Apel Papieża: Niech każda parafia przyjmie uchodźców!

O to, by każda parafia, każdy klasztor i każde sanktuarium w Europie przyjęły jedną rodzinę uchodźców zaapelował papież Franciszek po niedzielnej modlitwie Anioł Pański na placu św. Piotra w Watykanie.

– W obliczu tragedii dziesiątków tysięcy uchodźców uciekających przed śmiercią z powodu wojny i głodu, i będących na drodze do nadziei życia, Ewangelia wzywa nas, byśmy byli bliźnimi najmniejszych i opuszczonych. Aby dać im konkretną nadzieję. Nie wystarczy powiedzieć: “Odwagi, cierpliwości…!”. Nadzieja jest przebojowa, ze śmiałością tych, którzy zmierzają do bezpiecznego celu – tłumaczył papież.

 

– Dlatego krótko przed Jubileuszem Miłosierdzia apeluję do parafii, wspólnot zakonnych, klasztorów i sanktuariów całej Europy, aby wyrazić konkretność Ewangelii i przyjąć rodzinę uchodźców. Konkretny gest w ramach przygotowań do Roku Świętego Miłosierdzia. Każda parafia, każda wspólnota zakonna, każdy klasztor, każde sanktuarium Europy niech ugości jedną rodzinę, zaczynając od mojej diecezji rzymskiej. Zwracam się do moich braci biskupów Europy, prawdziwych pasterzy, aby ich diecezje wsparły ten mój apel, pamiętając, że miłosierdzie to drugie imię miłości: “Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40) – powiedział Franciszek.

 

Dodał, że także “dwie parafie w Watykanie w tych dniach przyjmą dwie rodziny uchodźców”.


st, pb / Watykan

“Powołaniem chrześcijan nie jest dzielenie, lecz jednanie”

Chrześcijanie nie mają siać podziałów i niezgody, ale jednać i godzić, tak jak to czynił Pan Jezus – powiedział papież podczas Eucharystii w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty nawiązał w swojej homilii do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii z Listu do Kolosan (Kol 1,15-20), gdzie św. Paweł ukazuje tożsamość Jezusa – Pierworodnego Boga, posłanym przez Ojca, by pojednać wszystko z sobą, ludzkość po grzechu z Bogiem.

Papież podkreślił, że pokój jest dziełem Jezusa, Jego uniżenia się, Jego posłuszeństwa, i to aż do śmierci na krzyżu. Zachęcił, abyśmy mówiąc o pokoju i pojednaniu pomyśleli o naszych małych pokojach i pojednaniach, pamiętając o wielkim pokoju i pojednaniu dokonanym przez Jezusa. Bez Niego pokój nie jest możliwy. Naszym zadaniem pośród doniesień o wojnach, nienawiści, nawet w rodzinach jest bycie ludźmi pojednania i pokoju – stwierdził Franciszek.

„Warto abyśmy zadali sobie pytanie: Czy sieję pokój? Na przykład czy moim językiem sieję pokój i czy też kąkol?. Ileż razy o kimś słyszymy: ależ on ma język żmii, bo robi on zawsze robi to, co wąż uczynił z Adamem i Ewą – zniszczył pokój. Jest to zło, jest to choroba w Kościele: sianie podziału, nienawiści, niepokoju. Warto, abyśmy każdego dnia stawiali sobie pytanie: Czy siałem dziś pokój, czy też kąkol?” – powiedział Ojciec Święty.  

Papież zaznaczył, że chrześcijanie są zatem wezwani, by być jak Jezus, który przyszedł, aby nas pojednać i wprowadzić pokój, a jeśli ktoś temu dziełu poświęci całe życie, to można go kanonizować. Zachęcił, by wzrastać w tej umiejętności, żeby nasze słowo nie dzieliło, być wolnymi od plotek.

„Plotkowanie jest terroryzmem, ponieważ plotkarz jest jak terrorysta, który rzucił bombę i ucieka, niszczy, niszczy językiem, nie czyni pokoju” – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty zachęcił, by panować nad językiem, ugryźć się w język, a nie siać kąkolu. Zakończył homilię modlitwą:

„Panie, który dałeś życie, obdarz mnie łaską wprowadzania pokoju, jednania. Przelałeś swoją krew, ale niech mnie nie martwi, jeśli opuchnie mi nieco język, jeśli się w niego ugryzę, zanim powiem coś złego o innych”.  


st (KAI) / Watykan