Kard. Müller o udzielaniu Komunii św. politykom proaborcyjnym: To bluźnierstwo

Kard. Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, określił mianem bluźnierstwa fakt przystępowania proaborcyjnych polityków katolickich do Komunii św. "Polityk, który nazywa siebie wierzącym katolikiem, nie może podejmować działać politycznych promujących aborcję jako prawo człowieka" - powiedział w rozmowie z z LifeSite News. Przypomniał też, że nieodmawianie komunii proaborcyjnym politykom to "spuścizna Theodore'a McCarrica".

Polub nas na Facebooku!

Nikt nie może nawiązać pełnej komunii z Jezusem Chrystusem, komunii sakramentalnej, jeśli w podstawowych kwestiach moralnych wypowiada się absolutnie wbrew woli Jezusa Chrystusa – stwierdził kard. Müller. Dodał, że nie można jednocześnie mówić Jezusowi “Panie, Panie”…, a z drugiej strony nie wypełniać Jego woli. Przypomniał nauczanie św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, o ścisłym powiązaniu między wiarą a życiem.

Kard. przypomniał, że Kongregacja Nauki Wiary w liście do biskupów amerykańskich, podpisanym przez jej ówczesnego prefekta, kard. Josepha Ratzingera w 2004 r. wyraźnie stwierdziła, że należy odmawiać Eucharystii politykom katolickim popierającym aborcję czy eutanazję. W amerykańskim episkopacie na czele komisji badającej, czy katoliccy politycy pro-aborcyjni powinni być dopuszczani do Komunii świętej, stał wtedy były kardynał Theodore McCarrick.

W Liście kard. Ratzinger przypomniał, że “praktyka bezkrytycznego przystępowania wszystkich w celu przyjęcia Komunii świętej, jedynie jako konsekwencja obecności na Mszy świętej” oraz że “Kościół naucza, że aborcja lub eutanazja są grzechem ciężkim” i “w przypadku prawa wewnętrznie niesprawiedliwego, jakim jest prawo dopuszczające przerywanie ciąży i eutanazję, nie wolno się nigdy do niego stosować «ani uczestniczyć w kształtowaniu opinii publicznej przychylnej takiemu prawu, ani też okazywać mu poparcia w głosowaniu”.

W przypadku, gdy dana osoba otwarcie opowiada się za aborcją czy eutanazją, prowadzi kampanię prowadzącą do liberalizacji prawa w tym zakresie, kard. Ratiznger zalecał, by z taką osobą spotkał się osobiście jej Pasterz “pouczając o nauczaniu Kościoła, informując, że nie ma przystępować do Komunii Świętej, dopóki nie zakończy obiektywnej sytuacji grzechu, i ostrzegając, że w przeciwnym razie odmówi się jemu Eucharystii”. Jeśli te działania nie przynoszą skutku, Kongregacja wskazuje, iż “szafarz Komunii świętej musi odmówić jej udzielenia”. W liście podkreślono jednak, że nie jest to sankcja czy kara, ale reakcja na “publiczną niegodność przyjęcia Komunii świętej”.

Kiedy McCarrick otrzymał list od Kongregacji, ukrył go przed pozostałymi biskupami i kłamliwie stwierdził, że Watykan nie ma nic przeciw temu, by biskupi sami zadecydowali w tej kwestii. Jak twierdzi kard. Müller była to jedna z wielu szkód wyrządzonych Kościołowi przez McCarricka. “Nie chcę być jego publicznym oskarżycielem; będę mówił tylko o tych faktach i o skutkach jego zachowania” – powiedział kardynał, podkreślając, że nie chce wydawać osądów, ale trzeba otwarcie mówić o negatywnych skutkach działań McCarricka dla Kościoła katolickiego.

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

ZE ŚWIATA

Białoruś: Skazany ksiądz wyszedł na wolność

Jak podaje portal belsat.eu, ks. Wiaczasłau Barok, proboszcz kościoła w Rossonach na Witebszczyźnie, został zwolniony z aresztu. Duchowny od 10 dni przebywał w areszcie. Został skazany z artykułu kodeksu wykroczeń, dotyczącego „propagandy lub publicznej demonstracji oraz rozpowszechniania symboli i atrybutów nazistowskich”.

Polub nas na Facebooku!

Ksiądz Wiaczasłau zamieścił w serwisach społecznościowych plakat znanego białoruskiego grafika Uładzimira Ceslera „Stop Łukaszyzm”. Jednym z elementów plakatu była swastyka wpleciona w obecne symbole państwowe Białorusi.

Milicja i sąd uznały ten gest za rozpowszechnianie symboli i atrybutów nazistowskich i ks. Baroka skazany został na areszt. Odbywał wyrok w areszcie w Witebsku.

W obronie skazanego duchownego stanął sam autor plakatu. Zapewniał, że sam jest Żydem i nigdy nie miał zamiaru propagować faszyzmu, a wręcz przeciwnie – jego plakat miał charakter antyfaszystowski.

W niedzielę po południu milicjanci wywieźli księdza z aresztu na dworzec kolejowy i dopiero tam wypuścili.

W minionym tygodniu w w Witebsku zostali zatrzymani jezuita ks. Wiktor Żuk, proboszcz miejscowej parafii św. Władysława oraz ks. Alyaksej Varanko, wikariusz parafii greckokatolickiej Zmartwychwstania Chrystusa. Nazajutrz po zatrzymaniu kapłani zostali wypuszczeni z więzienia.

CZYTAJ WIĘCEJ: Dwóch księży zostało zatrzymanych na Białorusi

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap