video-jav.net

Ukraiński Kościół prawosławny będzie niezależny od Moskwy

Ukraina niebawem otrzyma autokefalię, gdyż ma do tego prawo - taką decyzję podjął i ją oznajmił 23 września patriarcha konstantynopolski Bartłomiej na zakończenie liturgii w cerkwi św. Focjusza w Stambule.

Polub nas na Facebooku!

Wiadomość przekazuje portal fanarion.blogspot.com. Według tegoż źródła, honorowy zwierzchnik światowego prawosławia wspomniał o tym przy okazji obecności na liturgii teologa czeskiego. Przypomniał, że Kościół prawosławny Ziem Czeskich i Słowacji jest najmłodszym Kościołem lokalnym, jaki otrzymał autokefalię od Konstantynopola (w 1998) i “teraz przyszła kolej na Ukrainę”. “Mam nadzieję, że otrzyma ona status autokefalii w najbliższym czasie, mimo istniejących przeszkód i stanie się to, ponieważ ma do tego prawo” – stwierdził z mocą Bartłomiej.

Wyjaśnił przy tym, że z jednej strony jest to jej (Ukrainy) wyłączne prawo do otrzymania takiego statusu, z drugiej zaś prawo do nadania go “należy wyłącznie do naszego Patriarchatu Ekumenicznego, jak to było ze wszystkimi nowymi Kościołami prawosławnymi, począwszy od Rosji w XVI wieku, a kończąc na Kościele Czech i Słowacji, o czym wspomniałem wcześniej”.

Mówca zapewnił, że nie lęka się gróźb. Podkreślił, że w jednym z niedawnych swych przemówień zaznaczył, iż Patriarchat Konstantynopolski ani nie grozi, ani sam nie znajduje się pod zagrożeniem, jednakże wykonując święte kanony, konsekwentnie nadal udziela ze swej strony autokefalii oraz trzyma się poważnych przywilejów, jakie przyznały mu sobory powszechne. “Tych uprawnień i kanonów soborowych, przyznanych nam jako Prymasowskiemu Kościołowi Konstantynopolskiemu, nie zdradzimy. Przestrzegamy i trzymamy się tych kanonów i będziemy wcielać je w życie w przypadku zarówno Ukrainy, jak i w każdym innym, jeśli zajdzie taka konieczność” – zapewnił na zakończenie patriarcha Bartłomiej.

KAI/ad

ZE ŚWIATA

Franciszek do osób starszych: bądźcie wzorem wytrwałości

Bądźcie w waszych rodzinach i w waszej ojczyźnie wzorem wytrwałości i nadziei, zanurzonymi w cierpliwości - tymi słowami papież Franciszek zwrócił się do zgromadzonych w katedrze św. Jakuba w Rydze osób starszych. W większości były to ofiary prześladowań władz komunistycznych za pozostawanie przy wierze.

Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Witając Ojca Świętego w katolickiej katedrze św. Jakuba abp Zbigniew Stankiewicz zaznaczył, że katolicy na Łotwie są jak mała trzódka i podobnie jak sól, czy zaczyn mogą wnieść odnowioną jakość w procesach kulturowych i gospodarczych swej ojczyzny.

Podkreślił, że w katedrze zgromadziły się obecnie osoby starsze, które urodziły się przed drugą wojną światową, a doświadczyły prześladowań ideologii ateistycznej. „Są wśród nas są osoby, które znosiły represje polityczne, były prześladowane i wygnane za wiarę w Chrystusa. Są emeryci, którym niekiedy udaje się przetrwać z powodu niskich emerytur. Są wśród nas także ci, którzy zachowali wiarę w Chrystusa podczas ateistycznego reżimu, a dzisiaj, pomimo ubóstwa, oferują swoją posługę w parafiach i tam, gdzie jest to potrzebne, jak na przykład w Legionie Maryi. Obecne są także zakonnice, które żyły swoją konsekracją dla Boga, nawet podczas prześladowań” – powiedział abp Stankiewicz.

Metropolita ryski przypomniał, że osoby obłożnie chore śledzą to spotkanie i papieską pielgrzymkę na Łotwie także za pośrednictwem mediów katolickich. „Ojcze Święty umocnij nas w wierze w Chrystusa i w autentycznej służbie bliźniemu” – zakończył swoje pozdrowienie abp Stankiewicz.

Nawiązując do tego powitania papież zauważył, że ani reżim nazistowski, ani sowiecki nie zgasiły w ich sercach wiary, a “w przypadku niektórych z was, nie odwiodły od poświęcenia się życiu kapłańskiemu, zakonnemu, bycia katechetami, podejmowania różnych posług kościelnych, wiążących się z narażeniem życia; w dobrym zmaganiu wzięliście udział, zbliżacie się do końca biegu i ustrzegliście wiarę”.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że często osoby starsze czują się zapomniane, są poddane ostracyzmowi, ubóstwu i wykluczeniu, a nawet nędzy. „Jeśli tak się dzieje, to tak zwany pociąg wolności i postępu ciągnie za sobą, jako ostatni wagon, tych, którzy walczyli o zdobycie praw, a którzy stali się obserwatorami świętowania innych ludzi, zaszczycanymi i wyróżnianymi, ale zapomnianymi w życiu codziennym” – z goryczą powiedział papież.

Franciszek zaapelował do osób starszych: „Nie poddawajcie się zniechęceniu, smutkowi, nie traćcie słodyczy, a tym bardziej nadziei! …Bądźcie w waszych rodzinach i w waszej ojczyźnie wzorem obydwu postaw: wytrwałości i nadziei, zanurzonych w cierpliwości. W ten sposób będziecie nadal budowniczymi waszego narodu”.

Ojciec Święty zaznaczył, że osoby starsze są żywym świadectwem stałości w przeciwnościach, a także daru proroctwa, przypominającego młodym pokoleniom, że ochrona i troska o tych, którzy nas poprzedzili podoba się Bogu, a woła o pomstę do nieba, gdy się tego nie czyni.

Wy, którzy przeżyliście wiele, nie zapominajcie, że jesteście korzeniami ludu, korzeniami młodych pędów, które muszą rozkwitać i przynosić owoce. Brońcie tych korzeni, utrzymujcie je przy życiu, aby dzieci i młodzież wszczepiły się w nie oraz zrozumiały, że wszystkie kwiaty na drzewie pochodzą z tego, co jest pod ziemią” – wezwał papież.

Na zakończenie Franciszek zachęcił osoby starsze do nieustannego dostrzegania nowości Boga, pielęgnowania ducha młodości, zasmakowania i zobaczenia, że zawsze, w każdym czasie i aż do końca dobry jest Pan.

Papieża powitał przy głównym wejściu proboszcz katedry. Ojciec Święty ucałował krucyfiks. Przy ołtarzu z obrazem Matki Boskiej papież złożył bukiet kwiatów. Odmówiono modlitwę “Ojcze nasz”. Franciszek przez chwilę zatrzymał się przed portretem sługi Bożego bp Bolesława Sloskansa, więźnia sowieckich łagrów i jednej z najwybitniejszych postaci Kościoła łotewskiego tamtych czasów. Wymieniono prezenty. Papież ofiarował stułę i kielich.

Po obiedzie z biskupami w Archidiecezjalnym Domu Świętej Rodziny Franciszek z Rygi helikopterem uda się do sanktuarium maryjnego w Agłonie, gdzie o godz. 16.30 (15.30 czasu polskiego) odprawi Mszę św. na której spodziewanych jest ok. 300 tys. osób a wśród nich najwyżsi rangą przedstawiciele władz. Eucharystię poprzedzi kilkugodzinny Festiwal Wiary ze śpiewem i modlitwami.

Ania Drus

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >