video-jav.net

Przeor Taizé ujawnił przypadki wykorzystywania seksualnego

Przeor ekumenicznej wspólnoty z Taizé brat Alois poinformował wczoraj wieczorem w oświadczeniu, że w okresie od lat 50. do lat 80. ub. wieku trzech braci – członków wspólnoty, z których dwóch już nie żyje, dopuściło się wykorzystywania seksualnego małoletnich. Chodzi w sumie o pięć przestępstw. O sprawach tych br. Alois poinformował prokuraturę.

Polub nas na Facebooku!

Przeor Taizé ujawnił przypadki wykorzystywania seksualnego
Przeor ekumenicznej wspólnoty z Taizé brat Alois poinformował wczoraj wieczorem w oświadczeniu, że w okresie od lat 50. do lat 80. ub. wieku trzech braci – członków wspólnoty, z których dwóch już nie żyje, dopuściło się wykorzystywania seksualnego małoletnich. Chodzi w sumie o pięć przestępstw. O sprawach tych br. Alois poinformował prokuraturę.

W dzisiejszym wywiadzie dla „La Croix” br. Alois wyraża nadzieję, że ujawnienie tej sprawy i przekazanie jej wymiarowi sprawiedliwości jest „działaniem, które jesteśmy winni pokrzywdzonym i ich bliskim, które pomoże uniknąć jakiejkolwiek fałszywej idealizacji i przyczyni się do tego, że młodzi ludzie nadal będą znajdować w Taizé zaufanie i miejsce, w którym zostaną wysłuchani”.

Brat wyznaje, że to spotkania z ofiarami – które były zaskoczone tym, że im uwierzył – zaowocowały pragnieniem powiadomienia prokuratury o zaistniałej sytuacji. “Słuchając ofiar, zdałem sobie sprawę z wagi każdej przemocy o charakterze seksualnym, z każdego naruszenia ludzkiej integralności. Tylko dzięki temu, że im towarzyszyłem, zrozumiałem, jak głęboko jest im potrzebna sprawiedliwość, aby mogło dojść do uleczenia. To mnie przekonało, że trzeba pójść dalej. W poniedziałek, 3 czerwca, zawiadomiłem prokuratora Republiki o tych sytuacjach dotyczących braci z naszej wspólnoty” – powiedział brak Alois. Podkreślił również, że to wspólnota braci domagała się od niego takich działań i pełnej przejrzystości.

– Kiedy dzieliłem się z braćmi pragnieniem, żeby wyjaśnić z punktu widzenia prawa tę sytuację, rozważaliśmy to w małych grupach, włączając w to braci żyjących we fraterniach zagranicą. Rzecz jasna, martwiliśmy się o konsekwencje, ale nikt nie okazał niechęci. Choć nas to wiele kosztowało, decyzja, żeby zawiadomić prokuraturę, pojawiła się szybko. Również bardzo szybko zrozumieliśmy, jak ważne jest równoległe wyjaśnienie prawdy naszym bliskim oraz dziesiątkom tysięcy ludzi młodych i starszych przybywających każdego roku do Taizé. Im również jesteśmy winni prawdę o aktach przemocy, które są częścią naszej historii. Młodzi ludzie nam ufają: to ogromna odpowiedzialność i nie trzeba, żeby wokół wzgórza krążyły jakieś niedomówienia. Zdaję sobie sprawę, że ta nowina zaboli wielu, chciałbym, żeby mi o tym powiedzieli. Przede wszystkim jednak mam nadzieję, że to działanie, które jesteśmy winni pokrzywdzonym i ich bliskim, pomoże uniknąć jakiejkolwiek fałszywej idealizacji i przyczyni się do tego, że młodzi ludzie nadal będą znajdować w Taizé zaufanie i miejsce, w którym zostaną wysłuchani. Chcemy tym działaniem dodać nasz wkład w pracę nad dążeniem do prawdy w Kościele – powiedział brat Alois.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Podsumowanie papieskiej pielgrzymki do Rumunii

W trakcie trwającej trzy dni pielgrzymki do Rumunii Franciszek postawił nacisk na trzy aspekty: zasypywanie podziałów etnicznych, narodowych i religijnych, budowanie mostów między pokoleniami i grupami społecznymi oraz poszanowanie wolności – z Bukaresztu pisze Michał Kłosowski,

Michał Kłosowski
Michał
Kłosowski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Podsumowanie papieskiej pielgrzymki do Rumunii
W trakcie trwającej trzy dni pielgrzymki do Rumunii Franciszek postawił nacisk na trzy aspekty: zasypywanie podziałów etnicznych, narodowych i religijnych, budowanie mostów między pokoleniami i grupami społecznymi oraz poszanowanie wolności – z Bukaresztu pisze Michał Kłosowski,

Franciszek chyba lubi Europę Środkową. Po wizycie w Polsce w 2016 roku, krajach bałtyckich w 2018, Bułgarii i Macedonii na wiosnę tego roku, na początku maja Ojciec Święty odwiedził Rumunię, kraj w którym blisko 90% mieszkańców to prawosławni, a którego historia ostatniego półwiecza to wołanie o jedność i pokój.

Papież spotkał się tu z mniejszościami religijnymi i wiernymi różnych obrządków, uczestnicząc we wspólnej modlitwie „Ojcze Nasz” z patriarchą Prawosławnego Kościoła Rumunii i spotkaniu ze Świętym Synodem, w nowo-powstałej katedrze w Bukareszcie. 1 czerwca w Jassach, niedaleko granicy Mołdawskiej, uczestniczył też w spotkaniu z młodzieżą i rodzinami. – Pan daje nam wszystkim powołanie, które jest prowokacją, aby pomóc nam odkryć talenty i zdolności, jakie posiadamy i abyśmy je oddali na służbę innym – nawoływał, dodając: – Pan prosi nas, abyśmy używali naszej wolności, jako wolności wyboru, by powiedzieć „tak” projektowi miłości, obliczu, spojrzeniu. Jest to znacznie większa wolność, niż możliwość konsumpcji i kupowania rzeczy. Jest to powołanie, które wprawia nas w ruch, powoduje, że obalamy okopy i otwieramy drogi, powołanie, które przypomina nam o przynależeniu do siebie jako dzieci i bracia – mówił Papież, odnosząc się tym samym do problemu migracji: od 2007 roku z Rumunii wyjechało blisko 4 miliony obywateli, głownie ludzi młodych. Tego samego dnia rano celebrował Mszę Świętą we franciszkańskim sanktuarium Şumuleu Ciu, ważnym miejscu kultu dla liczącej blisko 650 tysięcy osób węgierskiej diaspory. W niedzielę, 2 czerwca natomiast uczestniczył w Boskiej Liturgii, w trakcie której beatyfikowano siedmiu bskupów-męczenników, którzy zginęli za wiarę w latach 1950-1970, w Rumunii rządzonej wówczas przez komunistyczny reżim.

 

🔷 PRZECZYTAJ: Papież Franciszek beatyfikuje siedmiu rumuńskich biskupów-męczenników

 

Praktycznie cała liturgia, którą podczas nabożeństwa wygłosił Franciszek poświęcona była wartościom, które przyświecały męczennikom. – Z wielką odwagą i męstwem wewnętrznym zgodzili się na ciężkie uwięzienie i wszelkiego rodzaju znęcanie się, by nie zaprzeć się przynależności do swego umiłowanego Kościoła – powiedział Ojciec Święty.

Jedność Kościoła i budowanie dialogu między wyznaniami były głównymi punktami tej homilii. Ich konieczność wobec wzrastającej presji ideologicznej Papież podkreślił, stojąc na historycznym Polu Wolności, na którym w 1848 roku Rumunii tłumnie protestowali wobec monarchii austro-węgierskiej. – Teraz nam przypada walczyć, jak oni walczyli w ich czasach. Obyście byli świadkami wolności i miłosierdzia, aby braterstwo i dialog przeważały nad podziałami, powiększając braterstwo krwi, które ma swoje źródło w okresie cierpienia, kiedy chrześcijanie podzieleni na przestrzeni dziejów, odkryli, że są sobie bliżsi i solidarni – prosił w homilii Franciszek.

Na zakończenie pielgrzymki Franciszek spotkał się z romską mniejszością, zamieszkującą Rumunię. Papież przeprosił za stygmatyzację i traktowanie po kainowsku zamiast po ablowsklu, od czego wolni nie są także chrześcijanie. Oficjalnie na terenie Rumunii mieszka ok. 500 tys. Romów, choć według niektórych szacunków społeczność ta liczyć może 2 miliony osób, co stanowi największą populację w Europie. W spisie powszechnym w 2002 roku na pytanie o przynależność religijną, 76,33% Romów zadeklarowało się jako prawosławni. Liczba romskich katolików, reformowanych (kalwinistów) i grekokatolików to około 7% romskiej populacji. Jak stwierdził Ojciec Święty, mają oni do odegrania ważną rolę w rumuńskim społeczeństwie, ze względu na swoją kulturę i przywiązanie do tradycji.

 

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Michał Kłosowski

Michał Kłosowski

Dziennikarz, sekretarz redakcji „Wszystko Co Najważniejsze”, twórca programu „Studio Raban” w Telewizji Polskiej, współpracownik „Stacji 7”. Współtworzył strategię komunikacji m.in. Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016 i Panama 2019.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Michał Kłosowski
Michał
Kłosowski
zobacz artykuly tego autora >
Share via