video-jav.net

Arcybiskup Kolombo apeluje do chrześcijan o rozwagę

Po serii terrorystycznych ataków na kościoły i hotele arcybiskup Kolombo, kardynał Albert Malcolm Ranjith, zaapelował do chrześcijan o roztropność. W rozmowie z portalem Vatican News powiedział w Poniedziałek Wielkanocny, że akty terrorystyczne zaskoczyły go, gdyż w ostatnich latach rzadko dochodziło w Sri Lance do napięć między muzułmanami, buddystami i chrześcijanami.

Polub nas na Facebooku!

Arcybiskup Kolombo apeluje do chrześcijan o rozwagę
Po serii terrorystycznych ataków na kościoły i hotele arcybiskup Kolombo, kardynał Albert Malcolm Ranjith, zaapelował do chrześcijan o roztropność. W rozmowie z portalem Vatican News powiedział w Poniedziałek Wielkanocny, że akty terrorystyczne zaskoczyły go, gdyż w ostatnich latach rzadko dochodziło w Sri Lance do napięć między muzułmanami, buddystami i chrześcijanami.

Kard. Ranjith jeszcze w niedzielny poranek odwiedził kościół w Kolombo, w którym na skutek wybuchu bomby zginęło ok. 50 osób. Po tym zaapelował do wiernych o zachowanie rozwagi „aby nie doszło do samosądu i żeby pogrzeby mogły się odbyć w spokoju”. – Zaapelowałem do katolików, aby wzięli za wzór Jezusa Chrystusa, który na krzyżu przebaczył tym wszystkim, którzy go ukrzyżowali – powiedział lankijski kardynał.

Najnowsze dane donoszą, że w dziewięciu niedzielnych zamachach na Sri Lance zginęło 310 osób, a ponad 500 zostało rannych. Według przewodniczącego Konferencji Biskupów Sri Lanki, tych aktów terrorystycznych nie można było przewidzieć. „Nie, byliśmy zaskoczeni, gdyż od 10 lat nigdy nie dochodziło do takich dramatów”, stwierdził purpurat i dodał: „Sytuacja była ogólnie raczej pokojowa, turyści znowu zaczęli przyjeżdżać do kraju, którego gospodarka odzyskiwała siły i wszyscy mieliśmy nadzieje”.

Zdaniem przewodniczącego episkopatu Sri Lanki zamach był „osobliwy”. „Istniały wprawdzie napięcia między wspólnotą islamską i buddyjską większością, ale nigdy bym nie przypuszczał, że sytuacja stanie się tak dramatyczna i że dojdzie do takiego zamachu” – powiedział.

Teraz rząd musi szczegółowo i „poprawnie” zbadać przyczyny tych tragicznych zamachów, stwierdził kard. Ranjith. Jak powiedział, za serią aktów terrorystycznych mogą stać powiązania międzynarodowe, ale jednocześnie jest przekonany, że sprawcami były grupy lokalne. „Nie można wskazywać na określoną grupę” – uważa arcybiskup Kolombo. Jego zdaniem, „jeśli rząd skorzysta ze swego autorytetu i dokładnie zbada całą sprawę, może znaleźć tę komórkę, to niewielka grupa. A jeśli ją znajdzie i zneutralizuje, sytuacja powróci do normalności”.

Tymczasem rząd Sri Lanki odpowiedzialnością za niedzielne zamachy samobójcze obciąża lokalną grupę radykalnych islamistów National Thowheeth Jama’ath. Ponadto rzecznik rządu oświadczył, że zamachowcy mieli wsparcie międzynarodowej sieci.

Kard. Ranjith przyznał, że liczy na współpracę wyznawców różnych religii. „Między wspólnotami islamskimi i innymi w kraju istnieje umiarkowany pokój i zgoda. Tę sytuację możemy pogłębiać”, stwierdził arcybiskup Kolombo. Dodał, że „wspólnota międzynarodowa powinna wspierać rząd i lokalnych zwierzchników religijnych w poszukiwaniu rozwiązań, ale bez mieszania się w wewnętrzne sprawy kraju”.

W poniedziałek Wielkanocny kard. Ranjith odwiedził szpitale, w których leczeni są ranni w zamachach. „Niestety, wielu z nich straciło w tym samym zamachu rodziny: ojców, matki, dzieci. To niezwykle smutne, nie wiadomo, co można powiedzieć tym ludziom, którzy przecież wszyscy uczestniczyli w modlitwie do Pana. Teraz wśród chrześcijan panuje strach i poczucie niebezpieczeństwa”, ubolewał arcybiskup Kolombo.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Biegli 22 km do Pustego Grobu

Blisko tysiąc uczestników wystartowało w VII Biegu do Pustego Grobu, który odbył się w Wielkanocny Poniedziałek na ulicach Nowej Soli. Bieg w Poniedziałek Wielkanocny to inicjatywa nowosolskich kapucynów, która co roku, co roku cieszy się olbrzymim zainteresowaniem.

Polub nas na Facebooku!

Biegli 22 km do Pustego Grobu
Blisko tysiąc uczestników wystartowało w VII Biegu do Pustego Grobu, który odbył się w Wielkanocny Poniedziałek na ulicach Nowej Soli. Bieg w Poniedziałek Wielkanocny to inicjatywa nowosolskich kapucynów, która co roku, co roku cieszy się olbrzymim zainteresowaniem.

– Ten bieg jest bardzo ważny dla ludzi wierzących bo o tym biegu czytamy w Ewangelii. Biegnie św. Piotr i św. Jan, dwóch apostołów, bo są zadziwieni wiadomością, którą przynosi Maria Magdalena mówiąc, że w grobie nie ma Pana Jezusa. My też biegniemy z taką nadzieją, żeby doświadczyć tego, czego doświadczyli apostołowie – mówi br. Grzegorz Marszałkowski i zaraz dodaje: – Oczywiście to bieg dla wierzących i wątpiących.

Sygnał do startu dał bp Tadeusz Lityński. – Warto zwrócić uwagę, że zawodnicy są tu nie tylko dla sportu i rywalizacji, ale biegną jak niewiasty i apostołowie do pustego grobu Pańskiego, aby potem wrócić z wiarą do swoich domów – zauważył pasterz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Bieg odbył się na dystansie 10 km. Na trasie znalazły się nowosolskie kościoły: św. Antoniego, św. Barbary, św. Józefa, Wniebowzięcia NMP, św. Michała, a także cmentarz przy ul. Wandy.

W tym roku patronem biegu był św. Antonii z Padwy.

Bieg ukończyło 861 osób. Wśród kobiet wygrała Sandra Nowak z Zielonej Góry, a wśród panów Jacek Stadnik z Krosna Odrzańskiego, który wygrał także klasyfikację generalną.

W mistrzostwach Polski osób duchownych wygrał ks. Michał Dekiert – wikariusz z Rzepina.

Bieg ma wiele akcentów duchowych. Na początku jest odczytywane jest Słowo Boże, a nagrody wręczane są w kościele pw. św. Antoniego w Nowej Soli.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Share via