“Protesty nie przywrócą życia Floydowi” Czarnoskóry kardynał do Amerykanów

Rasizm w każdej postaci zasługuje na potępienie ale demonstracje, złość i frustracja nie przywrócą życia Floydowi. Ważna jest teraz tylko jedna rzecz: przebaczenie tym, którzy go zabili - tymi słowami zwrócił się do Amerykanów pochodzący z Ghany kard. Peter Turkson, prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju.

Polub nas na Facebooku!

Odniósł się w ten sposób do zalewającej USA fali protestów, demonstracji i zamieszek, jakie wybuchły przeciw brutalności policji. Spiralę złości i agresji nakręca… coraz większa brutalność, z jaką władze starają się opanowywać sytuację.

– Rasizm w każdej postaci zasługuje na potępienie. Ale  demonstracje, złość i frustracja nie przywrócą życia Floydowi. W obecnej chwili ważna jest tylko jedna rzecz, a mianowicie: na wzór Jezusa Chrystusa przebaczenie tym, którzy go zabili. Myślę, że w ten sposób możemy uczcić pamięć George’a Floyda

– powiedział kard. Turkson portalowi Vatican News.

Jako inną formę wyrażenia czci dla zamordowanego przez policjanta Floyda zaproponował, by w duchu pojednania zorganizować „wydarzenie ekumeniczne, międzyreligijne”, na przykład w parku. – Powinni w nim uczestniczyć także księża i biskupi katoliccy. Ważne, aby w tym trudnym czasie zjednoczyć ludzi w modlitwie – podkreślił watykański kardynał.

W środę wieczorem o aktualnej sytuacji w USA rozmawiał z przewodniczącym tamtejszego Episkopatu papież Franciszek. Papież zatelefonował do arcybiskupa Los Angeles José H. Gomeza aby zapytać o sytuację oraz “zapewnić o swoich modlitwach i bliskości z Kościołem i narodem Stanów Zjednoczonych w obecnej chwili napiąć społecznych”.

Podziękował też za duszpasterski ton biskupów USA w reakcji na demonstracje w całym kraju w ich wypowiedziach i działaniach od śmierci George’a Floyda. Papież powiedział, że szczególnie modli się arcybiskupa Minneapolis, Bernarda A. Hebdę i Kościół w archidiecezji Saint Paul and Minneapolis, gdzie zaczęły się ogólnonarodowe demonstracje.

W sprawie demonstracji i chaosu w USA głos zabrał też przewodniczący Papieskiej Akademii Życia, kard. Vincenco Paglia. Najpierw określił rasizm jako „wirus umysłów”, który szerzy się na świecie podobnie jak koronawirus i podobnie jak on musi zostać wytępiony. „Jest to wirus umysłu, wirus kulturowy, który szybko się rozprzestrzeni, jeśli nie zostanie odizolowany”, powiedział kard. Paglia w rozmowie z amerykańską agencją katolicką „Catholic News Service” w USA. “Podobnie jak ludzie w czasie pandemii są wzywani do izolowania się, do troski o siebie nawzajem, tak rasizm można pokonać tylko wtedy, gdy ludzie będą się troszczyli o siebie nawzajem. Dziś musimy rozwinąć rewolucję braterstwa”, stwierdził kard. Paglia.

Zaznaczył, że “braterstwo i solidarność są prawdziwą siłą, wspierającą nas w naszej słabości”. “Jednak ta siła może się rozwijać tylko wtedy, gdy wszyscy będą świadomi, że jesteśmy rodziną siedmiu miliardów ludzi. Nie mogę powiedzieć mojemu bratu: ‘Nie dbam o ciebie’, ponieważ jesteś dziewiątym bratem, a ja lubię tylko pierwszych pięcioro rodzeństwa”, tłumaczył włoski purpurat.

“Przemoc nie jest odpowiednim środkiem do osiągnięcia większej sprawiedliwości. Walki z rasizmem nie prowadzi się przemocą, ale – jak twierdził Martin Luter King: `słowami, kulturą, wiarą, humanizmem`” – powiedział kard. Paglia.

Jednocześnie przewodniczący Papieskiej Akademii Życia krytycznie odniósł się do rozwoju społecznego ostatnich lat w USA. “Stany Zjednoczone miały misję, by pomagać innym, nie tylko samym sobie, ale – jak sądzę – straciły to powołanie” – powiedział kardynał i dodał: “Dlatego katolicyzm w USA ma wielką misję do spełnienia”.

ad, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Dramatyczna sytuacja w USA, papież apeluje o spokój i potępia rasizm

Przybierają na sile protesty i uliczne zamieszki w całych Stanach Zjednoczonych przeciw brutalności policji. Niszczone są kościoły, grabione sklepy, policja z coraz większą brutalnością tłumi demonstracje. Papież Franciszek błagał dziś o spokój społeczny w tym kraju i potępił rasizm.

Polub nas na Facebooku!

Podczas dzisiejszej audiencji generalnej, zwracając się do wszystkich Amerykanów, papież powiedział:

Drodzy bracia i siostry w Stanach Zjednoczonych, z wielkim niepokojem obserwowałem zatrważające niepokoje społeczne w waszym kraju w minionych dniach, po tragicznej śmierci pana George’a Floyda.Moi przyjaciele, nie możemy tolerować ani przymykać oczu na rasizm i wykluczenie w jakiejkolwiek formie, i pomimo to twierdzić, że bronimy świętości każdego ludzkiego życia. Jednocześnie musimy uznać, że „przemoc minionych nocy jest samoniszcząca i samobójcza. Na drodze przemocy nic się nie zyskuje a tak wiele traci”.Łączę się dzisiaj z kościołem św. Pawła w Minneapolis oraz Kościołem w całych Stanach Zjednoczonych, modląc się o wieczny odpoczynek dla duszy George’a Floyda i tych wszystkich, którzy stracili życie w wyniku grzechu rasizmu. Módlmy się o pocieszenie ich rodzin pogrążonych w żałobie i przyjaciół. Błagajmy o pojednanie narodowe i pokój, za którym tęsknimy. Niech Matka Boża z Guadalupe, Matka Ameryki, wstawia się za tymi wszystkimi, którzy pracują na rzecz pokoju i sprawiedliwości w waszym kraju i na całym świecie.

W całych USA ludzie wyszli na ulicę w proteście przeciwko brutalności policji i rasizmowi. Bezpośrednią ich przyczyną była śmierć czarnoskórego mieszkańca Minneapolis George’a Floyda, który zmarł 25 maja w trakcie zatrzymania go przez policję. Funkcjonariusz tak długo przypierał kolanem do ziemi nieuzbrojonego Floyda, że ten się udusił. Sekcja zwłok, dokonana przez niezależnych ekspertów potwierdziła, że przyczyną jego śmierci było uduszenie. Dla tysięcy ludzi był to jawny znak rasizmu u białego policjanta, ponieważ ani sama interwencja, ani tak brutalne traktowanie nie było niczym uzasadnione. Protesty najpierw wybuchły w Minneapolis, a potem rozlały się na cały kraj.

Sytuacja dotyka również kościołów, gdyż anarchii i zamieszkom przeciw rasizmowi towarzyszą też zwykłe akty wandalizmu i huligaństwa, niejednokrotnie wymierzone w katolików. Kościoły i katedry w aż 6 stanach zostały podpalone, dewastowane lub demolowane przez niektórych protestujących, pomimo, iż w części protestów uczestniczą też osoby duchowne. Niemal całkowicie zdewastowano katedrę pw. Niepokalanego Poczęcia w Denver, pomalowano ją napisami “Nie ma Boga”, “Bóg umarł”, “Pedofile”. Świątynie niszczono ponadto w Kaliforni, Minnesocie, Nowym Jorku, Kentucky, Teksasie i Kolorado.

Proboszcz obrzuconej kamieniami kaplicy św. Judy w Dallas oglądając zapis kamer monitoringu zarejestrowany w czasie napaści zauważył, że wandale nie zdawali sobie raczej sprawy z tego, że niszczą kościół. – Demolowali aby demolować, nie zwracając uwagi na to, że jest to świątynia. Ale te rozbite okna są niczym ważnym. Ważne było życie pana Floyda, które zostało odebrane przez innego człowieka. Wierzę, że ogromna większość ludzi w naszym kraju jest wychowywana do dobrego, nie do złego. Stańmy wszyscy w obronie prawdziwego pokoju. Módlmy się za pana Floyda, jego rodzinę i tych, którzy stracili życie z rąk władzy – powiedział o. Jonathan Austin proboszcz kaplicy w czasie homilii wygłoszonej w minioną niedzielę, tuż po zniszczeniu kaplicy.

Duchowni krytykowali też działania prezydenta Donalda Trumpa, który nakazuje tłumić protesty jeszcze brutalniejszymi metodami. Skrytykowano też jego wtorkową obecność w narodowym sanktuarium św. Jana Pawła II w Waszyngtonie dla uczczenia 100. rocznicy urodzin Papieża-Polaka. Głos w tej sprawie zabrał sam arcybiskup Waszyngotnu Wilton Gregory.

“Uważam za zaskakujące i naganne, by jakiekolwiek katolickie miejsce zezwoliło na bycie tak jawnie wykorzystanym i zmanipulowanym w sposób, który łamie nasze religijne zasady. Jan Paweł II był gorliwym obrońcą praw oraz godności ludzi. Z pewnością nie zgodziłby się na użycie gazu łzawiącego i innych środków, by uciszać, rozpraszać czy zastraszać dla możliwości zrobienia zdjęcia przed miejscem kultu i pokoju” –

napisał we wtorkowym oświadczeniu abp Gregory. Nawiązał w ten sposób do decyzji prezydenta, aby użyć gazu łzawiącego wobec protestujących pod Białym Domem.

Protestom towarzyszyła też wczoraj akcja w mediach społecznościowych “Tuesday Blackout” (zaczerniony wtorek). Polegała ona na zapełnianiu Facebooka, Twittera i Instagrama czarnymi planszami z hasztagiem #BlackLivesMatter (“Życie czarnych ma znaczenie”). Hasło to trzymali także protestujący tego dnia w całych USA. Część z nich protestowała leżąc na plecach na ulicy z rękami za głową

ad, CNA/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap