video-jav.net

Benedykt XVI doktorem honoris causa dwóch krakowskich uczelni

Emerytowany papież Benedykt XVI otrzyma 3 lipca w Rzymie tytuł doktora honoris causa dwóch krakowskich uczelni: Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II i Akademii Muzycznej

Polub nas na Facebooku!

Jak informuje Monika Wiertek, rzecznik prasowy UPJPII, to wydarzenie precedensowe – od kiedy kard. Joseph Ratzinger został wybrany na papieża, nie przyjął ani jednego doktoratu honorowego, a po rezygnacji z urzędu biskupa Rzymu wycofał się z życia publicznego.

W odpowiedzi na list rektora UPJPII i Akademii Muzycznej w Krakowie z prośbą o przyjęcie tytułu doktora honoris causa tych uczelni, Benedykt XVI napisał, czyniąc tym samym wyjątek od przyjętej zasady nieprzyjmowania żadnych wyróżnień odkąd wszedł w klimat ciszy i ukrycia: „Jednak radość, że mogę w ten sposób na nowo stanąć blisko czcigodnej i umiłowanej osoby świętego Jana Pawła II jest tak wielka, że nie mogę powiedzieć nie…”.

W uchwale uzasadniającej nadanie godności doktora honoris causa Benedyktowi XVI Senat Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie z dnia 20 kwietnia br. wymienił m.in. wielki szacunek dla tradycji muzycznej Kościoła oraz "odważne dawanie swoim życiem, posługą, nauczaniem i pracą naukową świadectwa Prawdzie, która umacnia wiarę chrześcijańską w czasach duchowego zamętu spowodowanego przez liberalizm, postmodernizm i relatywizm".

Natomiast Senat Akademii Muzycznej w Krakowie w uchwale z dnia 22 kwietnia br. jako zasługi uzasadniające swoją decyzję podał m.in. wskazanie swoim przykładem wzorców postawy moralnej i obywatelskiej w wymiarze głęboko religijnym i humanistycznym oraz "umiłowanie muzyki i wskazanie jej szczególnej roli jako integralnej części uroczystej liturgii Kościoła katolickiego, towarzyszącej człowiekowi w akcie wyznania wiary".

Szczegóły dotyczące uroczystości wręczenia dyplomów doktora honoris causa oraz procedury nadania tych tytułów podane zostaną podczas konferencji prasowej, która odbędzie w piątek 12 czerwca o godz. 12.00 w Pałacu Arcybiskupów Krakowskich przy ul. Franciszkańskiej 1. Weźmie w niej udział kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski oraz magnificencje: ks. prof. dr hab. Wojciech Zyzak – rektor UPJPII i prof. dr hab. Zdzisław Łapiński – rektor Akademii Muzycznej w Krakowie.


pra / Kraków

Papież w Sarajewie: pamiętajcie o świadectwie męczenników

„Nie macie prawa by zapomnieć o waszej historii, nie aby się mścić ale, aby czynić pokój” - powiedział Franciszek podczas spotkania z kapłanami i osobami konsekrowanymi w katedrze Serca Jezusowego w Sarajewie

Polub nas na Facebooku!

Papież wyznał, że na spotkanie z osobami duchownymi przygotował przemówienie, ale po wysłuchaniu trzech świadectw doszedł do wniosku, że powinien skierować kilka improwizowanych słów. Bowiem kapłan, zakonnik i zakonnica opowiedzieli o życiu, konkretnym doświadczeniu, rzeczach strasznych i pięknych. Ich świadectwa mówią same za siebie, przedstawiając pamięć narodu.

Papież podkreślił, iż naród który zapomina o swej przeszłości nie ma przyszłości. Zaznaczył, że usłyszane świadectwa są zapisem pamięci ojców i matek w wierze. „Drodzy bracia i siostry nie macie prawa by zapomnieć o waszej historii, nie aby się mścić ale, aby czynić pokój, nie aby patrzeć jako na coś dziwnego, ale miłować tak, jak oni miłowali” – stwierdził Ojciec Święty. Dodał, że za powołaniem każdego z obecnych na dzisiejszym spotkaniu kryje się krew świadków wiary i zaapelował, by nie zapominano o krwi przodków w wierze.

Papież stwierdził, że trzy słowa zapadły jemu w serce. Pierwsze z nich to przebaczenie. „Mężczyzna czy kobieta, którzy poświęcają się na służbę Panu, a nie potrafi przebaczyć nie jest potrzebny. Przebaczenie przyjacielowi, który powiedział złe słowo, z którym się pokłóciłeś, czy z siostrą, która jest o ciebie zazdrosna nie jest tak trudne. Ale wybaczenie, temu, który ciebie bije, torturuje, depcze ciebie, grozi tobie z pistoletu, aby cię zabić, to trudne. A oni to uczynili i głoszą, że tak trzeba czynić” – powiedział Franciszek.

Wielkie wrażenie na papieżu wywarły też słowa o 120 dniach w obozie koncentracyjnym. Zauważył, że często zapominamy o cierpieniach naszych przodków, kiedy każda minuta była policzona, każda minuta, każda godzina była torturą. Skarżymy się, gdy boli nas ząb, albo chcemy mieć telewizor w naszym pokoju i wiele wygód, albo plotkujemy o przełożonym lub przełożonej, gdy posiłek nie jest zbyt dobry … „Nie zapominajcie, proszę was o świadectwie waszych przodków” – zaapelował Ojciec Święty. Zaznaczył, że siostry, księża, biskupi, seminarzyści żyjący według logiki świata są karykaturą, nie pamiętają o męczennikach, zapomnieli o Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym.

Papież mówił także o milicjancie, który dał gruszkę zakonnicy i o muzułmance, która przyniosła posiłek zakonnikowi. „Wszyscy jesteśmy braćmi” zaznaczył. Dodał, że także człowiek okrutny odczuł Ducha Świętego, a muzułmanka była zdolna do przekroczenia różnic religijnych i była zdolna do miłowania, bo wierzyła w Boga i uczyniła dobro. Zaznaczył, że każdy może w sobie nosić ziarno dobra, bo wszyscy jesteśmy dziećmi Boga.

Franciszek przypomniał, że wszyscy świadkowie wiary nauczyli się jej we własnych rodzinach, od swoich rodziców i rodzeństwa. W tym kontekście prosił o modlitwę w intencji rodzin, aby owocowały wieloma dziećmi i powołaniami.

Nawiązując do okrucieństwa wojny, które można dostrzec i dziś Ojciec Święty wezwał duchownych, by czynili ich przeciwieństwo, by byli ludźmi delikatnymi, ludźmi braterstwa i przebaczenia. „I nieście krzyż Jezusa Chrystusa. Kościół, Święta Matka Kościół pragnie was takimi: maluczkimi, maluczkimi męczennikami” – powiedział Franciszek. Poprosił też zgromadzonych, aby pamiętali o nim w modlitwie.


st (KAI) / Sarajewo