Trzęsienie ziemi w Nepalu, są ofiary również w Chinach i Indiach

Trzęsienie ziemi, które dzisiaj nawiedziło Nepal, było także odczuwalne w sąsiednich krajach.

W Chinach zginęło co najmniej 5 osób, a w Indiach ponad 20. Wstrząs główny miał siłę 7,9 stopnia w skali Richtera. Chińskie media informują, że w graniczącym z Nepalem Tybetańskim Regionie Autonomicznym zawaliło się wiele budynków mieszkalnych. Tylko w Tybecie zginęło 5 osób, a 13 zostało ciężko rannych – podały w sobotę późnym wieczorem czasu lokalnego władze regionu.

Ofiary odnotowano także w Indiach. Władze tego kraju wysłały już do Katmandu dwa wojskowe samoloty transportowe z pomocą humanitarną. Do Nepalu z Indii udało się też 45 ratowników oraz specjalnie wyszkolone do udziału w tego typu akcjach psy tropiące. Indyjski premier poprosił też o zorganizowanie pomocy medycznej.

Po wstrząsie głównym o sile 7,9 stopni w skali Richtera wystąpiło kilkanaście wstrząsów wtórnych, wiele z nich o sile ponad 5 stopni.


Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Tomasz Sajewicz / Pekin /mg


Wesprzyj nas

Powstaną kanały humanitarne dla imigrantów?

Utworzenie w Maroku i Libanie „bezpiecznych kanałów humanitarnych” dla proszących o azyl migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu zaproponowała rzymska Wspólnota św. Idziego wraz z włoską Federacją Kościołów Ewangelickich

Idea ta będzie jednym z tematów zaplanowanego na 29-30 kwietnia w Bari międzynarodowego kolokwium nt. przyszłości chrześcijan na Bliskim Wschodzie.

Głównym celem tego „szczytu międzychrześcijańskiego” będzie wysłuchanie świadectw zwierzchników tamtejszych Kościołów przez przedstawicieli rządów Włoch, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, USA, Rosji, Grecji i Cypru oraz Stolicy Apostolskiej. W zamyśle organizatorów może się to przysłużyć przezwyciężeniu „głuchoty” wspólnoty międzynarodowej i jej dyplomacji na los chrześcijan Bliskiego Wschodu.

Kierujący Wspólnotą św. Idziego Marco Impagliazzo przypomina, że na 133 łodzie z 17 tys. migrantów, które dotarły do wybrzeży Włoch, 105 z 14 tys. ludzi na pokładzie wypłynęło z Libii. Dlatego Wspólnota zwróciła się do władz Libii, by powstrzymały haniebny proceder przemytu ludzi. – Rząd w Trypolisie odpowiedział pozytywnie. Zobowiązał się też do godnego pochowania ofiar ostatniego zatonięcia [statku z migrantami, w którym zginęło prawie 900 osób – KAI]. Uważamy to za mały, ale konkretny sygnał woli rozpoczęcia poważnego traktowania tego olbrzymiego problemu – podkreśla Impagliazzo.

Podobnym sygnałem mogłoby stać się utworzenie „kanału humanitarnego w Maroku i Libanie” dla uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu, „powiązanego z europejskimi konsulatami, do których mogłyby zwracać się osoby proszące o azyl”, zyskując w ten sposób możliwość bezpiecznego dotarcia do celu. Przybywanie uchodźców do Europy nie wiązałoby się już dla nich z ryzykowną dla życia podróżą barkami przez Morze Śródziemne.

Impagliazzo zauważa, że otwarcie takich „biur humanitarnych” jest przewidziane zarówno w układzie z Schengen, jak i w Traktacie Lizbońskim, zakładającym „pomocniczą i czasową ochronę” osób uciekających przed wojną i katastrofami naturalnymi. Finansowanie działania takich biur mogłoby pochodzić ze środków wpływających z odpisów podatkowych przeznaczonych dla Kościołów ewangelickich we Włoszech i z dobrowolnych ofiar zebranych przez Wspólnotę św. Idziego.


pb (KAI/santegidio.org) / Rzym


Wesprzyj nas