Arcybiskup Lyonu zrezygnował z funkcji. Czasowo

Arcybiskup Lyonu Philippe Barbarin poinformował we wtorek 19 marca w komunikacie, że złożył czasową rezygnację z funkcji, a zarządzanie diecezją powierzył jej wikariuszowi generalnemu. Wcześniej na prywatnej audiencji złożył ją na ręce papieża Franciszka.

Polub nas na Facebooku!

W komunikacie abp. Barbarina czytamy, że papież jego dymisji nie przyjął, powołując się na zasadę domniemania niewinności. Pozostawił jednak arcybiskupowi podjęcie ostatecznej decyzji.

Korzystając z tego przywileju abp. Barbarin poinformował diecezjan, że “postanowił czasowo przekazać kierowanie diecezją wikariuszowi generalnemu ks. Yves Baumgarten’owi”. Powód? Trwające 3 lata cierpienia Kościoła w Lyionie.

Kilka dni temu abp. Barbarin został skazany na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu za nie doniesienie o molestowaniu seksualnym, którego dopuścił się jeden z księży w jego diecezji. Po ogłoszeniu wyroku powiedział, że przyjmuje do wiadomości decyzję trybunału. “Niezależnie od mojej opinii osobistej pragnę przede wszystkim wyrazić współczucie dla ofiar i zapewnić o mojej modlitwie w intencji ich rodzin” – dodał.

ad/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Papieski szpital Bambino Gesu kończy dziś 150 lat

Miejsce pod patronatem papieży, które jest dziś jednym z najlepszych szpitali pediatrycznych na świecie, powstało z potrzeby chwili, w czasach, gdy nikt specjalnej uwagi na opiekę medyczną dla dzieci nie zwracał. 19 marca watykański szpital Dzieciątka Jezus obchodzi 150. rocznicę powstania.

Polub nas na Facebooku!

Jego historia zaczęła się wręcz zwyczajnie. 19 marca 1869 r.  do sierocińca prowadzonego przez siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo pokoiku przy Via delle Zoccolette w Rzymie zostały przywiezione cztery ciężko chore dziewczynki. Oprócz sióstr zajęło się tam nimi dwóch lekarzy. Zdiagnozowano u nich tzw. skrofulozę czyli gruźlicę węzłów chłonnych. Ten przypadek zdecydował, że ów pierwszy zespół “pediatryczny” postanowił założyć miejsce dedykowane dziecięcej opiece medycznej.

Była to wówczas nie tylko w Rzymie, ale i w Watykanie prawdziwa rewolucja. Wówczas nikt w służbie zdrowia dziećmi się specjalnie nie przejmował, a jeśli już je przyjmowano, leżały na salach chorych wspólnie z dorosłymi.

Szpital by nie powstał gdyby nie bogata rodzina rzymskich książąt – Salvatich. Księżna Arabella Fitz-James, żona księcia Scipione Salviati, głęboko dotknięta sytuacją najbiedniejszych dzieci Rzymu namówiła męża, by wspólnie sfinansowali powstanie i utrzymanie tej nowatorskiej placówki. Dorzuciły się do akcji zresztą również ich dzieci, które przekazały na ten cel całe gromadzone przez siebie w terakotowej skrzynce oszczędności. Do dziś właśnie ta skrzynka – symbol gestu dobroczynności – jest przechowywana w szpitalu jako cenna pamiątka.

Nowinką zastosowaną w tym szpitalu po raz pierwszy było oddzielenie od siebie sal chorych dla cierpiących na choroby zakaźne, od tych np. z urazami. Nowatorski był również sposób opieki nad małymi pacjentami: prowadzenie dokumentacji medycznej, notowanie parametrów ciała na bieżąco, dopasowana do choroby dieta. Dodatkowo w szpitalu aktywnie prowadzono duszpasterstwo dzieci: odbywały się katechezy, przygotowania do I Komunii św., wspólnie odmawiano Różaniec i odprawiano Msze św. w niedzielę i święta.

Wszystko to sprawiło, że bardzo szybko zaczęło przybywać szpitalowi pacjentów. Poruszony tą sytuacją burmistrz Rzymu postanowił w 1880 r. przekazać szpitalowi nowy budynek na wzgórzu Janikulum. W 1904 r. po raz pierwszy placówkę i jej pacjentów odwiedza papież – Pius XI. Jest poruszony wielkim dziełem, jakie się tu dokonuje. Aby zagwarantować dziełu stabilną przyszłość w lutym 1924 r. rodzina Salvatich mu przekazuje szpital w darze i odtąd nazywany jest on “szpitalem papieskim”. Od tej pory w jego działalność angażowały się również różne organizacje katolickie.

Dziś Bambino Gesu jest miejscem, gdzie dokonywana jest co trzecia na terenie Włoch operacja dziecięca. Słynie nie tylko jako nowoczesny szpital, ale też jako ośrodek badawczy szukający nowych metod leczenia nowo diagnozowanych chorób. Ostatnio było o nim głośno w ubiegłym roku w związku z sytuacją Alfiego Evansa – małego chłopca z Wielkiej Brytanii, u którego wystąpiła niezbadana dotychczas choroba neurologiczna, stopniowo wyłączająca funkcje mózgowe. Choć brytyjski szpital odmówił leczenia, chęć opieki nad chłopcem zgłosił właśnie szpital papieski. Choć przeniesienie Alfiego nie doszło do skutku i chłopiec zmarł kilka dni po odłączeniu aparatury, naukowcy związani z tym miejscem zapowiedzieli, że już badają chorobę, na którą cierpiał Brtytyjczyk.

ad/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap