video-jav.net

Franciszek: tylko pokój jest święty, a nie wojna!

"Niestrudzenie będziemy powtarzali, że imię Boga nigdy nie może usprawiedliwiać przemocy. Tylko pokój jest święty, a nie wojna!" - powiedział Franciszek w swym przesłaniu podczas końcowej ceremonii Światowego Dnia Modlitwy o Pokój w Asyżu

Polub nas na Facebooku!

Papież przestrzegł przed “pogaństwem obojętności” i zachęcił: “Niech wierzący będą budowniczymi pokoju przyzywając Boga i działając dla człowieka!”.
Papież przypomniał, że wszyscy którzy przybyli do Asyżu to “pielgrzymi spragnieni pokoju”. “Chcemy być świadkami pokoju, potrzebujemy przede wszystkim modlitwy o pokój, ponieważ pokój jest darem Boga a naszym zadaniem jest przyzywanie go, przyjęcie i budowanie codziennie z Bożą pomocą” – powiedział Franciszek.

 

Podkreślił, że w obecnej sytuacji Bóg domaga się od nas stawienia czoła wielkiej chorobie naszej epoki: obojętności. “Jest to wirus paraliżujący, czyni biernymi i nieczułymi, to choroba, która dotyka samego centrum religijności, rodząc nowe niezwykle smutne pogaństwo: pogaństwo obojętności” – powiedział z mocą Ojciec Święty i zaapelował: “Nie możemy pozostać obojętnymi. Dziś świat gorąco pragnie pokoju”.

 

Przypomniał swoją wizytę na greckiej wyspie Lesbos wraz z patriarchą ekumenicznym Bartłomiejem spotkali się z uchodźcami. “Myślę o rodzinach, których życie zostało wywrócone do góry nogami; dzieciach, które nie zaznały w życiu nic innego oprócz przemocy; o osobach starszych, zmuszonych do opuszczenia swojej ziemi: wszyscy oni mają wielkie pragnienie pokoju” – mówił Franciszek i wyraził przekonanie, że te tragedie nie zostaną zapomniane a obecni w Asyżu razem udzielają głosu tym, którzy cierpią, tym, którzy są pozbawieni głosu i nie są wysłuchani. “Dobrze wiedzą, często lepiej niż możni tego świata, że w wojnie nie ma żadnej przyszłości i że przemoc niszczy radość życia” – powiedział Franciszek.

 

“Nie mamy broni. Ale wierzymy w łagodną i pokorną moc modlitwy” – podkreślił papież i przypomniał słowa Jana Pawła II z października 1986 r., że “pokój nie jest zwykłym protestem przeciwko wojnie, ani też rezultatem negocjacji politycznych, kompromisów lub ekonomicznych przetargów, ale rezultatem modlitwy”.

 

Franciszek przypomniał, że tradycje religijne uczestników spotkania są różne, ale różnice te nie są motywem konfliktu, polemiki, czy chłodnego dystansu. “Dziś nie modliliśmy się jedni przeciw drugim, jak to się czasami niestety zdarzyło się w historii. Bez synkretyzmu i relatywizmu modliliśmy się jednak jedni obok drugich, jedni za drugich” – powiedział papież.

 

Przypomniał słowa wypowiedziane w Asyżu przez swoich poprzedników św. Jana Pawła II w 1986 r. i Benedykta XVI w 2011 r., że wszelkie formy przemocy nie są prawdziwą naturą religii. “Niestrudzenie będziemy powtarzali, że imię Boga nigdy nie może usprawiedliwiać przemocy. Tylko pokój jest święty, a nie wojna!” – zaznaczył Franciszek.

 

Papież przypomniał, że modlitwa i gotowość do współpracy zobowiązują do prawdziwego, a nie iluzorycznego pokoju, który zazwyczaj polega na unikaniu trudności, cynizmie, podejściu wirtualnym ludzi osądzających wszystko i wszystkich na klawiaturze komputera, “nie otwierających oczu na potrzeby braci i nie brudzących sobie rąk dla potrzebujących”. “Naszą drogą jest zanurzanie się w sytuacje i dawanie pierwszeństwa tym, którzy cierpią; podejmowanie konfliktów i leczenie ich od wewnątrz; konsekwentne podążanie drogami dobra, odrzucając skróty zła; cierpliwe podejmowanie z pomocą Boga i z dobrą wolą procesów pokojowych” – zapewnił Franciszek.

 

Przypomniał, że pokój oznacza: przebaczenie, które jest “owocem nawrócenia i modlitwy”, gościnność, czyli “gotowość do dialogu, przezwyciężania zamknięć”, współpracę, czyli “żywą i konkretną wymianę z drugim, która stanowi dar a nie problem”, edukację, czyli “wezwanie do uczenia się każdego dnia trudnej sztuki komunii, nabycia kultury spotkania”.

 

Franciszek podkreślił, że naszą przyszłością jest wspólne życie i wezwał do uwolnienia się od ciężkiego brzemienia nieufności, fundamentalizmu i nienawiści. “Niech wierzący będą budowniczymi pokoju przyzywając Boga i działając dla człowieka!” – zaapelował.

 

Zwracając się do przywódców państw zachęcił aby niestrudzenie starali się poszukiwać i promować drogi pokoju, patrząc poza interesy partykularne i chwilowe.

 

Na zakończenie przywołał słowa św. Jana Pawła II, który 30 lat temu powiedział w Asyżu: „Pokój to warsztat pracy, otwarty dla wszystkich, nie tylko dla specjalistów, uczonych czy strategów. Za pokój są odpowiedzialni wszyscy”. “Podejmijmy tę odpowiedzialność, potwierdźmy dzisiaj nasze «tak» dla bycia razem budowniczymi pokoju, którego chce Bóg i którego spragniona jest ludzkość” – zaapelował Franciszek.


tom, st (KAI) / Asyż

 

Apel z Asyżu: Nigdy więcej wojny!

"Nigdy więcej wojny!" - z tym apelem do całego świata zwracają się uczestnicy Światowego Dnia Modlitwy o Pokój, zorganizowanego w Asyżu przez rzymską Wspólnotę św. Idziego we współpracy z diecezją asyską, zakonem franciszkanów i władzami miasta św. Franciszka. Apelują szczególnie do przywódców narodów o likwidowanie wszelkich przyczyn wojny: żądzy władzy i pieniędzy, chciwości handlarzy bronią, interesów partykularnych, zemsty za czasy minione. Przypominają też, że wojna w imię religii staje się wojną z samą religią a przemoc i terroryzm są sprzeczne z autentycznym duchem religii.

Polub nas na Facebooku!

Nawiązując do zainicjowanego przed trzydziestu laty, w 1986 roku, przez św. Jana Pawła II Światowego Dnia Modlitwy o Pokój w Asyżu apelu przypomina, że od niego „rozpoczęła się długa pielgrzymka, która odwiedzając wiele miast świata zaangażowała wielu ludzi wierzących w dialog i modlitwę o pokój”. Zwraca uwagę, że dzięki tej inicjatywie zawiązały się silne przyjaźnie międzyreligijne, co przyczyniło się do ugaszenia wielu konfliktów. „Ten duch nas ożywia: realizowanie spotkania w dialogu, przeciwstawienie się wszelkim formom przemocy i nadużywania religii w celu usprawiedliwiania wojny i terroryzmu” – zapewniają sygnatariusze apelu i podkreślają, że nie zawsze rozumiano, że wojna czyni świat gorszym, pozostawiając spuściznę bólu i nienawiści a z wojną wszyscy tracą, również zwycięzcy.

 

Uznając potrzebę nieustannej modlitwy o pokój podkreślają z mocą, że „pokój jest imieniem Boga”, a ci, którzy przyzywają imienia Boga, aby usprawiedliwić terroryzm, przemoc i wojnę, nie podążają Jego drogą: wojna w imię religii staje się wojną z samą religią.

 

Wraz z głosem ubogich, dzieci, młodych pokoleń, kobiet i wielu braci i sióstr, którzy cierpią z powodu wojny sygnatariusze apelu wzywają: „Nigdy więcej wojny!”.

 

Szczególnie zwracają się do przywódców narodów o likwidowanie wszelkich przyczyn wojny: żądzy władzy i pieniędzy, chciwości handlarzy bronią, interesów partykularnych, zemsty za czasy minione. „Niech zwiększy się konkretne zaangażowanie na rzecz usunięcia przyczyn konfliktów: sytuacji nędzy, niesprawiedliwości i nierówności, wyzysku i braku poszanowania dla życia ludzkiego” – brzmią słowa apelu.

 

Na zakończenie sygnatariusze apelu wzywają: „Niech zglobalizowany świat stanie się rodziną narodów. Niech będzie realizowany obowiązek budowania prawdziwego pokoju, który uwzględniałby rzeczywiste potrzeby ludzi i narodów, zapobiegał konfliktom poprzez współpracę, który przezwycięży nienawiść i pokona przeszkody na drodze spotkania i dialogu”.


st, tom (KAI) / Asyż