video-jav.net

„Spotlight” – Kościół nie jest bierny wobec pedofilii

„Przesłanie filmu jest takie samo, jak to, co Kościół robi już od roku 2002” – mówi o. Hans Zollner, jezuita, członek Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich o filmie Spotlight, zdobywcy Oscara dla najlepszego filmu. „Kościół, jak żadna inna instytucja, wykonał ogromną pracę, aby stworzyć normy i zasady kontroli, które zapobiegają powtórzeniu się w przyszłości takich przestępstw” - dodaje

Polub nas na Facebooku!

„Papieżu Franciszku: nadeszła pora, aby bronić dzieci i odnowić wiarę” – to słowa Micheala Sugara, producenta filmu. „Spotlight” opowiada o śledztwie, jakie dziennikarze z „Boston Glob” przeprowadzili w związku z licznymi przypadkami księży, którzy przez dziesięciolecia dopuszczali się w diecezji Boston molestowania seksualnego dzieci.

Do słów producenta Oskarowego filmu odniósł się w wywiadzie dla naszego radia jezuita O. Hans Zollner, członek Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich. O. Zollner, profesor psychologii i wicerektor Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego, podkreślił, że w ostatnich kilkunastu latach Kościół, jak żadna inna instytucja, wykonał ogromną pracę, aby stworzyć normy i zasady kontroli, które zapobiegają powtórzeniu się w przyszłości takich przestępstw:

 

„Przesłanie filmu jest takie samo, jak to, co Kościół robi już od roku 2002, czyli dokładnie w tym samym czasie, kiedy miały miejsce wydarzenia, o których opowiada ten film. Od końca lat 90tych kard. Ratzinger, jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary, zdał sobie sprawę, że Kościół nie może więcej tolerować tych nadużyć, ani ich ukrywania przez biskupów. I tak Ratzinger, później również jako Papież Benedykt, zrobił wiele, aby uczynić z Kościoła instytucję przejrzystą i zaangażowaną w walkę z tymi nadużyciami. Dalej Papież Franciszek kontynuował linię Benedykta, jeszcze bardziej zaostrzając prawodawstwo Kościoła i powołując do życia Komisję ds. Ochrony Nieletnich”.

 

Kilka dni temu arcybiskup Malty Charles Scicluna, który przez wiele lat był oskarżycielem podczas procesów księży pedofilii, powiedział, że „rekomendowałby obejrzeć «Spotlight» wszystkim, w tym biskupom”, ponieważ jest on zachętą, aby Kościół był w kwestii pedofilii przejrzysty i walczył przeciw niej tak długo, aż ją u siebie całkowicie wykorzeni. Trzeba sobie bowiem uświadomić, dodaje O. Zollner, że nie wolno zamiatać takich spraw pod dywan, mając nadzieję, że sprawa ucichnie, ponieważ prędzej czy później i tak będziemy jej musieli stawić czoła.

 


RV / Watykan

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę “Miłosierdzie to imię Boga” – wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

 

Hołd Żołnierzom Niezłomnym w Moskwie

Ataszat wojskowy przy ambasadzie RP w Moskwie uczcił Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych. Polscy oficerowie złożyli kwiaty na symbolicznych grobach przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego.

Polub nas na Facebooku!

Na moskiewskim cmentarzu Dońskim znajdują się mogiły: ostatniego komendanta głównego Armii Krajowej Leopolda Okulickiego – „Niedźwiadka” i zastępcy Delegata Rządu na Kraj Stanisława Jasiukiewicza – „Opolskiego”. Obaj zostali w marcu 1945 roku porwani w Warszawie przez NKWD i wywiezieni do Moskwy, gdzie urządzono im proces pokazowy i skazano na wieloletni pobyt w łagrach. Zmarli w niewyjaśnionych okolicznościach, przed końcem wyroku. W oddalonym od Moskwy o 200 kilometrów Włodzimierzu jest grób jeszcze jednego Polaka skazanego w tym samym procesie, wicepremiera rządu na uchodźctwie – Jana Stanisław Jankowskiego. On również zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach na dwa tygodnie przed uwolnieniem.

 

Według historyka ze stowarzyszenia Memoriał Aleksandra Gurianowa, na terenie Rosji są setki cmentarzy, na których spoczywają Polacy zamordowani w okresie represji stalinowskich, głównie żołnierze Armii Krajowej. Wciąż nieznane pozostaje miejsce spoczynku co najmniej 530 żołnierzy podziemia niepodległościowego, aresztowanych w akcji wspólnie zorganizowanej przez Urząd Bezpieczeństwa i NKWD, a nazywanej „Obławą Augustowską”. Ostatnie hipotezy wskazują, że mogli zostać pochowani na terenie obecnej Białorusi.

 

Rosyjskie ślady Żołnierzy Wyklętych

 

Rosyjska ziemia skrywa ciała wielu „żołnierzy wyklętych”. Jednych podstępem zwabiono do Moskwy i zamordowano, a innych aresztowano jako rzekomych wrogów państwa radzieckiego i rozstrzelano w nieznanym miejscu. Między innymi, w marcu 1945 roku, pod pretekstem przeprowadzenia rozmów z kierownictwem ZSRR, zostało uprowadzonych do Rosji szesnastu przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego.

 

Byli wśród nich: wicepremier rządu na uchodźctwie Jan Stanisław Jankowski i ostatni komendant główny Armii Krajowej generał Leopold Okulicki – „Niedźwiadek”. Pierwsze trzy miesiące spędzili w więzieniu NKWD na Łubiance. 18 czerwca przed moskiewskim sądem rozpoczął się proces pokazowy, w którym wszystkich skazano na pobyt w łagrze. Część z nich, po kilku miesiącach zwolniono, pozwalając na powrót do Polski, gdzie ponownie zostali aresztowani przez Urząd Bezpieczeństwa. Wicepremier Jankowski odstał wyrok 8 lat pozbawienia wolności, który odsiadywał w więzieniu we Włodzimierzu.

 

Według szefowej wspólnoty polonijnej w tym mieście Krystyny Koczetowej, został on zamordowany 13 marca 1953 roku, na dwa tygodnie przed końcem kary. Kilka lat temu Polakom z Włodzimierza udało się umieścić na przywięziennym cmentarzu tablice pamiątkową z jego nazwiskiem. Przez wiele lat nie było wiadomo co stało się z generałem Okulickim. Dopiero w 1956 roku funkcjonariusze NKWD ujawnili, że „Niedźwiadek” zmarł w 1946 roku, w lochach na Łubiance. Jego symboliczny grób znajduje się w Moskwie na cmentarzu Dońskim.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/mg/pbp/magos

Krzyszkowski_Pilecki_popr_500pcx

 

Książka “Pilecki. Śladami mojego taty” autorstwa Mirosława Krzyszkowskiego i Bogdana Wasztyla którzy rozmawiali z Andrzejem Pileckim ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

 

 

Syn rotmistrza Pileckiego ma dziś 83 lata. Nie musi już i nie chce milczeć. Rusza śladami ojca. Trafia do miejsc, które pamiętają Witolda. I daje świadectwo o życiu jednego z największych polskich patriotów. Wszyscy powinniśmy towarzyszyć mu w tej podróży.