Akcja ratownicza w Nepalu dobiega końca

Władze Nepalu proszą zagraniczne ekipy ratowników o zakończenie akcji poszukiwawczej. Twierdzą, że 9 dni po trzęsieniu ziemi, w którym zginęło ponad 7200 osób, nie ma już nadziei na odnalezienie pod gruzami czy zwałami ziemi kogokolwiek żywego.

Swoje specjalistyczne ekipy wysłało do Nepalu kilkadziesiąt krajów, w tym Polska. Po odnalezieniu 7276 ciał miejscowe władze uznały, że czas zakończyć akcję poszukiwawczą. "Mogą już wracać do domu. Zostać powinni tylko ci, którzy specjalizują w usuwaniu gruzu" – powiedział agencji Reutera urzędnik nepalskiego ministerstwa spraw wewnętrznych.  

Dzisiaj udało się odnależć ciała stu wspinaczy oraz mieszkańców jednej z wiosek, których przysypała lawina.  

Według danych ONZ, skutki trzęsienia ziemi z 26 kwietnia dotknęły 8 milionów spośród 28 milionów Nepalczyków. 2 miliony z nich przez co najmniej trzy najbliższe miesiące będą cierpiały z powodu braku wody, jedzenia, namiotów i lekarstw.  

Około 17:00 naszego czasu z Indii w dalszą drogę do Nepalu wyruszy transport z polską pomocą humanitarną. Z Polski w sobotę 2 maja wyleciało pięć wojskowych samolotów transportowych. Na ich pokładach są namioty, śpiwory, lekarstwa i żywność, w sumie 15 ton różnych towarów, zebranych między innymi przez Caritas Polska, Polski Czerwony Krzyż I Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej.


IAR/rtrs/wcześn.dabr

Wesprzyj nas

Prawie sześć tysięcy uchodźców z Libii uratowanych

Prawie sześć tysięcy uchodźców płynących z Libii do Włoch uratowały w ciągu 48 godzin jednostki tamtejszej straży przybrzeżnej i marynarki wojennej oraz unijnej operacji Tryton. Dziesięć osób nie dotarło jednak do brzegu i utonęło w wodach Cieśniny Sycylijskiej

Zarówno akcje ratunkowe, jak i wydobycie ciał ofiar odbyło się w pobliżu wybrzeży Libii. Trzy z nich wyłowił frachtowiec Prince 1 pod banderą Panamy, który wziął na pokład 105 osób płynących pontonem w odległości 45 mil od Trypolisu. Ciała czterech imigrantów znaleziono na innym pontonie z 73 pasażerami, znajdującym się 10 mil bliżej brzegu. Trzej mężczyźni utonęli tuż przed statkiem, który spieszył im na ratunek: na jego widok rzucili się do wody, ale utrzymanie się na powierzchni okazało się wyzwaniem przerastającym ich siły. W siedemnastu akcjach w sobotę ocalono trzy tysiące siedemset osób, w niedzielę wyratowano kolejne dwa tysiące 150.

Samodzielnie dotarło do Włoch czterdziestu nielegalnych imigrantów. Ich łódź zauważono dopiero w chwili, gdy zawijała do portu na Lampedusie.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/ab

Wesprzyj nas