Franciszek: Panama stanie się hubem nadziei

W tych dniach Panama nie będzie wspominana ze względu na znaczenie jej Kanału, ale dlatego, że stanie się "hubem" nadziei - powiedział papież Franciszek w przemówieniu wygłoszonym do przedstawicieli władz Panamy 24 stycznia.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek: Panama stanie się hubem nadziei
W tych dniach Panama nie będzie wspominana ze względu na znaczenie jej Kanału, ale dlatego, że stanie się "hubem" nadziei - powiedział papież Franciszek w przemówieniu wygłoszonym do przedstawicieli władz Panamy 24 stycznia.

Nawiązując do postaci Simón Bolivara, który stał na czele starań o wyzwolenie Ameryki Południowej spod panowania Hiszpanów, Franciszek zaznaczył na początku, że Panama może być uważana na ziemię zwołania i marzeń. – Bycie ziemią zwołania oznacza celebrowanie, uznanie i wysłuchanie swoistych cech każdego z tych ludów a także wszystkich ludzi, którzy tworzą oblicze Panamy oraz umiejętność tworzenia przyszłości otwartej na nadzieję, aby być zdolnymi do obrony dobra wspólnego ponad interesami jedynie nielicznych czy służących nielicznym, kiedy istnieje stanowcza decyzja by sprawiedliwie dzielić swoje dobra.  – zauważył Franciszek. 

Postawił w tym kontekście wyzwanie zgromadzonym przedstawicielom władzy, mówiąc do nich, jak wielkie wymagania stawiają im młodzi ludzie. Mianowicie jest to “życie zgodne z posiadaną godnością i powierzoną im władzą”. – Jest to zachęta do życia z wyrzeczeniem i przejrzystością, w konkretnej odpowiedzialności za innych i za świat – dodał.

Zauważył następnie, że rozpoczęte wczoraj Światowe Dni Młodzieży postawią wyzwanie także innym. Komu? “Wyzwanie poglądom ludzi zwiedzionych rezygnacją, chciwością czy zniewolonych paradygmatem technokratycznym, wierzących, że jedyna możliwa droga prowadzi przez „grę rywalizacji”, spekulacji i „prawo silniejszego, gdzie możny pożera słabszego” .

W tych dniach Panama będzie wspominana nie tylko jako centrum regionalne lub punkt strategiczny dla handlu czy tranzytu ludzi. Stanie się „hubem” nadziei Stanie się „hubem” nadziei!

Pełny tekst przemówienia Ojca Świętego znajdziesz >>tutaj

ad/Stacja7


 

 

Młodzi katolicy z Iraku nie mogli pojechać do Panamy

Do udziału w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie przygotowywało się także 36 młodych katolików w Iraku – dziewcząt i chłopców w wieku 18-23 lat. Do wyjazdu jednak nie doszło ze względu na problemy wizowe oraz sfinansowanie wysokich kosztów przelotu.

Polub nas na Facebooku!

Młodzi katolicy z Iraku nie mogli pojechać do Panamy
Do udziału w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie przygotowywało się także 36 młodych katolików w Iraku – dziewcząt i chłopców w wieku 18-23 lat. Do wyjazdu jednak nie doszło ze względu na problemy wizowe oraz sfinansowanie wysokich kosztów przelotu.

O sprawie informuje agencja katolicka AsiaNews powołując się na opiekuna uchodźców, ks. Yousefa Samira z chaldejsko-katolickiej eparchii Amadiya w autonomicznym regionie kurdyjskim Iraku.

Według tej informacji młodzi ludzie, którzy chcieli pojechać do Panamy, pochodzą z rodzin wypędzonych z Równiny Niniwy lub z Mosulu. Ponieważ ich wylot do Panamy okazał się niemożliwy, „będą w modlitwie łączyli się duchowo z papieżem Franciszkiem i swoimi rówieśnikami z całego świata”.

Już pierwszą przeszkodą była kwestia wiz. Wiedząc, że czas oczekiwania na wizę jest długi, młodzi katolicy dużo wcześniej złożyli wymagane wnioski. Jednak mimo licznych zapytań drogą e-mailową do odpowiednich przedstawicielstw dyplomatycznych (Panama nie ma bezpośredniego przedstawicielstwa dyplomatycznego w Bagdadzie) , odpowiedź przyszła dopiero w ubiegłym tygodniu. Ostatecznym powodem pozostania w kraju były jednak wysokie koszty przelotu do Panamy, a także i to, że jest to pora egzaminów w szkole oraz na uniwersytecie, powiedział o. Yousef. Zwrócił jednocześnie uwagę, że młodzi katolicy iraccy mieli o wiele mniej problemów związanych z udziałem w ŚDM w Brazylii i Polsce.

Sytuacja ludności wypędzonej jest w regionie kurdyjskim nadal bardzo trudna, bez względu na to, czy są to chrześcijanie, jezydzi, czy muzułmanie sunniccy, podkreślił kapłan. Wielkim obciążeniem jest choćby opłata przejazdów uczniów i studentów, koszty energii elektrycznej, a ostatnio także trudna sytuacja spowodowana silnymi mrozami i opadami śniegu, co ma szczególnie dramatyczne skutki w regionach górskich. Przy tym wszystkim kapłan zauważył z niepokojem, że znacznie spadła pomoc udzielana przez społeczność międzynarodową dla regionu kurdyjskiego, w którym w dalszym ciągu przebywa wielu uchodźców, którzy najbardziej potrzebują wsparcia.

KAI/ad