Nasze projekty

Świątek zagrała tak dobrze, że rywalka zaczęła mówić po polsku

Iga Świątek wygrała czwarty finał Roland Garros w karierze. W sobotę po południu pokonała Jasmine Paolini 6:2, 6:1. Okazuje się, że 28-letnia Włoszka ma Polskie korzenie i w języku swojej babci i mamy zakończyła swoją pomeczową przemowę.

fot. x.com/rolandgarros

Sobotni finał Roland Garros został zdominowany przez Igę Świątek. Jasmine Paolini jedynie na początku spotkania udało się doprowadzić do przełamania, ale potem do końca meczu zdobyła już tylko jednego gema. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 6:2, 6:1 w gemach. Ale młoda Włoszka nie straciła humoru.

Polski finał

Mimo przegranej w finale w czasie pomeczowego przemówienia Paolini nie mogła powstrzymać uśmiechu, pogratulowała Idze wygranej i przyznała, że gra przeciwko tobie to najtrudniejsze zadanie w tym sporcie. Gratulacje dla twojego zespołu, robicie świetną robotę, liderka rankingu, wiele szlemów… po prostu gratulacje.

Włoszka podziękowała też za wsparcie swojej rodzinie i zespołowi, a także kibicom najpierw po francusku, po włosku i…po polsku.

Reklama

Okazuje się, że mama 28-letniej tenisistki pochodzi z Polski. Jasmine często i regularnie odwiedza też swoją babcię, która mieszka w Łodzi. Włoszka polskiego pochodzenia z językiem polskim radzi sobie wręcz perfekcyjnie czym już zaskarbiła sobie sympatię kibiców.

Ale to nie jedyna światowej klasy tenisistka z Polskimi korzeniami.

Za chwilę Igrzyska

Jasmine Paolini po raz pierwszy w karierze doszła aż do finału wielkoszlemowego turnieju. Świątek triumfuje już po raz czwarty i trzeci z rzędu.

Kolejne zmagania tenisistek już 17 czerwca na turnieju w Berlinie i prawdopodobnie obie panie – Iga Świątek i Jasmine Paolini – w nim wystartują. Iga będzie także reprezentować Polskę na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Początek turnieju 27 lipca.

Reklama

sport.pl, jk/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę