video-jav.net

Sąd Boży, piekło i niebo tematami Kongresu o Teologii

Tym razem to eschatologia znalazła się w centrum dorocznego kongresu o teologii Josepha Ratiznegra. Jak zauważa ks. Federico Lombardi SJ z watykańskiej Fundacji Benedykta XVI są to tematy bardzo ważne w nauczaniu Papieża Seniora, a w ostatnich dziesięcioleciach odstawione trochę na bok, bo nie łatwo się z nimi zmierzyć, choć mają zasadnicze znaczenie dla każdego z nas. Chodzi tu przede wszystkim o zapomniane katechizmowe ostatnie rzeczy człowieka, czyli śmierć, sąd Boży, piekło albo niebo.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Lombardi przypomina, że Benedykt XVI przywracał do świadomości wiernych tę ostateczną rzeczywistość, między innymi w Encyklice o nadziei „Spe salvi”. W sposób bardzo osobisty mówi też o tym w swym ostatnim wywiadzie książkowym, gdzie wypowiada się z pozycji człowieka przygotowującego się na spotkanie z Bogiem.

Doroczny kongres o teologii Papieża Seniora odbędzie się tym razem na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża. Weźmie w nim udział też dwóch rabinów. Jak podkreśla ks. Lombardi Benedykt XVI przywiązuje wielką wagę do takich spotkań, bo przyczyniają się one do odrodzenia teologii.

„Podczas naszej ostatniej rozmowy Benedykt XVI powiedział mi słowa, które bardzo mnie uderzyły: «Trzeba wspierać rozwój teologii od środka». Czyli, że teologia rozwija się i umacnia, znajduje nowe perspektywy, kiedy odpowiada na swe powołanie, którym jest refleksja o wierze w Kościele w sposób głęboki i kościelny. Nie pomaga się teologii, kiedy stosuje się środki zewnętrzne, wytyczne z zewnątrz o charakterze dyscyplinarnym. Trzeba raczej pomóc teologii, aby to ona sama w ramach swego powołania odkryła piękno swej posługi Kościołowi i wierze, by wiedziała, że może być owocna” – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Lombardi.


RV / Watykan

 

Aleppo: sytuacja jeszcze nigdy nie była tak tragiczna

Dramatyczny apel o zaprzestanie bombardowania w Aleppo szpitali wystosowali pracujący w tym syryjskim mieście Lekarze bez Granic po tym, jak kolejny raz zaatakowano tam jedyny działający jeszcze szpital pediatryczny.

Polub nas na Facebooku!

Alarmują oni zarazem, że sytuacja jest katastrofalna, jak nigdy dotąd w czasie tej trwający już szósty rok wojny. „Ludzie są odcięci od świata, głodni, nieustannie bombardowani, pozbawieni opieki medycznej i pomocy humanitarnej” – tak Lekarze bez Granic opisują sytuację w tym oblężonym mieście.

„W tej wojnie nie ma miłosierdzia dla nikogo, nawet dla dopiero co narodzonych dzieci” – wskazuje Andrea Iacomini. Z ramienia UNICEF-u koordynuje on pomoc dla najbardziej bezbronnych mieszkańców Aleppo.

„Nie do pomyślenia jest, że wciąż wytwarza się sytuację, w której niemożliwe jest otwarcie korytarzy humanitarnych, a są one pilną koniecznością. Struktury sanitarne praktycznie już nie istnieją, ponieważ zostały zbombardowane. Sytuacja jest dramatyczna – mówi Radiu Watykańskiemu Iacomini. – W niszczonych przez bomby szpitalach giną kolejne dzieci. Lekarze, zamiast leczyć, wyciągają maluchy z inkubatorów, kołysek i łóżek, i pod bombami wynoszą je na zewnątrz, ratując im życie… W tej wojnie nie ma miłosierdzia dla nikogo. W Syrii bombarduje się ciężarówki z pomocą humanitarną, bombarduje się szkoły, w których uczą się dzieci, bombarduje się szpitale, ambulatoria, karetki, a także uciekające rodziny z dziećmi. Sytuacja jest krytyczna, ci ludzie potrzebują chwili oddechu. Trzeba przynajmniej otworzyć korytarze humanitarne po to, by choć rodziny mogły opuścić to miasto”.

Organizacja Narodów Zjednoczonych opublikowała właśnie raport, z którego wynika, że prawie milion mieszkańców Syrii uwięzionych jest obecnie w strefach oblężonych. Mowa o miejscach całkowicie objętych działaniami wojennymi, do których nie mają dostępu nawet organizacje niosące pomoc humanitarną. Wysłannik ONZ dla Wschodniego Aleppo podkreśla, że jego czas jest policzony. Przewiduje, że do Bożego Narodzenia będziemy świadkami ucieczki z tego miasta co najmniej 200 tys. Syryjczyków, co będzie oznaczać katastrofę humanitarną.


RV / Aleppo