Sri Lanka: odwołane Msze ze względów bezpieczeństwa

Na Sri Lance dodatkowo zaostrzono dziś środki bezpieczeństwa, ponieważ piątek jest dniem tradycyjnej modlitwy muzułmanów. Istnieje obawa akcji odwetowych. Tymczasem lankijski episkopat podjął decyzję o zawieszeniu do odwołania w całym kraju publicznych liturgii. „Bezpieczeństwo jest teraz najważniejsze” – podkreślił arcybiskup Kolombo.

Polub nas na Facebooku!

Sytuacja w kraju jest bardzo napięta. Policja poszukuje 140 osób podejrzanych o powiązania z tzw. Państwem Islamskim, które wzięło na siebie odpowiedzialność za serią ataków na kościoły i hotele.

Jednocześnie rośnie społeczne oburzenie po tym, jak wyszło na jaw, że szefowie służb bezpieczeństwa nie przekazali prezydentowi ostrzeżeń od zagranicznych wywiadów, iż lokalni islamiści mogą przeprowadzić w kraju serię ataków. „To bardzo poważna sprawa, ponieważ jasno widać, że zamachów można było uniknąć. Komu możemy zaufać, jeśli zawodzą służby, których zadaniem jest zapewnienie nam bezpieczeństwa?” – pyta retorycznie arcybiskup Kolombo.

Kard. Malcolm Ranjith w porozumieniu z lankijskim episkopatem podjął bezprecedensową decyzję o odwołaniu w całym kraju publicznych liturgii. „Bezpieczeństwo jest teraz najważniejsze” – podkreślił hierarcha. Z kolei przywódcy wspólnoty islamskiej zaapelowali do swych wiernych, by nie udawali się dziś do meczetów i odprawili nakazane modlitwy w domu. Jednocześnie prezydent Maithripala Sirisena wezwał Lankijczyków, by z powodu wielkanocnych zamachów nie postrzegali krajowej mniejszości muzułmańskiej jako terrorystów.

Kard. Ranjith wskazał zarazem, że nie wierzy, iż powodem zamachów była zemsta za ataki na meczety w Nowej Zelandii, jak poinformowały lankijskie władze. „Sri Lanka nie ma z tym atakiem przecież nic wspólnego. Tymczasem zdaje się, że istnieją zagraniczne siły, którym zależy na destabilizacji w naszym kraju i położeniu na nim ręki. Sri Lanka leży blisko subkontynentu indyjskiego. Z geograficznego punktu widzenia odgrywa ważną rolę w interesach geopolitycznych i ekonomicznych w tym regionie” – zauważa kard. Ranjith. Apeluje zarazem do wspólnoty międzynarodowej, by nie mieszała się do polityki wewnętrznej i respektowała decyzje lankijskich władz, także co do udzielania pomocy, tam gdzie jest ona konieczna.

Tymczasem służby medyczne Sri Lanki poinformowały, że w niedzielnych zamachach zginęło ok. 250-260 osób, a nie 359, jak wcześniej podawano. Zawyżona liczba ofiar została spowodowana nieprecyzyjnymi informacjami podawanymi przez kostnice, a także trudnościami w precyzyjnej identyfikacji porozrywanych wybuchami ciał.

KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

“Odwołałbym Wielkanoc, gdybym wiedział o możliwości ataków”

Gdybym dostał jakiekolwiek informacje o możliwości zorganizowanych ataków na kościoły, odwołałbym zupełnie uroczystości Niedzieli Wielkanocnej! - powiedział arcybiskup Kolombo kard. Malcom Ranjith. Skrytykował tym samym władze Sri Lanki, które mimo posiadania ostrzeżeń dotyczących możliwych ataków nie przekazały ich dalej.

Polub nas na Facebooku!

W niedzielę Wielkanocną 21 kwietnia w kilku miejscach Sri Lanki w tym w 3 kościołach islamscy ekstremiści dokonali serii równoczesnych zamachów terrorystycznych. Liczba ofiar została do dziś oszacowana na 359 zabitych. Według kilku źródeł władze Sri Lanki otrzymały już ok. 10 dni wcześniej wiarygodne informacje m.in. od wywiadu indyjskiego donoszące o możliwości ataków terrorystycznych w kościołach. Ostrzeżeń nie przekazano dalej.

– To absolutnie niedopuszczalne zachowanie ze strony tych wysokich urzędników rządowych, w tym niektórych urzędników ministerstwa. Tych urzędników należy natychmiast zwolnić, a na ich miejsce powołać ludzi, którzy czują odpowiedzialność za innych – powiedział w wywiadzie dla lokalnych mediów kard. Malcom Ranjith, arcybiskup Kolombo.

ad, Catholic Herald/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap