Papież do bułgarskich katolików: nie bójcie się świętości

„Nie bójcie się być świętymi, których potrzebuje ta ziemia, świętości, która nie odbierze wam sił, życia ani radości. Wręcz przeciwnie, ponieważ wy i dzieci tej ziemi staniecie się tym, o czym marzył Ojciec, kiedy was stworzył” – powiedział Franciszek podczas niedzielnej Mszy św. sprawowanej na placu Kniazia Aleksandra w Sofii.

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Święty w swojej homilii nawiązał do czytanego w III niedzielę wielkanocną fragmentu Ewangelii (J 21,1-19) opisującego szczególne powołanie Piotra i przypomniał, że Bóg powołuje, zaskakuje i miłuje.

Mówiąc o powołaniu Ojciec Święty przestrzegł przed nostalgią za przeszłością i swoistą psychologią grobu, która zabarwia wszystko rezygnacją. Prowadzi to do „szarego pragmatyzmu życia, życia, w którym pozornie wszystko postępuje normalnie, podczas gdy w rzeczywistości wiara się wyczerpuje i przeradza w małostkowość”. Papież wskazał, że nawet ludzi upadających Bóg powołuje. „W Jezusie, Bóg zawsze stara się dać szansę. Czyni tak samo z nami: każdego dnia wzywa nas, abyśmy przeżyli na nowo naszą historię miłości z Nim, abyśmy odnowili się w nowości, którą jest On” – powiedział Franciszek. Zaznaczył, że kiedy powołanie Jezusa ukierunkowuje życie, wówczas serce się odmładza.

Następnie Ojciec Święty zwrócił uwagę, że „Bóg zaskakuje, gdy powołuje i zachęca, byśmy rzucili nie tylko sieci, ale samych siebie na głębię historii i patrzyli na życie, patrzyli na innych, a nawet na samych siebie oczyma, które «w grzechu widzą dzieci, które trzeba podnieść; w śmierci – braci, których trzeba wskrzesić do życia; w rozpaczy, serca które trzeba pocieszyć. Dlatego nie lękaj się: Pan kocha to twoje życie, nawet gdy się boisz na nie spojrzeć i wziąć je w swoje ręce»”.

Wreszcie Franciszek podkreślił, że Bóg miłuje, a bycie chrześcijaninem jest powołaniem do zaufania, że Miłość Boga jest większa niż wszelkie ograniczenia czy grzech. „Jedno z wielkich cierpień i przeszkód, jakich dzisiaj doświadczamy, rodzi się nie tyle ze zrozumienia, że Bóg jest miłością, ile z faktu, że doszliśmy do głoszenia Go i świadczenia o Nim w taki sposób, że dla wielu nie jest to Jego imię. Bóg jest miłością, która kocha, daje siebie, powołuje i zaskakuje” – zauważył papież.

Ojciec Święty zachęcił bułgarskich katolików, aby byli żywymi znakami Pana Boga. „Nie bójcie się być świętymi, których potrzebuje ta ziemia, świętości, która nie odbierze wam sił, życia ani radości. Wręcz przeciwnie, ponieważ wy i dzieci tej ziemi staniecie się tym, o czym marzył Ojciec, kiedy was stworzył” – powiedział Franciszek do wiernych w Sofii.

Katolicy w Bułgarii, w odróżnieniu od sąsiedniej Rumunii czy Serbii, zawsze stanowili mniejszość wyznaniową. W liczącej niewiele ponad siedem milionów mieszkańców Bułgarii jest ich około 60 tys., stanowią więc zaledwie niecały procent ogółu populacji.  Znaczna część osób, które chodzą do kościoła katolickiego, ma korzenie prawosławne i jako dorośli podjęli konwersję. Są do tego intensywnie przygotowywani. Najczęściej są to osoby z wyższym wykształceniem. W samym 2018 r. przeszło do Kościoła katolickiego osiem dorosłych osób, wśród których był m. in. profesor uniwersytetu i znany krytyk filmowy.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Franciszek: Niech Bułgaria będzie ziemią spotkania

Niech Zmartwychwstały Pan obdarza ziemię bułgarską stale koniecznym impulsem, by być ziemią spotkania, w której niezależnie od różnic kulturowych i religijnych, czy też etnicznych, moglibyście nadal uznawać i szanować siebie jako dzieci tego samego Ojca - mówił przed modlitwą Regina Coeli w Sofii papież Franciszek.

Polub nas na Facebooku!

Modlitwa odbyła się na na placu św. Aleksandra Newskiego w Sofii, a oprócz duchownych różnych wyznań obecnych w Bułgarii zgromadziło się tam wielu mieszkańców miasta.

Oto tekst papieskiego rozważania w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry „Chrystus zmartwychwstał!” – „Prawdziwie zmartwychwstał!”

