video-jav.net

Katolicy chcą poświęcić Kalifornię Niepokalanemu Sercu Maryi

Przeciw kulturze śmierci, aborcji, eutanazji, katastrofom naturalnym. Dla chorych, starszych, niechcianych i aby zakończyć przemoc, nadużycia seksualne, narkomanię, alkoholizm i handel ludźmi – oto intencje oddolnej inicjatywy katolików w Kalifornii, którzy chcą poświęcić ten amerykański stan Niepokalanemu Sercu Maryi.

Polub nas na Facebooku!

8 grudnia w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP wierni kilku kalifornijskich parafii zbiorą się na wspólnej Eucharystii, aby potem w procesji z różańcem przejść w ustalone miejsce, gdzie mają się odbyć modlitwy oddające ich ziemię pod opiekę Matki Najświętszej. Akt oddania według idei organizatorów ma pomóc w walce z moralnym złem, które toczy Kalifornię szczególnie w kwestii zabijania nienarodzonych i starszych.

Pomysł na kampanię zrodził się w głowie jednego ze znanych filmowców, podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem już w zeszłym roku. Angelo Libutti to autor wielu scenorysów do filmów animowanych, m.in. do mającego ukazać się w przyszłym roku remake’u „Króla Lwa”. Jak mówi, kiedy kilka lat temu sam ofiarował się Maryi, doświadczył „radykalnych zmian w swoim życiu”, czując, że ogólnostanowy akt poświęcenia może być lekarstwem na amoralność, sekularyzację i wrogość do tradycyjnych wartości.

Wydarzenie, organizowane już po raz drugi, nie jest jeszcze oficjalną akcją Kościoła w Kalifornii. Abp José Gómez z Los Angeles i Salvatore Cordileone z San Francisco spotkali się niedawno z organizatorami. Obu metropolitom – jak mówią autorzy akcji – spodobał się ten pomysł, dlatego wierni mają nadzieję, że znajdą oni czas, by wziąć udział we wspólnej modlitwie i ofiarowaniu Kalifornii Niepokalanemu Sercu Maryi.

KAI/ad

Kamerun: porwano trzech księży

Trzech księży zostało porwanych w anglojęzycznej, południowo-zachodniej części Kamerunu. Jak informuje biskup diecezji Buéa Immanuel Bushu kapłani należący do zgromadzenia klaretynów zostali porwani wraz z kierowcą, kiedy jechali do jednej z tamtejszych parafii. Do tej pory nie ma żadnych informacji na ich temat, nie zostały przedstawione żadne żądania.

Polub nas na Facebooku!

Do zdarzenia doszło w trzy dni po zabójstwie innego duchownego, pochodzenia kenijskiego, który został zamordowany przez uzbrojonych, nieznanych sprawców.

Tymczasem, jak podaje tamtejszy minister obrony, przed kilku dniami w północno-zachodnim regionie Kamerunu doszło do masakry, w której zamordowano 30 osób. Zarówno wojsko, jak i aktywiści anglojęzyczni oskarżają się nawzajem o dokonanie tej zbrodni.

Do zamieszek między anglojęzyczną a frankofońską częścią Kamerunu dochodzi od 2016 r., kiedy to aktywiści anglojęzyczni oskarżyli Kameruńczyków mówiących po francusku o marginalizowanie ich i nierówne traktowanie. Ich protesty najpierw doprowadziły do wielkich strajków, a następnie do krwawych starć między wojskiem a secesjonistami z zachodniej części tego afrykańskiego kraju.

KAI/awo