Kościoły na Sri Lance będą otwarte w przyszłym tygodniu

W przyszły wtorek 14 maja zostaną ponownie otwarte w Sri Lance szkoły katolickie, zamknięte ze względów bezpieczeństwa po krwawych zamachach w Niedzielę Wielkanocną 21 kwietnia. A w najbliższą niedzielę 12 maja wznowione zostaną Msze święte w tamtejszych kościołach katolickich.

Polub nas na Facebooku!

Kościoły na Sri Lance będą otwarte w przyszłym tygodniu
W przyszły wtorek 14 maja zostaną ponownie otwarte w Sri Lance szkoły katolickie, zamknięte ze względów bezpieczeństwa po krwawych zamachach w Niedzielę Wielkanocną 21 kwietnia. A w najbliższą niedzielę 12 maja wznowione zostaną Msze święte w tamtejszych kościołach katolickich.

Decyzje powyższe ogłosił 9 maja arcybiskup Kolombo kard. Malcolm Ranjith Patabendige po spotkaniu z 12 biskupami i z prezydentem Maithripalą Siriseną.

16 maja wieczorem w Negombo na północy stolicy kraju zostanie odprawiona uroczysta liturgia dla uczczenia pamięci ofiar zamachów. „Będzie to pierwsza Msza pod gołym niebem po wybuchu w kościele św. Sebastiana w tymże mieście, w którym zginęło ponad sto osób” – oświadczył kardynał.

Ale już dziś przewodniczył on tam Mszy św. – pierwszej od czasu tamtego zamachu, po którym wszystkie świątynie katolickie na wyspie zostały zamknięte. W kazaniu do kilkuset zgromadzonych wiernych, wśród których było także wielu tych, którzy przeżyli tę tragedię, arcybiskup stolicy powiedział: „Nie żywimy nienawiści do sprawców tego nieszczęścia, ale powinni oni wiedzieć, że wcześniej czy później będą musieli odpowiedzieć za te czyny przed sądem Boga, który rozliczy ich z tego, co uczynili tym ludziom [ofiarom]”.

Zdaniem kardynała, Katuwapitiya – część miasta, w którym znajduje się kościół św. Sebastiana – „stała się szczególnym miejscem, które dzisiaj może doliczyć się ponad stu świętych męczenników”. Nawet jeśli Stolica Apostolska nie uznała jeszcze ich świętości, to „wiemy, że przyszli tu, aby wielbić Boga i słuchać Jego słowa, przyjąć komunię i podziękować Panu za Jego błogosławieństwo” – tłumaczył hierarcha. A ponieważ – wyjaśnił – oddali swe życie dla Boga, to „dziś stoją przed Panem jako święci z Katuwapitiyi”.

W rozmowie z włoską agencja misyjną AsiaNews uczestnicy liturgii powiedzieli, że sam udział w niej był dla nich wielkim przeżyciem i nigdy nie spodziewali się, iż do czegoś takiego dojdzie. Nigdy też nie myśleli, że zobaczą w swym miasteczku taki masowy pogrzeb. Przyznali, że najtrudniej jest im zapomnieć dźwięku bomb i krzyków ludzi umierających i rannych. „Są to wspomnienia, także widzialne, zbyt trudne, aby o nich zapomnieć” – powiedział jeden ze świadków tamtych wydarzeń. Dodał, że na Mszy były osoby, które straciły wszystkich i wszystko.

Katolickie placówki szkolne na wyspie pozostawały zamknięte w obawie przed nowymi zamachami, które pociągnęły za sobą śmierć 258 osób i około 500 rannych. Wszystkie szkoły państwowe, a jest ich łącznie 10 tysięcy, wznowiły zajęcia 6 maja po zapewnieniu im ochrony policyjnej i sił służby bezpieczeństwa nawet tam, gdzie niewielu uczniów odważyło się przyjść.

Tymczasem rząd Sri Lanki oficjalnie oskarżył o krwawy zamach miejscowe ugrupowanie islamskie National Thowheeth Jama’ath (NTJ), przyznające się do powiązań z tzw. Państwem Islamskim, które wzięło na siebie odpowiedzialność za to wydarzenie. Na mocy nowych, uchwalonych w trybie pilnym ustaw władze zdelegalizowały NTJ.

Prezydent Sirisena zapewnił, że podjęto wszelkie wysiłki, aby pokonać terrorystów i przywrócić normalne warunki życia w państwie, które niespełna 10 lat temu wyszło z 37-letniej wojny domowej między Tamilami a Syngalezami. „Ofensywa przeciw ekstremistom islamskim rozwija się pomyślnie” – głosi oświadczenie biura prezydenckiego. Również miejscowa policja potwierdziła, że zabito lub aresztowano wszystkich sprawców i współwinnych tej tragedii. Według stróżów porządku pod strażą przebywa co najmniej 56 podejrzanych.

Anglikański biskup Kolombo – Dhiloraj Canagasabey wezwał ze swej strony do zjednoczenia narodu i odbudowy ojczyzny. „Wielkanocna tragedia na Sri Lance jest smutnym i strasznym wydarzeniem w długim staczaniu się naszego kraju w ciemność. Teraz z wiarą w Boga i z miłością braterską wyjdziemy z niej” – zapewnił duchowny.

Sri Lanka jest wieloetnicznym państwem wyspiarskim liczącym 22 mln mieszkańców, w większości buddystów, ale z dość znaczącymi mniejszościami chrześcijańskim, muzułmańskimi i hinduskimi. Wyznawcy islamu stanowią prawie 10 proc. ludności, podczas gdy chrześcijan jest 7,4 proc. (w tym 6,1 proc. to katolicy i 1,3 proc. – protestanci).

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7




 

 

100 tys. dolarów od Franciszka dla uchodźców na Lesbos

Za pośrednictwem jałmużnika papieskiego kard. Konrada Krajewskiego papież Franciszek przekazał właśnie kwotę 100 tys. dolarów na rzecz pomocy uchodźcom przebywającym na greckiej wyspie Lesbos. Kwota trafia na konto Caritas Grecja.

Polub nas na Facebooku!

100 tys. dolarów od Franciszka dla uchodźców na Lesbos
Za pośrednictwem jałmużnika papieskiego kard. Konrada Krajewskiego papież Franciszek przekazał właśnie kwotę 100 tys. dolarów na rzecz pomocy uchodźcom przebywającym na greckiej wyspie Lesbos. Kwota trafia na konto Caritas Grecja.

Vatican Insider podaje, że część tej kwoty zostanie przeznaczona na budowę krytego placu zabaw w ramach powstającego Team Humanity, budowanego przez Caritas Grecja (Caritas Hellas) w obozie dla uchodźców na wyspie Lesbos. Odbiorcami tej pomocy są obecnie głównie Afgańczycy, Syryjczycy i Irakijczycy. Łącznie w obozach dla uchodźców na tej greckiej wyspie przebywa 70. tys. mężczyzn, kobiet i dzieci uciekających przed konfliktami trwającymi na Bliskim Wschodzie.

– Zostaliśmy wysłani przez papieża, ponieważ Europa trochę zapomniała, jak wiele działa tu obozów – powiedział w rozmowie z L’Osservatore Romano kard. Konrad Krajewski. Wyjaśnił, że wobec tak wielu cierpień, jakich doświadczają mieszkający tu ludzie Ojciec Święty nie tylko wysłał wsparcie dla działającej na miejscu Caritas Grecja, ale przede wszystkim chce być pomostem dla lepszego życia tych ludzi. – Zobaczyliśmy tutaj wiele dzieci i mnóstwo kobiet w ciąży, które od miesięcy czekają, aż Europa otworzy swoje drzwi, ponieważ tutaj dla nich nie ma nadziei – dodał kard. Krajewski.

Jałmużnik papieski przebywa na wyspie Lesbos od 9 maja w ramach roboczej wizytacji zorganizowanej przez Wspólnotę Sant’Egidio oraz sekcję ds. migrantów i uchodźców przy Dykasterii Integralnego Rozwoju Człowieka. Jego podróż miała przypomnieć mieszkającym na Lesbos uchodźcom, że Franciszek pamięta o nich. Odwiedził ich zresztą osobiście w kwietniu 2016 r.

Właśnie na wyspie Lesbos działa – według dziennikarzy BBC – “najgorszy obóz dla uchodźców na świecie”. W dramatycznej sytuacji są zwłaszcza mieszkające tutaj dzieci, które każdego dnia boją się o swoje bezpieczeństwo. Wiele z nich próbuje popełniać samobójstwa aby uciec od kosz

ad, Vatican Insider/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7