Nasze projekty

Papież do wolontariuszy ŚDM: Poświęcając się pomnażacie nadzieję

Wzruszające i żywiołowe - tak można określić spotkanie Franciszka z wolontariuszami Światowych Dni Młodzieży, jakie odbyło się na stadionie Rommel Fernández 27 stycznia, tuż przed odlotem papieża do Rzymu.

Ojciec Święty przybył na stadion Rommel Fernández około godz. 16.07 lokalnego czasu. W samochodzie golfowym objechał płytę obiektu, tak aby wszyscy wolontariusze mogli zobaczyć go z bliska. Zgromadzeni dziękowali Franciszkowi i krzyczeli popularne w tych dniach w Panamie zawołanie: „Esta es la juventud del Papa” – Jesteśmy młodzieżą papieża.

Witając Ojca Świętego generalny koordynator ŚDM ks. Rómulo Aguilar zaznaczył, że są tu obecni chłopcy i dziewczęta różnego pochodzenia: chrześcijanie, muzułmanie, buddyści i żydzi, a nawet osoby bezwyznaniowe, kierujący się jedynie ludzką wielkodusznością. Wszyscy oni ciężko pracowali i to Bóg „poprowadził ich za rękę i napełnił ich życie boskim ogniem”. Wielu z nich zostawiło na długo swe kraje, pracę, studia, rodziny i plany osobiste i „akceptujemy tę ich ofiarę jako dar z nieba” – zapewnił ks. Aguilar. Dodał, że świadomi rozmiarów ich pracy, organizatorzy wierzą, że ci młodzi ludzie dali światu to, co mieli „i jesteśmy im za to bardzo wdzięczni”.

Polski wolontariusz z Krakowa – Bartosz Placak, który spędził w Panamie 10 miesięcy, wyznał, że prosił Boga, aby pozwolił mu zostać międzynarodowym wolontariuszem w Panamie i – jak przyznał – otrzymał więcej niż oczekiwał. Z radością może obecnie głosić wszędzie wielkoduszność i otwarcie wszystkich Panamczyków, których spotkał i poznał na tej drodze. Dodał, że posługa wolontariuszy przypominała działalność pierwszych chrześcijan, którzy zostawiali swe rodziny i domy i szli w świat, aby głosić tam Dobrą Nowinę. Podczas swego pobytu w Panamie codziennie podziwiał bogactwo różnorodności tamtejszego Kościoła i odczuwał coraz większą wdzięczność „za wszystkie charyzmaty, które są prawdziwymi skarbami tego Kościoła”. „Modlitwa jest podstawą tego wszystkiego, co robimy” powiedział B. Placak i po portugalsku zapewnił, że młodzi udadzą się z papieżem także do Lizbony.

Reklama

Stella Maris del Carmen Deville Moreno, 21-letnia Panamka, wspomniała, że bardzo chciała razem z siostrą przyjechać na poprzednie Światowe Dni do Polski i zaczęły zbierać pieniądze na ten cel, m.in. sprzedając cukierki i ciastka, a nawet nakręciły film o Jezusie. I gdy wydawało się, że obie znajdą się w Krakowie, w ciągu miesiąca zmarło troje bliskich członków jej rodziny i zdobyte z trudem pieniądze trzeba było przeznaczyć na pogrzeby. Ale to Pan kieruje wszystkim i okazało się, że następne centralne obchody ŚDM odbędą się w Panamie. „I Duch Święty dał mi ten cudowny dar uczestniczenia i służenia w moim pierwszym Dniu” – wyznała dziewczyna. Na zakończenie wezwała swych rówieśników, aby modlili się często, gdyż ich życie jest trudne i w XXI wieku czyha na nich wiele zagrożeń i jedynie Bóg daje nam szczęście wieczne.

Z kolei wolontariuszka z Portugalii na wstępie przypomniała, że z jej ojczyzny wypływały niegdyś na cały świat statki z Krzyżem Chrystusowym na żaglach. Jej miasto – Lizbona jest piękna, z małymi kaplicami i wieloma kościołami, prastarymi i pięknymi, a we wszystkich nich czci się Matkę Bożą, dlatego kraj ten jest nazywany Ziemią Maryi. Jest to ziemia otwarta na wszystkich i już teraz radość jej mieszkańców jest ogromna, gdyż w 2022 będzie gościć kolejne Światowe Dni Młodzieży. Na ulicach Lizbony, pełnych młodych ludzi, będą rozbrzmiewać modlitwy w różnych językach. „Umocnieni w swej wierze przez Jego Świątobliwość papieża Franciszka, wiemy, że przeżyjemy wyjątkowy czas łaski, za który już teraz Ci dziękujemy” – zakończyła młoda Portugalka.

Następnie wolontariusze przedstawili krótką scenę nawiązującą do sceny Zwiastowania: nie zabrakło w niej tańca nowoczesnego i rytmów młodzieżowych, a także obowiązkowego selfie z Aniołem.

Reklama

Na zakończenie Ojcu Świętemu i wszystkim wolontariuszom podziękował arcybiskup Miasta Panamy José Domingo Ulloa Mendieta. Zaznaczył, że to, co oni zrobili, odpowiadając na wezwanie Miejscowego Komitetu Organizacyjnego, było wielkim oddaniem i służbą Kościołowi oraz widzialnym dowodem na to, że „jest nadzieja wśród naszych młodych, że można spotkać osoby gotowe do poświęcenia się dla innych”. Jest to „bardzo mocne i wiarygodne świadectwo”, o którym nie informowały szeroko środki przekazu – podkreślił hierarcha. Mówca podziękował serdecznie „kochanym wolontariuszom”, gdyż bez nich „byłoby niemożliwe, aby wieloetniczne i wielokulturowe bogactwo tego kontynentu wzbogaciło wiarę tak wielu pielgrzymów”.

„To wy umożliwiliście tę Młodzieńczą Pięćdziesiątnicę, która wysyła nas razem z młodymi do głoszenia Dobrej Nowiny Jezusa Chrystusa, idąc nieustraszenie pod prąd świata” – mówił dalej arcybiskup. Podkreślił, że wolontariusze, których siłą jest Duch Święty i towarzysząca Mu w drodze „nasza niebieska Matka”, są „sercem i motorem Światowych Dni Młodzieży”. „Niech ten duch służby chrześcijańskiej nadal wam towarzyszy, pobudzając wasze życie i przedłużając tę służbę wolontariatu w waszych środowiskach, aby wspierać sprawiedliwość społeczną, dobro wspólne, kulturę spotkania i abyście nadal byli narzędziami pokoju i szerzycielami miłosiernej miłości Boga w świecie zranionym i podzielonym przez obojętność i brak człowieczeństwa” – życzył pasterz stołecznej archidiecezji.

Z kolei głos zabrał Franciszek. Ojciec Święty podziękował wszystkim wolontariuszom za służbę pełnioną w minionych dniach i miesiącach. Podziękował też za świadectwa, w tym Bartoszowi z Polski. „Jakże ważne jest słuchanie was i zdanie sobie sprawy z komunii, która powstaje, kiedy się jednoczymy, aby służyć innym!” – powiedział papież. Zauważył, że pozwala to na doświadczenie, iż wiara staje się bardziej żywa, dynamiczna i realna a także na odczucie radości z powodu możliwości pracy ramię w ramię z innymi.

Reklama

Ojciec Święty zauważył, że wolontariusze musieli także doświadczyć chwil trudnych, własnych słabości i ograniczeń. Nie oznacza to, by poddawać się rezygnacji. „Nie pozwólmy, by powstrzymały nas ograniczenia, słabości, a nawet grzechy i by przeszkodziły nam w życiu misją” – stwierdził Franciszek.

Papież podkreślił też konieczność łączenia konkretnej pracy i zaangażowania z modlitwą, która nadaje treść i żywotność wszystkiemu, co czynimy. Włącza też nas ona we wspólnotę Kościoła.

Komentując natomiast doświadczenie młodej wolontariuszki z Panamy, która musiała zrezygnować z udziału w Światowym Dniu Młodzieży w Krakowie, by zapewnić pomoc dziadkom, Ojciec Święty zapewnił, że zawsze Pan Bóg zwraca nam to stokrotnie. Zachęcił też młodych wolontariuszy, by nie ustawali w hojności.

Żegnając się z wolontariuszami Franciszek powiedział: „idźcie i opowiadajcie, idźcie i dawajcie świadectwo, idźcie i przekazujcie to, co widzieliście i usłyszeliście. Drodzy przyjaciele, dajcie poznać to wszystko. Nie za pomocą wielu słów, ale tak jak czyniliście to tutaj, w prostych i codziennych gestach, które zmieniają i czynią nowymi wszystkie godziny”.

Papież polecił młodych opiece Matki Bożej i dodał: „I jak wam powiedziałem w Krakowie, nie wiem, czy będę podczas następnych Światowych Dni Młodzieży, ale Piotr z pewnością tam będzie i umocni was w wierze. Idźcie naprzód, z siłą i odwagą, i proszę, nie zapomnijcie się za mnie pomodlić”.

Prosto ze spotkania Ojciec Święty udał się w krótką podróż na lotnisko, skąd wyleci do Rzymu.

KAI/ad

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę