„Dyskutujemy nie po to, by prowadzić wojnę”. Franciszek spotkał się z duchownymi na Cyprze

"Pamiętajmy zawsze: dyskutujemy nie po to, by prowadzić wojnę, nie po to, by narzucać swoje zdanie, ale aby wyrażać i żyć żywotnością Ducha, która jest miłością i komunią" - mówił papież Franciszek podczas spotkania z duchownymi na Cyprze.

fot. Beyond Faith CR/ Cathopic

Franciszek zaczął podróż apostolską na Cypr i do Grecji. Po południu samolot z papieżem wylądował na lotnisku w Larance.

Po powitaniu na lotnisku Franciszek spotkał się w maronickiej katedrze w Nikozji z kapłanami, zakonnikami i zakonnicami, diakonami, katechetami, stowarzyszeniami i ruchami kościelnymi.

„Przybywam z tym samym pragnieniem: aby zobaczyć działanie łaski Bożej w waszym Kościele”

Franciszek wyraził uznanie dla posługi cypryjskich katolików, zwłaszcza dla ich dzieła wychowawczego.

Reklama
Reklama

Dzielę się moją radością z odwiedzenia tej ziemi, pielgrzymując śladami wielkiego apostoła Barnaby, syna tego ludu, ucznia rozmiłowanego w Jezusie, nieustraszonego głosiciela Ewangelii, który, przechodząc pośród rodzących się wspólnot chrześcijańskich, dostrzegał działanie łaski Bożej i radował się, „i zachęcał wszystkich, aby całym sercem wytrwali przy Panu”. Przybywam z tym samym pragnieniem: aby zobaczyć działanie łaski Bożej w waszym Kościele i na waszej ziemi – mówił.

Nawiązując do postaci św. Barnaby papież podkreślił jego niezwykłą cierpliwość. Wskazał, że jest to ważne przesłanie także dla Kościoła w całej Europie, naznaczonej kryzysem wiary.

Przeczytaj również

Trzeba ponownie podjąć cierpliwe głoszenie Ewangelii, zwłaszcza nowym pokoleniom – powiedział papież. W wielorakiej różnorodności waszego ludu cierpliwość oznacza również posiadanie uszu i serca otwartych na różne wrażliwości duchowe, różne sposoby wyrażania wiary, różne kultury. Kościół nie chce ujednolicać, ale cierpliwie integrować. To właśnie pragniemy czynić z pomocą łaski Bożej w czasie procesu synodalnego: cierpliwa modlitwa, cierpliwe słuchanie, dla Kościoła posłusznego Bogu i otwartego na człowieka – stwierdził Franciszek.

„Dyskutujemy nie po to, by prowadzić wojnę, nie po to, by narzucać swoje zdanie”

Następnie Franciszek podkreślił znacznie braterstwa i przypomniał, że Paweł i Barnaba owocnie współpracowali, ale również bardzo się poróżnili, co wynikało z różnicy wizji. Ich drogi się rozdzieliły, ale jak wynika z późniejszych listów Pawła – nie było między nimi urazy.

Na tym polega braterstwo w Kościele: możemy spierać się o wizje, o różne wrażliwości i idee. A w niektórych przypadkach pomaga szczere mówienie sobie rzeczy prosto w oczy, jest to okazja do rozwoju i zmiany. Ale pamiętajmy zawsze: dyskutujemy nie po to, by prowadzić wojnę, nie po to, by narzucać swoje zdanie, ale aby wyrażać i żyć żywotnością Ducha, która jest miłością i komunią. Spieramy się, lecz pozostajemy braćmi – powiedział papież. Potrzebujemy Kościoła braterskiego, który będzie narzędziem braterstwa dla świata –wskazał papież.

„Możecie przypomnieć wszystkim, że, aby zbudować przyszłość godną ludzkości, musimy pracować razem”

Franciszek przestrzegł przed duchem źle rozumianej rywalizacji między wspólnotami różniącymi się obrządkiem, narodowością, czy kulturą.

Dzięki waszemu braterstwu możecie przypomnieć wszystkim, całej Europie, że, aby zbudować przyszłość godną ludzkości, musimy pracować razem, przezwyciężać podziały, burzyć mury i podtrzymywać marzenie o jedności. Musimy się wzajemnie akceptować i integrować, podążać razem, być wszyscy braćmi! –podkreślił Franciszek.

Życzę wam, abyście zawsze byli Kościołem cierpliwym, który rozeznaje, towarzyszy i integruje; i Kościołem braterskim, który czyni miejsce dla innych, dyskutuje, ale pozostaje jednością – powiedział papież kończąc swoje przemówienie.

kh/KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę