video-jav.net

Modlitwy pomogły! Wyrok na Asię Bibi jest nieważny!

Pakistański Sąd Najwyższy unieważnił wyrok śmierci, wydany na chrześcijankę Asię (czyt. Asję) Bibi. Według międzynarodowej organizacji Citizen GO proces kobiety, oskarżonej o bluźnierstwo, ma się zacząć na nowo.

Polub nas na Facebooku!

Asia Bibi ma dużo szczęścia, bo nie każdemu oskarżonemu w Pakistanie o bluźnierstwo udaje się przeżyć – mówi doktor Monika Bartoszewicz z Centrum Myśli Jana Pawła II. – Sytuacja chrześcijan w Pakistanie jest bardzo zła, a sytuacja Asii Bibi nie jest wyjątkowa – mówi Bartoszewicz. – Osób oskarżonych o bluźnierstwo jest więcej i nie wszyscy mają tyle szczęścia co Bibi, której udało się przeżyć, chociaż próbowano ją zlinczować.

Doktor Bartoszewicz przypomniała, że niedawno doszło w Pakistanie do samosądu na parze małżonków, którą też oskarżono o obrazę islamu.  

Według słów ekspertki, postępowania w sprawie bluźnierstwa dotyczą wielu osób, między innymi upośledzonego umysłowo Humayuna Faisala, w przypadku którego podstawą do oskarżenia było spalenie gazety z wersetami z Koranu. Palenie świętej księgi jest w Pakistanie przestępstwem. Faisal przebywa w więzieniu, a jego prośba o wypuszczenie za kaucją została wycofana przez prawników, przyznanych mu z urzędu. W opinii Moniki Bartoszewicz pokazuje to, że cały system państwowy w Pakistanie jest nastawiony przeciw chrześcijanom, którzy nie mają się jak bronić, a osoby stające w ich obronie same stają się celem ataków.

Do wydarzenia, które pakistański sąd zinterpretował jako bluźnierstwo, doszło w roku 2009, gdy Asia Bibi spytała swoje islamskie sąsiadki, co Mahomet zrobił dla ludzi. Pierwszy wyrok śmierci przez powieszenie zapadł w roku 2010, cztery lata później wyrok ten podtrzymał sąd apelacyjny. O ponownym procesie Asii Bibi zdecydował Sąd Najwyższy.


Informacyjna Agencja Radiowa/P.Pawełek/Siekaj

ISIS: z Mosulu muszą zniknąć wszelkie ślady chrześcijaństwa

Trwa dramat Mosulu. Po całkowitym wypędzeniu z tego miasta chrześcijan doszło tam do dewastacji licznych kościołów i rabunku dzieł sztuki związanych z chrześcijańską historią tego regionu. Na przekór temu, Caritas pomaga nie tylko chrześcijanom

Polub nas na Facebooku!

Tzw. Państwo Islamskie zdecydowało, że w Mosulu z przestrzeni publicznej muszą zniknąć wszelkie ślady chrześcijaństwa. Dotyczy to np. oznaczeń sklepów, a także nazw całych dzielnic.

Jak podaje Agencja SIR, dzielnica „Qasr Al Matran”, czyli „Pałac Arcybiskupi”, będzie nazywała się „Ghasua”, co oznacza inwazję wojskową. Z kolei dzielnica, w której znajduje się wiele budynków chrześcijańskich i która nosiła dotąd nazwę „Di Hush Al Biya” – co tłumaczy się jako dziedziniec kościoła – zmieni ją na „Al Khalifa”, czyli kalif.

Pomimo trwania zmasowanych działań celem likwidacji pamięci historycznej Iraku, zwłaszcza związanej z chrześcijaństwem, Kościół chaldejski nie przestaje udzielać pomocy licznym Irakijczykom, i to nie tylko wyznawcom Chrystusa. 20 lipca patriarcha chaldejski Louis Raphaël Sako wraz z pracownikami Caritas przywiózł żywność i lekarstwa dla ponad 250 rodzin muzułmańskich uchodźców w prowincji Anbar i Salahuddin. Wyznawcom islamu życzył z okazji zakończenia ramadanu przede wszystkim, by mogli wrócić do swoich domów. Była to już szósta transza pomocy patriarchy i Caritas Iraku dla muzułmańskich rodzin uchodźców.


RV / Mosul