Tymi słowami od czasów starożytnych na tych ziemiach Bułgarii chrześcijanie – prawosławni i katolicy – przekazują sobie wzajemnie pozdrowienia w okresie wielkanocnym. Christos vozkrese! Wyrażają one wielką radość z powodu zwycięstwa Jezusa Chrystusa nad złem i nad śmiercią. Są afirmacją i świadectwem istoty naszej wiary: Chrystus żyje. On jest naszą nadzieją i najpiękniejszą młodością tego świata. Wszystko, czego dotknie staje się nowe, napełnia się życiem. Dlatego pierwsze słowa, które chcę skierować do każdego z was brzmią: On żyje i chce, żebyś żył! On jest w tobie, jest z tobą i nigdy cię nie opuszcza. On idzie z tobą. Niezależnie od tego, jak bardzo byś się oddalił, Zmartwychwstały jest obok ciebie, nieustannie wzywa cię i czeka na ciebie, abyś zaczął od nowa. On nigdy nie lęka się zaczynać od nowa. Zawsze podaje nam rękę, aby zacząć od nowa, aby powstać i zacząć od nowa. Kiedy czujesz się stary z powodu smutku – smutek postarza-, urazów, lęków, wątpliwości lub porażek, On będzie przy tobie, aby na nowo dać ci siłę i nadzieję (por. Posynodalna adhort. apost. Christus vivit, 1-2). On żyje i chce, żebyś żył i idzie wraz z tobą.

Ta wiara w zmartwychwstałego Chrystusa jest głoszona od dwóch tysięcy lat na całej ziemi, przez wielkoduszną misję wielu wierzących, powołanych, aby dawać wszystko dla głoszenia Ewangelii, niczego nie zachowując dla siebie. W historii Kościoła, także tutaj, w Bułgarii, byli pasterze, którzy wyróżnili się świętością życia. Chciałbym spośród nich przypomnieć mojego poprzednika, którego nazywacie „bułgarskim świętym”, świętego Jana XXIII, świętego pasterza, którego pamięć jest szczególnie żywa na tej ziemi, gdzie mieszkał od 1925 do 1934 roku. Tutaj nauczył się doceniać tradycję Kościoła wschodniego, nawiązując relacje przyjaźni z innymi wyznaniami religijnymi. Jego doświadczenie dyplomatyczne i duszpasterskie w Bułgarii odcisnęło bardzo silne piętno na jego sercu pasterza, do tego stopnia, że doprowadziło go do popierania w Kościele perspektywy dialogu ekumenicznego, który miał znaczący impuls na Soborze Watykańskim II, zwołanym właśnie przez papieża Roncallego. W pewnym sensie musimy podziękować tej ziemi za mądrą i inspirującą intuicję „dobrego Papieża”.

W ramach tej pielgrzymki ekumenicznej, wkrótce z radością pozdrowię przedstawicieli różnych wyznań religijnych w Bułgarii, która, pomimo że jest krajem prawosławnym, jest skrzyżowaniem, na którym spotykają się i prowadzą dialog różne religie. Oczekiwana obecność na tym spotkaniu przedstawicieli tych różnych wspólnot wskazuje na pragnienie wszystkich, by kroczyć drogą, każdego dnia bardziej konieczną, „akceptacji kultury dialogu jako drogi; wzajemnej współpracy jako kodeksu postępowania; wzajemnego porozumienia jako metody i standardu” (Dokument o ludzkim braterstwie, Abu Zabi, 4 lutego 2019).

Jesteśmy blisko starożytnego kościoła świętej Zofii, w pobliżu kościoła patriarchalnego świętego Aleksandra Newskiego, gdzie wcześniej modliłem się wspominając świętych Cyryla i Metodego, ewangelizatorów narodów słowiańskich. Pragnąc okazać szacunek i miłość dla tego czcigodnego Bułgarskiego Kościoła Prawosławnego z radością pozdrowiłem wcześniej i uścisnąłem mojego brata, Jego Świątobliwość patriarchę Neofita a także metropolitów Świętego Synodu.

Teraz zwracamy się do Najświętszej Maryi Panny, Królowej Nieba i Ziemi, aby orędowała u Zmartwychwstałego Pana, żeby obdarzył tę umiłowaną ziemię stale koniecznym impulsem, by być ziemią spotkania, w której niezależnie od różnic kulturowych i religijnych, czy też etnicznych, moglibyście nadal uznawać i szanować siebie jako dzieci tego samego Ojca. Nasze wezwanie wyraża się w starożytnej modlitwie Regina Caeli. Czynimy to tutaj, w Sofii, przed ikoną Matki Bożej z Nesebyru, co oznacza „Bramę Niebios”, tak drogą mojemu poprzednikowi, świętemu Janowi XXIII, który zaczął ją czcić tutaj, w Bułgarii, i niósł ją ze sobą, aż do śmierci.

Regina Caeli, laetare! Alleluja! …


Tłumaczenie: KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap