video-jav.net

Papież do dzieci pierwszokomunijnych: Bóg was potrzebuje

„Pan was potrzebuje, aby mógł dokonać cudu dotarcia ze swą radością do wielu waszych przyjaciół i krewnych” – powiedział Franciszek do dzieci przyjmujących pierwszą Komunię św. w Rakowskim - głównym ośrodku bułgarskich katolików. Pod koniec homilii poprosił o tłumacza i przeprowadził spontaniczny dialog z dziećmi.

Polub nas na Facebooku!

Papież do dzieci pierwszokomunijnych: Bóg was potrzebuje
„Pan was potrzebuje, aby mógł dokonać cudu dotarcia ze swą radością do wielu waszych przyjaciół i krewnych” – powiedział Franciszek do dzieci przyjmujących pierwszą Komunię św. w Rakowskim - głównym ośrodku bułgarskich katolików. Pod koniec homilii poprosił o tłumacza i przeprowadził spontaniczny dialog z dziećmi.

Franciszek przyjechał do Rakowskiego samochodem z bazy lotniczej Graf Ignatiewo pod Płowdiwem. Na palcu przed kościołem pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa Ojca Świętego entuzjastycznie witało powiewając watykańskimi chorągiewkami tysiące wiernych. Jako pierwszy uścisnął dłoń Ojca Świętego burmistrz miasta z rodziną. Franciszek w towarzystwie biskupa sofijsko-płowdiwskiego Georgia Jovčeva długo witał się z wiernymi. Zgromadzone w świątyni dzieci co raz wznosiły okrzyki na cześć papieża.

Na wstępie homilii Ojciec Święty podkreślił, że Pan Jezus, chociaż umarł na krzyżu i został złożony w grobie żyje i jest pośród wierzących, którzy mogą Go spotkać w Eucharystii. „Nie widzimy Jego tymi oczami, ale widzimy Go oczyma wiary” – wskazał papież.

Franciszek przypomniał, że uroczystość przyjęcia Komunii św. jest możliwa dzięki wierze przekazanej przez wcześniejsze pokolenia katolików, a także dzięki wysiłkowi kapłanów i katechetów. Nawiązując do czytanego dziś fragmentu Ewangelii o cudownym rozmnożenia chleba (J 6, 1-15) Ojciec Święty zauważył, że cud ten rozpoczął się od dziecka, które przyniosło to, co miało: pięć chlebów i dwie ryby. Podobnie dzieci pierwszokomunijne pozwalają wspólnocie wierzących ponownie świętować i celebrować Jezusa obecnego w Chlebie Życia. Podkreślił potrzebę posiadania serca dziecięcego zdolnego do dzielenia się, marzenia, dziękowania, żywienia ufności i szanowania innych. „Przyjęcie pierwszej Komunii św. oznacza pragnienie, aby każdego dnia być bardziej zjednoczonym z Jezusem, wzrastania w przyjaźni z Nim i chęci, aby także inni mogli cieszyć się radością, którą chce On nam dać. Pan was potrzebuje, aby mógł dokonać cudu dotarcia ze swą radością do wielu waszych przyjaciół i krewnych” – stwierdził papież.

Franciszek zaznaczył, że Kościół szczególnie w Eucharystii wyraża komunię braterską między wszystkimi swoimi członkami. „Nasz dowód tożsamości jest następujący: Bóg jest naszym Ojcem, Jezus jest naszym Bratem, Kościół jest naszą rodziną, jesteśmy braćmi, naszym prawem jest miłość” – powiedział Ojciec Święty.

„Życzę wam, aby dzisiaj był początek wielu Komunii św., aby wasze serce zawsze było jak dzisiaj, przeżywające święto, pełne radości, a przede wszystkim wdzięczności” – stwierdził papież.

W pewnym momencie wystąpienia poprosił o tłumacza i rozpoczął spontaniczną rozmowę z dziećmi o podstawowych prawdach wiary.

Drodzy chłopcy i dziewczęta – rozpoczął papież –

Witam was serdecznie! Cieszę się widząc was przyjmujących Pierwszą Komunię Świętą. Pytam was: czy cieszycie się, że przystąpicie do Pierwszej Komunii Świętej? [odpowiadają: „tak!”]. Czy aby na pewno? [odpowiadają: „tak!”]. Dlaczego jesteście zadowoleni? Bo przychodzi Jezus! Powiedzmy razem: cieszę się, bo przychodzi Pan Jezus! [powtarzają: „cieszę się, bo przychodzi Pan Jezus!”]. A zapytam was tutaj zgromadzonych, by przyjąć Jezusa: czy jesteście jedną rodziną? [odpowiadają: „tak!”]. A jak się nazywa nasza rodzina? [odpowiadają: „Kościół!”]. Nasze nazwisko to: chrześcijanin – [odpowiadają: „tak!”]. W homilii powiedziałem, coś, co chciałbym abyście zawsze pamiętali: mówiłem o dowodzie tożsamości chrześcijanina. Powiedziałem Nasz dowód tożsamości jest następujący: Bóg jest naszym Ojcem, Jezus jest naszym Bratem, Kościół jest naszą rodziną, my jesteśmy braćmi, naszym prawem jest miłość. Obecnie powiemy to razem: Bóg jest naszym Ojcem [powtarzają], Jezus jest naszym Bratem [powtarzają], Kościół jest naszą matką i naszą rodziną [powtarzają]. Czy jesteśmy dla siebie nieprzyjaciółmi? [odpowiadają: „nie!”]. Wszyscy jesteśmy dla siebie przyjaciółmi [odpowiadają: „tak!”]. My jesteśmy braćmi, [powtarzają] a naszym prawem jest miłość [powtarzają]. Teraz do każdego z nas przemówi Jezus. Proście dzisiaj Jezusa za waszą rodzinę, za waszych rodziców, za waszych dziadków, katechetów, za waszych księży, za waszych przyjaciół. Czy będziecie modlili się za ich wszystkich? [odpowiadają: „tak!”]. Teraz kontynuujemy Mszę świętą przygotowując się na przyjęcie Jezusa.

Przed udzieleniem komunii papież poprosił dzieci o wyciszenie i skupienie a w sercach, aby “zrobiły miejsce dla Jezusa, który przychodzi pierwszy raz” i myślały o rodzicach, dziadkach, katechetach i przyjaciołach. Zachęcił też, aby przebaczyły tym, z którymi były pokłócone. Papież osobiście udzielił komunii św. wszystkim 245. dzieciom.

Przed udzieleniem błogosławieństwa końcowego głos zabrał ordynariusz diecezji sofijsko-płowdiwskiej, bp Jovčev. Zaznaczył że na dzisiejszą uroczystość Pierwszej Komunii św. przybyły dzieci z całego kraju wraz z rodzicami i katechetami. Wszystkie starannie przygotowały się na to niezwykle ważne wydarzenie.

„Te nasze dzieci wiedzą, że ich Pierwsza Komunia Święta jest pierwszą, ale nie jedyną. Wiedzą, że droga miłowania Jezusa i bliźniego nie powinna być przemierzana przez jeden dzień, ale przez całe życie” – powiedział biskup. Jednocześnie zapewnił o modlitwach wiernych w intencjach Ojca Świętego. Na zakończenie bp Jovčev zaznaczył, że dzisiaj w Bułgarii obchodzone jest święto św. Jerzego i w imieniu zgromadzonych złożył papieżowi najlepsze życzenia imieninowe.

Ze swej strony papież podziękował władzom Bułgarii i wszystkim tym, którzy przyczynili się do przygotowania, organizacji i „sukcesu” jego wizyty w Bułgarii.

Na wychodzącego papieża ze sklepienia świątyni posypały się płatki białych róż.

Po Mszy św. papież przeszedł do domu parafialnego i klasztoru sióstr franciszkanek misjonarek na obiad z biskupami Bułgarii. Następnie uda się na krótki wypoczynek w małym pokoiku. Będą tam łóżko, stolik i misa z kiścią bananów. Po odpoczynku Franciszek uda się na spotkanie z duchowieństwem w parafii pw. św. Michała Archanioła w dzielnicy Sekirowo.

Proboszczem parafii pw. Najświętszego Serca Jezusa, która liczy ok. 6 tys. wiernych jest ks. Mładen Płaczkow.

Miasto Rakowski nazywane popularnie “bułgarskim Rzymem” powstało z połączenia trzech wsi: Generał Nikołajewo, Sekirowo i Parczewicz, i jest największym skupiskiem katolików w Bułgarii. Liczy 15 tys. mieszkańców – w 95 proc. katolików i w 5 proc. protestantów oraz niewierzących.


KAI, ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 POSŁUCHAJ PODCASTU TEOLOGIA TOLKIENA:



 

 

Papież do bułgarskich katolików: nie bójcie się świętości

„Nie bójcie się być świętymi, których potrzebuje ta ziemia, świętości, która nie odbierze wam sił, życia ani radości. Wręcz przeciwnie, ponieważ wy i dzieci tej ziemi staniecie się tym, o czym marzył Ojciec, kiedy was stworzył” – powiedział Franciszek podczas niedzielnej Mszy św. sprawowanej na placu Kniazia Aleksandra w Sofii.

Polub nas na Facebooku!

Papież do bułgarskich katolików: nie bójcie się świętości
„Nie bójcie się być świętymi, których potrzebuje ta ziemia, świętości, która nie odbierze wam sił, życia ani radości. Wręcz przeciwnie, ponieważ wy i dzieci tej ziemi staniecie się tym, o czym marzył Ojciec, kiedy was stworzył” – powiedział Franciszek podczas niedzielnej Mszy św. sprawowanej na placu Kniazia Aleksandra w Sofii.

Ojciec Święty w swojej homilii nawiązał do czytanego w III niedzielę wielkanocną fragmentu Ewangelii (J 21,1-19) opisującego szczególne powołanie Piotra i przypomniał, że Bóg powołuje, zaskakuje i miłuje.

Mówiąc o powołaniu Ojciec Święty przestrzegł przed nostalgią za przeszłością i swoistą psychologią grobu, która zabarwia wszystko rezygnacją. Prowadzi to do „szarego pragmatyzmu życia, życia, w którym pozornie wszystko postępuje normalnie, podczas gdy w rzeczywistości wiara się wyczerpuje i przeradza w małostkowość”. Papież wskazał, że nawet ludzi upadających Bóg powołuje. „W Jezusie, Bóg zawsze stara się dać szansę. Czyni tak samo z nami: każdego dnia wzywa nas, abyśmy przeżyli na nowo naszą historię miłości z Nim, abyśmy odnowili się w nowości, którą jest On” – powiedział Franciszek. Zaznaczył, że kiedy powołanie Jezusa ukierunkowuje życie, wówczas serce się odmładza.

Następnie Ojciec Święty zwrócił uwagę, że „Bóg zaskakuje, gdy powołuje i zachęca, byśmy rzucili nie tylko sieci, ale samych siebie na głębię historii i patrzyli na życie, patrzyli na innych, a nawet na samych siebie oczyma, które «w grzechu widzą dzieci, które trzeba podnieść; w śmierci – braci, których trzeba wskrzesić do życia; w rozpaczy, serca które trzeba pocieszyć. Dlatego nie lękaj się: Pan kocha to twoje życie, nawet gdy się boisz na nie spojrzeć i wziąć je w swoje ręce»”.

Wreszcie Franciszek podkreślił, że Bóg miłuje, a bycie chrześcijaninem jest powołaniem do zaufania, że Miłość Boga jest większa niż wszelkie ograniczenia czy grzech. „Jedno z wielkich cierpień i przeszkód, jakich dzisiaj doświadczamy, rodzi się nie tyle ze zrozumienia, że Bóg jest miłością, ile z faktu, że doszliśmy do głoszenia Go i świadczenia o Nim w taki sposób, że dla wielu nie jest to Jego imię. Bóg jest miłością, która kocha, daje siebie, powołuje i zaskakuje” – zauważył papież.

Ojciec Święty zachęcił bułgarskich katolików, aby byli żywymi znakami Pana Boga. „Nie bójcie się być świętymi, których potrzebuje ta ziemia, świętości, która nie odbierze wam sił, życia ani radości. Wręcz przeciwnie, ponieważ wy i dzieci tej ziemi staniecie się tym, o czym marzył Ojciec, kiedy was stworzył” – powiedział Franciszek do wiernych w Sofii.

Katolicy w Bułgarii, w odróżnieniu od sąsiedniej Rumunii czy Serbii, zawsze stanowili mniejszość wyznaniową. W liczącej niewiele ponad siedem milionów mieszkańców Bułgarii jest ich około 60 tys., stanowią więc zaledwie niecały procent ogółu populacji.  Znaczna część osób, które chodzą do kościoła katolickiego, ma korzenie prawosławne i jako dorośli podjęli konwersję. Są do tego intensywnie przygotowywani. Najczęściej są to osoby z wyższym wykształceniem. W samym 2018 r. przeszło do Kościoła katolickiego osiem dorosłych osób, wśród których był m. in. profesor uniwersytetu i znany krytyk filmowy.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 POSŁUCHAJ PODCASTU POPFICTION:


 

 

Share via