Każda chwila może być ostatnia. Tak wygląda życie na Ukrainie

"W całym kraju, od Kijowa do Odessy, od Charkowa do Zaporoża i Mikołajewa, jesteśmy w sytuacji, gdy każda chwila może być ostatnim momentem życia. Trzeba więc być gotowym do życia wiecznego" - powiedział nuncjusz apostolski abp Visvaldas Kulbokas.

fot. Maksym Pozniak-Haraburda/Unsplash

Bomby zrzucane na Kijów przez rosyjskie drony spadają także w pobliżu nuncjatury apostolskiej w tym mieście. W telefonicznej rozmowie z agencją SIR pochodzący z Litwy papieski dyplomata potwierdził, że bomby są zrzucane z dronów i władze apelują, by nie wychodzić na ulice. Opowiedział, że gdy rano odprawiał mszę świętą w nuncjaturze słychać było charakterystyczny dźwięk zbliżających się dronów. Modlił się za wówczas za ludzi ofiary, którzy najprawdopodobniej za kilka sekund padną ich ofiarą. Eksplozje, które nastąpiły, miały miejsce około kilometra od budynku nuncjatury. Wtedy ponownie modlił się za zabitych.

Hierarcha wyjaśnił, że charakterystyczny dźwięk dronów kamikadze Shahed-136, produkcji irańskiej, przypomina silniki o niskiej częstotliwości. Dwie, trzy sekundy po ich usłyszeniu dochodzi do wybuchu bomb ważących po około 35 kilogramów, dlatego eksplozje są potężne. Obrona powietrzna Ukrainy próbuje je zestrzelić i w przypadku niektórych się to udaje, inne jednak zrzucają bomby, których celem są budynki należące do ważnej infrastruktury, ale spadają one także na budynki mieszkalne. Jednak pomimo częstych i powtarzających się ataków „Ukraińcy wolą stracić życie, niż żyć w reżimie, który niszczy i opiera się na przemocy, niesprawiedliwości i kłamstwie”.

Podkreśla, że „ONZ i organizacje międzynarodowe okazują się niezdolne do podjęcia decyzji sprzyjających pokojowi”. W całym kraju, od Kijowa do Odessy, od Charkowa do Zaporoża i Mikołajewa, jesteśmy w sytuacji, gdy każda chwila może być ostatnim momentem życia. Trzeba więc być gotowym do życia wiecznego. Sytuacja jest psychicznie trudna, ale taka jest rzeczywistość, w której żyjemy – podkreśla abp Kulbokas.

Reklama
Reklama

Dodaje, że chrześcijanom pozostaje nieustanna, wytrwała i ufna modlitwa, aż Bóg „obdarzy nas pokojem”. Aby jednak mógł zapanować pokój, potrzebujemy nawrócenia serc. A w tym przypadku – nawrócenia tych, którzy rozpoczęli tę agresję. Wiemy, że chodzi o nadzieję bardzo trudną i odległą, ale wiemy, że Pan jest Panem wszystkich, nie ma więc dla Niego nic niemożliwego – stwierdził nuncjusz apostolski w Kijowie.

kh, KAI/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę