Nuncjusz apostolski w Kijowie: po ludzku nie ma nadziei na przerwanie wojny

"Po ludzku rzecz biorąc, nie ma dziś wielkich nadziei na przerwanie wojny" – uważa nuncjusz apostolski w Kijowie. Zastrzega jednak, że powołaniem wierzących jest zachowywać nadzieję wbrew nadziei. "Wiemy, że Bóg istnieje i zainterweniuje, jak tylko my zrobimy to, co do nas należy - dodaje.

fot. President Of Ukraine/domena publiczna/Flickr.com

Abp Visvaldas Kulbokas przyznaje, że na Ukrainie może dodawać otuchy postawa ludzi wierzących, zwierzchników różnych wyznań należących do krajowej Rady Kościołów i Organizacji Religijnych, którzy zachowują zgodność opinii względem rosyjskiej inwazji. To ważny wzór jedności i dialogu, duchowa, pozytywna broń, która pokazuje nam, że cała ludzkość powinna się zjednoczyć przeciw wojnie.

Abp Kulbokas podkreśla, że na wojnie nie ma zwycięstwa: co bowiem oznacza zwycięstwo, jeśli jest kilkadziesiąt tysięcy zabitych?

„Naszym zadaniem jest perswazja moralna”

Dlatego wojnę trzeba zatrzymać, ale abp Kulbokas przypomina, że nie leży to w mocy dyplomacji watykańskiej, która nie dysponuje potencjałem politycznym i militarnym wielkich mocarstw.

Reklama
Reklama

Jesteśmy ludźmi Kościoła. Naszym zadaniem jest perswazja moralna, która ma wiele różnych odcieni i oczywiście musi pozostać poufna. Pozostajemy obecni i przypominamy o tym, co istotne, na przekór powierzchownym kalkulacjom – dodaje papieski przedstawiciel w wywiadzie dla dziennika Corriere della Sera.

kh, Vatican News/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę