video-jav.net

Ciepłe spotkanie papieża z bułgarskimi katolikami

Ciepłą i rodzinną atmosferę miało popołudniowe spotkanie, jakie z mieszkającymi w Bułgarii katolikami odbył papież Franciszek w kościele św. Michała Archanioła w Rakowskim. Przedstawiciele różnych wspólnot opowiadali o osobistych doświadczeniach wiary, papież zaś oprócz przygotowanego wcześniej przemówienia dużo dopowiadał spontanicznie, nawiązując dobrą relację ze słuchaczami.

Polub nas na Facebooku!

Ciepłe spotkanie papieża z bułgarskimi katolikami
Ciepłą i rodzinną atmosferę miało popołudniowe spotkanie, jakie z mieszkającymi w Bułgarii katolikami odbył papież Franciszek w kościele św. Michała Archanioła w Rakowskim. Przedstawiciele różnych wspólnot opowiadali o osobistych doświadczeniach wiary, papież zaś oprócz przygotowanego wcześniej przemówienia dużo dopowiadał spontanicznie, nawiązując dobrą relację ze słuchaczami.

Franciszek przyjechał w papamobile, serdecznie pozdrawiany przez zgromadzonych na ulicach wiernych. Przed kościołem dwoje dzieci w ludowych strojach powitało go chlebem, po czym w towarzystwie proboszcza i wikariusza papież podszedł do relikwiarza św. Jana XXIII, przed którym złożył wiązankę róż, wręczoną mu chwilę wcześniej przez bułgarską rodzinę. Ucałowawszy relikwiarz, chwilę się przed nim modlił. Witając papieża bp Georgi Jowczew wyraził radość z obecności papieża pośród wspólnoty katolickiej w Bułgarii. Poprosił go jako wikariusza Chrystusa za ziemi o to, by umocnił wszystkich chrześcijan w wierze, nadziei i miłości. Przypomniał, że św. Piotr Apostoł chodząc ulicami Jerozolimy w imię Chrystusa zmartwychwstałego uzdrawiał chorych i przywracał wzrok ociemniałym. – Ty, następco Piotra, jesteś wśród nas, aby uzdrawiać nasze serca i by pomagać naszym oczom patrzeć wzrokiem wiary i miłości – zaznaczył ordynariusz sofijski i płowdiwski.

Franciszek wysłuchał trzech świadectw. W pierwszym 33-letnia siostra eucharystka Maria Eurozja Gudzerowa, pochodząca z Rakowskiego, opowiedziała o codziennym życiu tego lokalnego zgromadzenia zakonnego obrządku bizantyjsko-słowiańskiego. Siostry starają się naśladować Maryję – „żywe Tabernakulum”, mają też powołanie ekumeniczne, starając się o jedność Kościoła. Adorują Jezusa w Eucharystii i służą Mu – nieznanemu, ubogiemu i opuszczonemu w ludzkich duszach i kościołach. Dają także świadectwo służby ubogim.

Z kolei ks. Boris Stojkow mówił o powołaniu kapłańskim. Od przyjęcia przez niego święceń minęło 14 lat i nigdy nie żałował podjęcia życia kapłańskiego. Od 13 lat pracuje w Rakowskim w parafii św. Michała Archanioła. – Były chwile piękne, były trudne, ale wszystko przezwycięża się z pomocą Boga i ludzi przez Niego przysłanych – zaznaczył duchowny.Przyznał, że przyjmując Boże wezwanie do kapłaństwa podjął decyzję o oddaniu całego swego życia na służbę Bogu i ludziom. Wymaga to ofiar, ale „wszystkie wartościowe rzeczy w życiu mają wysoką cenę”. – Kiedy jednak nasze serce jest pełne miłości do Boga, wówczas Bóg daje zdolność do chętnego dokonywania trudnych rzeczy – zauważył bułgarski kapłan.Dodał, że po 14 latach może potwierdzić, iż „kapłaństwo jest czymś wspaniałym”, stanowi „duchowy skarb i perłę o bezcennej wartości”.

Świadectwo złożyła także rodzina. Państwo Mitko i Mirosława Michajłowowie mają córkę Biljanę, którą nazywają Aniołkiem, gdyż jest „największym darem”, jaki otrzymali od Boga po 12 latach małżeństwa w odpowiedzi na swe wieloletnie modlitwy. Uczestniczyli w wielu spotkaniach kościelnych, także międzynarodowych, jak Światowych Dniach Młodzieży w Madrycie i Krakowie. Poznali się właśnie przy okazji jednego ze spotkań krajowych w 2003 r. Przyznali, że parafia jest dla nich drugim domem. Starają się stawiać czoła problemom mocną wiarą, wspólną modlitwą i wsparciem ze strony bliskich. Wcielają też w życie zalecenie Franciszka, by nie iść wieczorem spać zagniewani na siebie nawzajem. – Wierzymy, że rodzina jest wyrazem miłości Boga. Wierzymy, że sakrament małżeństwa jest wielkim darem Bożym, że mężczyzna i kobieta powinni iść ramię w ramię, wspólnie się modląc. Wierzymy, że małżeństwo otula naszą miłość łaską Bożą i za sprawą tego daru możemy bez lęku przezwyciężyć każdą przeszkodę – powiedział Mitko Michajłow.

Odśpiewano papieżowi „Mnohaja leta” (Sto lat!), który z kolei złożył życzenia urodzinowe i imieninowe bp. Jowczewowi. Zabrzmiał też po bułgarsku hymn Światowych Dni Młodzieży w Panamie, a dzieci i młodzież z ruchów kościelnych wykonała taniec.

W swoim przemówieniu Franciszek podziękował na wstępie bułgarskim katolikom za to, że pozwolili jemu lepiej widzieć i zrozumieć powody, dla którego ich ojczyzna była tak umiłowana i znacząca dla świętego Jana XXIII. „Między wami wyrosła silna przyjaźń dla braci prawosławnych, która wprowadziła go na drogę zdolną do zrodzenia długo oczekiwanego i delikatnego braterstwa między ludźmi i wspólnotami” – podkreślił papież.

Ojciec Święty przypomniał, że św. Jan XXIII zachęcał wiernych, by ufali Bożej Opatrzności, która pośród przeciwności losu, potrafi realizować plany lepsze i nieoczekiwane. Wskazał, że postawa ludzi Bożych jest nacechowana zaangażowaniem nawet w obliczu sytuacji bolesnych i szczególnie niesprawiedliwych. „Angażują się, bo nauczyli się, że w Jezusie sam Bóg się zaangażował” – wskazał Franciszek.

Nawiązując do swej porannej wizyty w obozie dla uchodźców Wrażdebna papież przypomniał, że każda osoba jest dzieckiem Boga, niezależnie od swej przynależności etnicznej czy wyznania. Podkreślił, że „widzenie oczyma wiary jest zaproszeniem, aby nie spędzać życia na nadawaniu etykietek, klasyfikując, kto jest godny miłości a kto nie, ale starając się stworzyć warunki, aby każdy człowiek mógł się poczuć miłowany, zwłaszcza ci, którzy czują się zapomniani przez Boga, bo są zapomniani przez swoich braci”.

Ojciec Święty zaznaczył rolę wspólnoty parafialnej wspierającej w codziennym trudzie podążania naprzód, ale także potrzebę wzajemnego pojednania.

Papież podkreślił również potrzebę owocnej współpracy duchowieństwa i wiernych świeckich, aby tworzyć żywą wspólnotę, która wspiera, towarzyszy, włącza i ubogaca. „Kapłan bez swego ludu traci swą tożsamość, a lud bez swoich pasterzy może podzielić się na małe grupki. Jedność pasterza, który wspiera i walczy o swój lud oraz jedność ludu, który wspiera i walczy o swego pasterza. Każdy poświęca swoje życie innym. Nikt nie może żyć tylko dla siebie, żyjemy dla innych” – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty przypomniał szczególną rolę, jaką w dziejach chrześcijaństwa w Bułgarii odegrali święci Cyryl i Metody. Zaznaczył, że kontynuowanie ich dziedzictwa „także i dziś wymaga umiejętności bycia śmiałymi i kreatywnymi, aby zadać sobie pytanie, jak możemy w konkretny i zrozumiały sposób ukazać młodym pokoleniom miłość, jaką obdarza nas Bóg”. Zachęcił, by „poszukiwać sposobu dotarcia do ich serc, poznać ich oczekiwania i wspierać ich marzenia, jako wspólnota-rodzina, która wspiera, towarzyszy i zachęca, by z nadzieją patrzeć w przyszłość”. W tym kontekście podkreślił rolę zakorzenienia w wierze.

„Nie zapominajmy, że najpiękniejsze karty życia Kościoła zostały napisane, kiedy Lud Boży twórczo wyruszał, by poznawać miłość Boga w każdej chwili dziejów wraz z napotykanymi stopniowo wyzwaniami. Dobrze wiedzieć, że możecie liczyć na wspaniałą dotychczasową historię, ale jeszcze piękniejsze jest uświadomienie sobie, że dano wam napisać to, co nadejdzie. Pośród sprzeczności, cierpień i ubóstwa bądźcie niestrudzenie Kościołem stale rodzącym dzieci, których ta ziemia potrzebuje dzisiaj na początku XXI wieku, nastawiając jedno ucho ku Ewangelii, a drugie ku sercu waszego narodu” – powiedział papież do bułgarskich katolików.

Przemawiając w spontanicznych dopowiedzeniach wspominał również o grzechu obgadywania, o konieczności kończenia kłótni małżeńskich przed świtem oraz o bliskości biskupów i księży względem życia ich “owiec”.

KAI, ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 POSŁUCHAJ PODCASTU TEOLOGIA TOLKIENA:



 

 

Papież do dzieci pierwszokomunijnych: Bóg was potrzebuje

„Pan was potrzebuje, aby mógł dokonać cudu dotarcia ze swą radością do wielu waszych przyjaciół i krewnych” – powiedział Franciszek do dzieci przyjmujących pierwszą Komunię św. w Rakowskim - głównym ośrodku bułgarskich katolików. Pod koniec homilii poprosił o tłumacza i przeprowadził spontaniczny dialog z dziećmi.

Polub nas na Facebooku!

Papież do dzieci pierwszokomunijnych: Bóg was potrzebuje
„Pan was potrzebuje, aby mógł dokonać cudu dotarcia ze swą radością do wielu waszych przyjaciół i krewnych” – powiedział Franciszek do dzieci przyjmujących pierwszą Komunię św. w Rakowskim - głównym ośrodku bułgarskich katolików. Pod koniec homilii poprosił o tłumacza i przeprowadził spontaniczny dialog z dziećmi.

Franciszek przyjechał do Rakowskiego samochodem z bazy lotniczej Graf Ignatiewo pod Płowdiwem. Na palcu przed kościołem pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa Ojca Świętego entuzjastycznie witało powiewając watykańskimi chorągiewkami tysiące wiernych. Jako pierwszy uścisnął dłoń Ojca Świętego burmistrz miasta z rodziną. Franciszek w towarzystwie biskupa sofijsko-płowdiwskiego Georgia Jovčeva długo witał się z wiernymi. Zgromadzone w świątyni dzieci co raz wznosiły okrzyki na cześć papieża.

Na wstępie homilii Ojciec Święty podkreślił, że Pan Jezus, chociaż umarł na krzyżu i został złożony w grobie żyje i jest pośród wierzących, którzy mogą Go spotkać w Eucharystii. „Nie widzimy Jego tymi oczami, ale widzimy Go oczyma wiary” – wskazał papież.

Franciszek przypomniał, że uroczystość przyjęcia Komunii św. jest możliwa dzięki wierze przekazanej przez wcześniejsze pokolenia katolików, a także dzięki wysiłkowi kapłanów i katechetów. Nawiązując do czytanego dziś fragmentu Ewangelii o cudownym rozmnożenia chleba (J 6, 1-15) Ojciec Święty zauważył, że cud ten rozpoczął się od dziecka, które przyniosło to, co miało: pięć chlebów i dwie ryby. Podobnie dzieci pierwszokomunijne pozwalają wspólnocie wierzących ponownie świętować i celebrować Jezusa obecnego w Chlebie Życia. Podkreślił potrzebę posiadania serca dziecięcego zdolnego do dzielenia się, marzenia, dziękowania, żywienia ufności i szanowania innych. „Przyjęcie pierwszej Komunii św. oznacza pragnienie, aby każdego dnia być bardziej zjednoczonym z Jezusem, wzrastania w przyjaźni z Nim i chęci, aby także inni mogli cieszyć się radością, którą chce On nam dać. Pan was potrzebuje, aby mógł dokonać cudu dotarcia ze swą radością do wielu waszych przyjaciół i krewnych” – stwierdził papież.

Franciszek zaznaczył, że Kościół szczególnie w Eucharystii wyraża komunię braterską między wszystkimi swoimi członkami. „Nasz dowód tożsamości jest następujący: Bóg jest naszym Ojcem, Jezus jest naszym Bratem, Kościół jest naszą rodziną, jesteśmy braćmi, naszym prawem jest miłość” – powiedział Ojciec Święty.

„Życzę wam, aby dzisiaj był początek wielu Komunii św., aby wasze serce zawsze było jak dzisiaj, przeżywające święto, pełne radości, a przede wszystkim wdzięczności” – stwierdził papież.

W pewnym momencie wystąpienia poprosił o tłumacza i rozpoczął spontaniczną rozmowę z dziećmi o podstawowych prawdach wiary.

Drodzy chłopcy i dziewczęta – rozpoczął papież –

Witam was serdecznie! Cieszę się widząc was przyjmujących Pierwszą Komunię Świętą. Pytam was: czy cieszycie się, że przystąpicie do Pierwszej Komunii Świętej? [odpowiadają: „tak!”]. Czy aby na pewno? [odpowiadają: „tak!”]. Dlaczego jesteście zadowoleni? Bo przychodzi Jezus! Powiedzmy razem: cieszę się, bo przychodzi Pan Jezus! [powtarzają: „cieszę się, bo przychodzi Pan Jezus!”]. A zapytam was tutaj zgromadzonych, by przyjąć Jezusa: czy jesteście jedną rodziną? [odpowiadają: „tak!”]. A jak się nazywa nasza rodzina? [odpowiadają: „Kościół!”]. Nasze nazwisko to: chrześcijanin – [odpowiadają: „tak!”]. W homilii powiedziałem, coś, co chciałbym abyście zawsze pamiętali: mówiłem o dowodzie tożsamości chrześcijanina. Powiedziałem Nasz dowód tożsamości jest następujący: Bóg jest naszym Ojcem, Jezus jest naszym Bratem, Kościół jest naszą rodziną, my jesteśmy braćmi, naszym prawem jest miłość. Obecnie powiemy to razem: Bóg jest naszym Ojcem [powtarzają], Jezus jest naszym Bratem [powtarzają], Kościół jest naszą matką i naszą rodziną [powtarzają]. Czy jesteśmy dla siebie nieprzyjaciółmi? [odpowiadają: „nie!”]. Wszyscy jesteśmy dla siebie przyjaciółmi [odpowiadają: „tak!”]. My jesteśmy braćmi, [powtarzają] a naszym prawem jest miłość [powtarzają]. Teraz do każdego z nas przemówi Jezus. Proście dzisiaj Jezusa za waszą rodzinę, za waszych rodziców, za waszych dziadków, katechetów, za waszych księży, za waszych przyjaciół. Czy będziecie modlili się za ich wszystkich? [odpowiadają: „tak!”]. Teraz kontynuujemy Mszę świętą przygotowując się na przyjęcie Jezusa.

Przed udzieleniem komunii papież poprosił dzieci o wyciszenie i skupienie a w sercach, aby “zrobiły miejsce dla Jezusa, który przychodzi pierwszy raz” i myślały o rodzicach, dziadkach, katechetach i przyjaciołach. Zachęcił też, aby przebaczyły tym, z którymi były pokłócone. Papież osobiście udzielił komunii św. wszystkim 245. dzieciom.

Przed udzieleniem błogosławieństwa końcowego głos zabrał ordynariusz diecezji sofijsko-płowdiwskiej, bp Jovčev. Zaznaczył że na dzisiejszą uroczystość Pierwszej Komunii św. przybyły dzieci z całego kraju wraz z rodzicami i katechetami. Wszystkie starannie przygotowały się na to niezwykle ważne wydarzenie.

„Te nasze dzieci wiedzą, że ich Pierwsza Komunia Święta jest pierwszą, ale nie jedyną. Wiedzą, że droga miłowania Jezusa i bliźniego nie powinna być przemierzana przez jeden dzień, ale przez całe życie” – powiedział biskup. Jednocześnie zapewnił o modlitwach wiernych w intencjach Ojca Świętego. Na zakończenie bp Jovčev zaznaczył, że dzisiaj w Bułgarii obchodzone jest święto św. Jerzego i w imieniu zgromadzonych złożył papieżowi najlepsze życzenia imieninowe.

Ze swej strony papież podziękował władzom Bułgarii i wszystkim tym, którzy przyczynili się do przygotowania, organizacji i „sukcesu” jego wizyty w Bułgarii.

Na wychodzącego papieża ze sklepienia świątyni posypały się płatki białych róż.

Po Mszy św. papież przeszedł do domu parafialnego i klasztoru sióstr franciszkanek misjonarek na obiad z biskupami Bułgarii. Następnie uda się na krótki wypoczynek w małym pokoiku. Będą tam łóżko, stolik i misa z kiścią bananów. Po odpoczynku Franciszek uda się na spotkanie z duchowieństwem w parafii pw. św. Michała Archanioła w dzielnicy Sekirowo.

Proboszczem parafii pw. Najświętszego Serca Jezusa, która liczy ok. 6 tys. wiernych jest ks. Mładen Płaczkow.

Miasto Rakowski nazywane popularnie “bułgarskim Rzymem” powstało z połączenia trzech wsi: Generał Nikołajewo, Sekirowo i Parczewicz, i jest największym skupiskiem katolików w Bułgarii. Liczy 15 tys. mieszkańców – w 95 proc. katolików i w 5 proc. protestantów oraz niewierzących.


KAI, ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 POSŁUCHAJ PODCASTU POPFICTION:


 

 

Share via