video-jav.net

Ekipa z Polski przywróciła słuch 76 dzieciom w Kamerunie

Specjaliści z Polski dobrali 124 aparaty słuchowe dla 76 dzieci w Kamerunie. Przywrócili w ten sposób zdolność słyszenia nawet dzieciom z poważnymi deficytami słuchu. Projekt „Protetyk słuchu w Afryce” to wspólne dzieło Diecezji Tarnowskiej i Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”.

Polub nas na Facebooku!

Ekipa z Polski przywróciła słuch 76 dzieciom w Kamerunie
Specjaliści z Polski dobrali 124 aparaty słuchowe dla 76 dzieci w Kamerunie. Przywrócili w ten sposób zdolność słyszenia nawet dzieciom z poważnymi deficytami słuchu. Projekt „Protetyk słuchu w Afryce” to wspólne dzieło Diecezji Tarnowskiej i Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”.

Pracownicy Zakładu Protetyki Słuchu Katedry Biofizyki Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu odwiedzili szkołę w Bartoua dla dzieci głuchoniemych, którą założyła i prowadzi tarnowska misjonarka Ewa Gawin. Ekipie specjalistów udało się dobrać aparaty słuchowe nawet dzieciom z poważnym deficytem słuchu.

„Jean Michelle – jedna z najbardziej energicznych dziewczynek. Półtora roku temu, gdy była jeszcze znacznie mniejsza, badanie słuchu wykazało zupełną głuchotę. Baliśmy się wziąć ją do kolejnego badania, bo wiemy, że nie wszystkim jesteśmy w stanie pomóc aparatem słuchowym i byliśmy pewni, że Michelle będzie jedną z osób, której musimy odmówić. Gdy doczekała się swojej kolejki, przyszła w najpiękniejszej sukience jaką miała. Badanie wyszło lepiej. Okazało się, że ma ona bardzo głęboki niedosłuch, a nie zupełną głuchotę. Udało jej się dobrać aparat największej mocy, który był w stanie pomóc na jej poważny deficyt słuchu” – czytamy na profilu facebookowym akcji „Protetyk słuchu w Aryce”.

Z efektów cieszy się ks. Krzysztof Czermak, dyrektor Dzieła Misyjnego Diecezji Tarnowskiej. „Pacjentami protetyków słuchu były dzieci uczęszczające do szkoły, absolwenci, ale również mieszkańcy Kamerunu, którzy chcieli skorzystać z rad fachowców” – dodaje.

Zespół pracował w Kamerunie przez dwa tygodnie. Obok badań były także szkolenia. „Dzieci zostały przeszkolone jak posługiwać się aparatami. Przeszkolona też została kadra nauczycielska. Protetycy nagrali dla dzieci filmy instruktażowe jak zakładać, zdejmować i dbać o podarowane aparaty” – podkreśla ks. Czermak.

Część aparatów pochodziła od prywatnych darczyńców, ale fundamentalnej pomocy udzieliły polskie firmy audioprotetyczne, które przekazały wysokiej klasy aparaty słuchowe, oprogramowanie, baterie i środki pielęgnacyjne.
Kamerun odwiedzili pracownicy Zakładu Protetyki Słuchu Katedry Biofizyki Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu: mgr Agnieszka Łukanowska, dr n. fiz. Olgierd Maciej Stieler, dr hab. n. med. Dorota Hojan-Jezierska prof.UM oraz fizjoterapeutka mgr Edyta Wdowiak.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 POSŁUCHAJ PODCASTU POPFICTION:


 

 

Vincent Lambert może żyć! Sąd w Paryżu zawiesił wyrok

Sąd apelacyjny w Paryżu ogłosił w poniedziałek 20 maja wieczorem wyrok nakazujący lekarzom wznowienie odżywiania i pojenia Vincenta Lamberta, 42-letniego mężczyzny od 11 lat przebywającego w stanie minimalnej świadomości. Wiadomość nadeszła w trakcie wielkiej manifestacji w obronie jego życia.

Polub nas na Facebooku!

Vincent Lambert może żyć! Sąd w Paryżu zawiesił wyrok
Sąd apelacyjny w Paryżu ogłosił w poniedziałek 20 maja wieczorem wyrok nakazujący lekarzom wznowienie odżywiania i pojenia Vincenta Lamberta, 42-letniego mężczyzny od 11 lat przebywającego w stanie minimalnej świadomości. Wiadomość nadeszła w trakcie wielkiej manifestacji w obronie jego życia.

Sąd apelacyjny nakazał lekarzom, aby utrzymali odżywianie i pojenie Vincenta aż to czasu decyzji komisji ONZ. “Sąd nakazuje państwu francuskiemu podjąć wszelkie środki, o które wystąpił Międzynarodowy Komitet ds. Praw Osób Niepełnosprawnych w dniu 3 maja 2019 r. w sprawie utrzymania odżywiania i nawodnienia Vincenta Lamberta” – brzmi sentencja cytowana przez agencję AFP.

Wiadomość o tym wyroku nadeszła w trakcie trwającej w Paryżu manifestacji w obronie życia 42-letniego Vincenta Lamberta. Na czele pochodu niesiono napis: „Wartość cywilizacji mierzy się szacunkiem, jakim obdarza najsłabszych”. Manifestacja rozpoczęła się o godz. 21 i przeszła głównymi ulicami Paryża, m.in. Polami Elizejskimi pod pałac prezydencki. Manifestujący żądali od prezydenta “ułaskawienia” dla Vincenta Lamberta ich zdaniem niewinnie skazanego na śmierć. Podobnie jak rodzice mężczyzny oraz francuscy biskupi nie zgadzalil się z opinią lekarzy, jakoby dalsze podawanie choremu jedzenia i picia było “uporczywą terapią”.

Zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu Vincent został w poniedziałek 20 maja rano odłączony od sondy dostarczającej mu pożywienie i wodę. Rozpoczęto podawanie leków przeciwbólowych aby zminimalizować jego odczuwanie bólu związanego ze śmiercią głodową. Rodzice Lamberta mówili mediom, że na wieść o decyzji lekarzy zaczął płakać. – Syn czuje wszystko! – przekonują.

Vincent Lambert przebywa w tym stanie od 2008 r. – od czasu wypadku motocyklowego, któremu uległ. Jego choroba podzieliła jego najbliższą rodzinę: rodzice nie zgodzili się z decyzją jego żony, która nakazała lekarzom rezygnację z dalszej walki o jego życie.

Tak wyglądało przekazanie dobrej wiadomości manifestantom:

ad, BFM.TV/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 POSŁUCHAJ PODCASTU TEOLOGIA TOLKIENA:



 

 

Share via