Abp Mokrzycki: nie ma mowy o żadnych kompromisach, Rosjanie muszą opuścić naszą ziemię

"Wciąż mamy nadzieję, że ta tragedia, że ta straszliwa wojna wkrótce się skończy" - powiedział abp Mieczysław Mokrzycki, łaciński arcybiskup Lwowa. Zapytany o perspektywy zakończenia wojny powiedział, że "nie ma mowy o żadnych kompromisach".

fot. Skelia TV/Wikimedia Commons CC BY 3.0

Abp Mokrzycki podkreślił, że ostrzeliwany jest nie tylko wschód kraju. Także we Lwowie codziennie wyją syreny, nasi ludzie się boją i chronią w piwnicach – mówił podczas spotkania z przedstawicielami włoskiego oddziału papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, które od początku wojny niesie wsparcie na Ukrainie.

Hierarcha przypomniał, że ostatnie rakiety spadły na to miasto 3 maja niszcząc ważną dla życia infrastrukturę. Hierarcha wskazał, że dowodzi to tego, iż Putni nie chce przejąć jedynie Donbasu, ale zależy mu na podbiciu całego kraju. Stąd intensywne ataki w różnych częściach Ukrainy. Wciąż mamy nadzieję, że ta tragedia, że ta straszliwa wojna wkrótce się skończy – dodał metropolita.

„I co zrobimy, wygnamy ich z kraju? Religia nie może nas dzielić”

Pytany był też o relacje ekumeniczne biorąc pod uwagę fakt, że moskiewski patriarcha Cyryl otwarcie poparł działania Putina i wręcz im pobłogosławił.

Reklama
Reklama

Wszyscy jesteśmy Ukraińcami i wojna nie może być okazją do załatwiania porachunków między Kościołami – zauważył przewodniczący łacińskiego episkopatu Ukrainy wskazując, że w ostatnich dniach spotkał się z metropolitą Filaretem, który reprezentuje Patriarchat Moskiewki. Przypomniał, że wielu biskupów z tego patriarchatu odniosło się krytycznie do działań Cyryla.

Proszony o komentarz do dyskutowanego w ukraińskim parlamencie prawa, które chciałoby zakazać działalności moskiewskich prawosławnych w tym kraju i przejąć ich dobra abp Mokrzycki powiedział: I co zrobimy, wygnamy ich z kraju? Religia nie może nas dzielić. Hierarcha podkreślił, że Kościół rzymskokatolicki, choć jest zaledwie 1-procentową mniejszością, wszelkimi siłami próbuje budować jedność i cerować wszelkie stare rozdarcia.

„Oddalilibyście Mediolan czy Udine, aby przetrwać?”

Abp. Mokrzyckiego pytano też o możliwe perspektywy zakończenia trwającej wojny. Nie ma mowy o żadnych kompromisach, Rosjanie muszą opuścić naszą ziemię – mówił. Odnosząc się do sytuacji w Donbasie i na Krymie podkreślił, że „nie można poświęcić części swej ziemi, by przetrwać”.

Reklama
Reklama

Wy – pytał abp Mokrzycki swych gości z Włoch – oddalilibyście Mediolan czy Udine, aby przetrwać? Potrzeba też honoru i godności.

Ukraina liczy na wizytę papieża

Abp Mokrzycki wciąż liczy na wizytę papieża Franciszka na Ukrainie. Jako apostoł pokoju ucałowałby tę męczeńską ziemię i ją pobłogosławił. Już sam przyjazd Ojca Świętego, nawet bez wielkich spotkań, byłby dla naszych ludzi znakiem nadziei pośród doświadczanego teraz cierpienia – mówił abp Mokrzycki.

kh, Vatican News/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę