Nasze projekty

„Nadzieja jest działaniem”. Międzyreliginy marsz pokoju w Jerozolimie

Pod hasłem „Pokój, równość i sprawiedliwość dla wszystkich ludzi między rzeką a morzem” kilkaset osób różnych wyznań przemaszerowało w poniedziałek po południu przez Jerozolimę, opowiadając się za pokojem i prawami człowieka.

fot. freepik

Wydarzenie, w samym środku trwającego konfliktu między Izraelem a palestyńskim islamistycznym ugrupowaniem Hamas, zorganizowała organizacja “Rabini na rzecz Praw Człowieka”. Wzięli w nim udział przedstawiciele co najmniej pięciu religii. 

Religie razem na rzecz pokoju 

Uczestnicy zebrali się na wspólnych modlitwach w sercu strefy dla pieszych w Zachodniej Jerozolimie. Trasa marszu wiodła od ratusza wzdłuż zachodniego muru Starego Miasta w kierunku Bramy Jafy. Uczestnicy nie nieśli ze sobą żadnych flag, jedynie śpiewali znane pieśni pokoju takie jak “Pokój przyjdzie na nas”. Rabini, imamowie, księża czy szejkowie na zmianę wzywali do innego – lepszego wyjścia z konfliktu niż wojna. Każde takie wezwanie, nie ważne w jakim języku spotykało się z brawami. 

Jak powiedziała rabinka Leah Shakdiel stwierdzenie obecne w haśle marszu: “od rzeki do morza”, które jest często nadużywane przez radykałów po obu stronach konfliktu na Bliskim Wschodzie powinno mieć inne znaczenie. Marsz pokoju powinien być postrzegany jako przeciwwaga dla izraelskiej nacjonalistycznej parady flag organizowanej przez prawicowych organizatorów, która regularnie prowadzi do rasistowskiej przemocy – dodała. 

Reklama

Alternatywy dla wojny 

W czasie wydarzenia głos zabrał przedstawiciel każdej obecnej na miejscu religii. Oded Mazor, rabin reformowanej społeczności żydowskiej „Kol HaNeschama” w Jerozolimie stwierdził, że po miesiącach wojny ze zbyt wieloma niewinnymi ofiarami, wspólny marsz wydaje się „przerażający, wręcz niebezpieczny”.  

Niemniej jednak, jest to jedyna droga i musi być pokonana wspólnie. Z Jerozolimy musi nadejść wielkie wezwanie do pokoju, które wynika z kontaktu wzrokowego – dodał rabin Mazor. 

Wolność, pokój, równość i sprawiedliwość były słowami jednoczącymi przemówienia, modlitwy i pieśni. Musimy skupić się na tym, co nas łączy, zamiast podkreślać to, co nas dzieli – powiedział niemieckiej agencji katolickiej KNA druzyjski szejk Junis Amasha i dodał – Wiara musi łączyć ludzi, zamiast ich dzielić. 

Reklama

W Ziemi Świętej nie ma wielu ludzi, którzy wciąż wierzą w pokój, ale wielu z nich jest tutaj – zwrócił się do zgromadzonych pastor Joachim Lenz, proboszcz protestanckiego Kościoła Odkupiciela w Jerozolimie. Święte Miasto nie może być pozostawione tym, którzy nie chcą pokoju. Proście o pokój dla Jerozolimy – dodał Lenz.  

Oznaki nadziei 

Dla znanego brytyjsko-izraelskiego rabina Davida Rosena spotkanie symbolizuje międzywyznaniowe zaangażowanie na rzecz pokoju. Jak zaznaczył, druga edycja wydarzenia, tym razem ze znacznie większą liczbą uczestników niż w ubiegłym roku, jest znakiem nadziei w trudnych czasach

Nadzieja jest działaniem – powiedział działacz na rzecz pokoju Maoz Inon, którego rodzice zostali zamordowani przez terrorystów Hamasu 7 października. To jest dokładnie to, co chcą wyrazić razem z tym marszem: dając nadzieję na działanie

Reklama

Ostatnim słowem nadziei tego popołudnia była pieśń żydowsko-chrześcijańsko-muzułmańskiego „Jerozolimskiego Chóru Młodzieżowego”, który wykonał pieśni: “Ale zobaczymy wschód słońca. Ta ciemność nie może trwać”, „Żyjemy w wojnach. Czujemy wzajemny ból. Dzięki Tobie wiem, że musimy wybrać inną drogę”. 

Woja w Ziemi Świętej 

Do zaognienia trwającego od wielu lat konfliktu na Bliskim wschodzie doszło po masakrze 7 października 2023 r., dokonanej przez palestyńską organizacje terrorystyczną Hamas, w wyniku której zginęło co najmniej 1200 osób, a ponad 240 zostało porwanych do Strefy Gazy. Państwo żydowskie dokonało odwetowej inwazji Strefy Gazy, która rozpoczęła trwającą już ponad osiem miesięcy wojnę. 

KAI, jk/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę