Kanclerz Papieskiej Akademii Nauk: ONZ to nie diabeł

Organizacja Narodów Zjednoczonych to nie diabeł, dlatego papieski think tank, jakim jest Papieska Akademia Nauk może z nią współpracować - powiedział kanclerz Akademii, bp Marcelo Sánchez Sorondo. Dodał, że Kościół będzie współpracował z ONZ we wszystkich projektach, które nie są sprzeczne z jego nauczaniem.

Papieska Akademia Nauk wraz z ONZ organizuje 22 lipca w Watykanie jednodniową konferencję nt. zrównoważonego rozwoju, a dzień wcześniej – warsztaty z udziałem burmistrzów 60 wielkich miast z całego świata świata nt. walki ze współczesnym niewolnictwem.

Jest to już druga w tym roku inicjatywa Akademii współorganizowana z ONZ. W kwietniu w Watykanie odbyło się międzynarodowe spotkanie pod hasłem: „Chrońmy ziemię. Ludzką godność. Wymiary moralne zmian klimatycznych i zrównoważonego rozwoju”, z udziałem m.in. sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-moona.

Współpraca ta spotyka się jednak z krytyką niektórych środowisk kościelnych, podkreślających, że Watykan współpracuje z osobami czy organizacjami promującymi np. „kontrolę urodzeń” sposobami stojącymi w sprzeczności z nauczaniem Kościoła. Odpowiadając na te obiekcje na konferencji prasowej w Watykanie 15 lipca bp Sánchez oświadczył, że Kościół współpracuje ze wszystkimi w stawianiu czoła wspólnym problemom.

– ONZ to nie diabeł, wręcz przeciwnie – podkreślił hierarcha. Przypomniał, że podczas swej wizyty w ONZ w 1965 r. powiedział na sesji zgromadzenia ogólnego, iż ta światowa organizacja jest niezbędna dla świata i pokoju. Podobne wsparcie dla jej działania wyrazili kolejni papieże w czasie swych wizyt w ONZ. – Widzenie w ONZ diabła, do czego mają skłonność niektórzy ludzie prawicy, nie jest stanowiskiem Stolicy Apostolskiej – oświadczył bp Sánchez.


pb (KAI/CNS) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Włosi bronią rodziny: będzie kolejny Family Day

"Nie wystarczy jednorazowa manifestacja; w obecnym świecie trzeba głośno upominać się o prawa rodziny i nie pozwalać, by poddała się ona nowym modelom kulturowym, które sprzeciwiają się naszej tradycji."

W ten sposób Komitet „Chrońmy nasze dzieci”, który zorganizował w czerwcu w Rzymie ponadmilionową manifestację w obronie rodziny, zapowiada na wrzesień kolejną odsłonę marszu.

Pierwsza impreza przebiegała pod hasłem „Stop gender”, teraz organizatorzy chcą się skoncentrować na obronie tradycyjnego małżeństwa. Jesienią we włoskim parlamencie ma być bowiem głosowany projekt prawa legalizującego związki osób tej samej płci, z jednoczesnym przyznaniem im prawa do adopcji dzieci.

Organizatorzy marszu podkreślają, iż ostatnia decyzja Sądu Najwyższego w USA pokazuje jasno, że trzeba się mobilizować w obronie prawdziwych wartości, które zadecydują o przyszłości naszej cywilizacji.

Podobna manifestacja planowana jest także w Mediolanie.


RV / Rzym


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas