Z KRAJU

Trudne czasy Polski na nowo zawierzone Sercu Jezusa i Maryi Królowej

- Oddal od nas wszelką zarazę błędów i grzechów, pandemię koronawirusa, grożącą nam suszę, jak również kryzys ekonomiczny i związane z tym bezrobocie - brzmią słowa nowego Aktu Zawierzenia Polski, jaki na Jasnej Górze wypowiedział przewodniczący KEP.

Polub nas na Facebooku!

Trudne czasy Polski na nowo zawierzone Sercu Jezusa i Maryi Królowej
- Oddal od nas wszelką zarazę błędów i grzechów, pandemię koronawirusa, grożącą nam suszę, jak również kryzys ekonomiczny i związane z tym bezrobocie - brzmią słowa nowego Aktu Zawierzenia Polski, jaki na Jasnej Górze wypowiedział przewodniczący KEP.

Nowy akt zawierzenia Polski Najświętszemu Sercu Pana Jezusa przez wstawiennictwo Matki Bożej Królowej Polski został złożony podczas głównych uroczystości 3-majowych w jasnogórskim Sanktuarium.

Akt nawiązuje nade wszystko do idei poświęcenia Najświętszemu Sercu Jezusowemu Polski na początku odbudowy niepodległego państwa. Po raz pierwszy oddania Najświętszemu Sercu dokonał prymas kard. Edmund Dalbor na Jasnej Górze 27 lipca 1920 r., w przeddzień Cudu nad Wisłą. Rok później akt ten został odnowiony przez cały Episkopat, z udziałem tysięcy wiernych, w krakowskiej bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa.

– Gdy zbliża się 100. rocznica Cudu Nad Wisłą, który w sierpniu 1920 r. za przyczyną Najświętszej Maryi Panny ocalił naszą Ojczyznę i cywilizację europejską od bolszewickiego panowania – my, Pasterze Kościoła w Polsce, podobnie jak nasi Poprzednicy przybywamy na Jasną Górę. To tutaj od pokoleń uczymy się, że królowanie Chrystusa, a wraz z Nim Maryi, Królowej Polski, obejmuje w sposób szczególny również służbę Narodowi – mówił abp Stanisław Gądecki. Składając zawierzenie przypomniał, że „tutaj, na Jasnej Górze, uświadamiamy sobie wyraźniej odpowiedzialność za chrześcijańskie dziedzictwo na polskiej ziemi i potrzebę wspólnej troski wszystkich warstw społecznych nie tylko za materialne, ale także za duchowe dobro naszej Ojczyzny”.

W nowym akcie znalazło się nie tylko odniesienie do roku 1920, ale też do obchodzonej w tym roku setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II, który „dostrzegał w Maryi wzór niezawodnej nadziei ogarniającej całego człowieka”, a także dziękczynienie za decyzję o beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego, który „przypominał nam, że nie wystarczy patrzeć w czyste, zranione oblicze Matki, ale trzeba też, aby nasz Naród wyczytał w Jej oczach wszystko, co jest potrzebne dla odnowy polskich sumień”.

 

 

W tekście zawierzenia, obok błagania o ratunek dla naszej Ojczyzny w jej dzisiejszym trudnym doświadczeniu, jest też prośba o przebaczenie grzechów i niewierności: „prosimy Cię, przebacz nam nasze grzechy przeciwko życiu, bezczeszczenie Twojej eucharystycznej Obecności, bluźnierstwa wobec Twojej Najświętszej Matki i Jej wizerunków oraz wszelki grzech niezgody”.

Jest też błaganie o przemianę naszych serc na wzór Boskiego Serca: „ przemień nas potęgą Twojej wszechmocnej łaski a z obojętnych i letnich uczyń nas gorliwymi i gorącymi, z małodusznych mężnymi i spraw, abyśmy już wszyscy odtąd trwali w wiernej służbie Twojej i nigdy Cię nie opuścili”.

„Bogurodzico Dziewico, Królowo Polski i nasza Jasnogórska Matko! Ku Tobie wznosi się dzisiaj nasza ufna modlitwa, która zespala serca wszystkich Polaków. Przyjmij godziwe pragnienia Twoich dzieci, którymi opiekowałaś się zawsze z macierzyńską troską. Twoimi jesteśmy i Twoimi pragniemy pozostać. Towarzysz nam w codziennej wędrówce naszego życia, bądź Przewodniczką, błagającą i niezwyciężoną Mocą” – czytamy w akcie.

Jest w nim też odniesienie do solidarnego Akt Zawierzenia świata, Kościoła a także naszej Ojczyzny, który 25 marca tego roku wypowiadał przewodniczący Konferencji Episkopatu Portugalii w Fatimie.

– Dzisiaj zawierzamy Tobie naszą Ojczyznę i Naród, wszystkich Polaków żyjących w Ojczyźnie i na obczyźnie. Tobie zawierzamy całe nasze życie, wszystkie nasze radości i cierpienia, wszystko czym jesteśmy i co posiadamy, całą naszą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Uproś nam wszystkim obiecanego Ducha Świętego, aby ponownie zstąpił i odnowił oblicze tej Ziemi.

Najświętsze Serce Jezusa, przyjdź Królestwo Twoje! Maryjo, Królowo Polski, módl się za nami – tymi słowami kończy się wypowiedziany dziś Akt Zawierzenia.

W złożeniu historycznego aktu zawierzenia uczestniczyła marszałek Sejmu RP Elżbieta Witek. Podkreśliła, że „w naszej historii zawsze w trudnych momentach zwracaliśmy się do Matki Jasnogórskiej o wsparcie i pomoc, i dziś, gdy zdajemy sobie sprawę, że człowiek niewiele może, też przychodzimy do Tej, która nas chroniła i otaczała swoją opieką”.

KAI/ms

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



“Doświadczyłem Kościoła zjednoczonego w modlitwie. Dziękuję za to”

– Co kilka godzin różne osoby odmawiały w mojej intencji Koronkę do Bożego Miłosierdzia, Różaniec, modlitwę pompejańską. To dla mnie powód do wdzięczności – napisał na fanpage'u swojej parafii jej proboszcz, ks. Marek Adamczyk. Tuż przed Triduum kapłan wraz z wikariuszami i diakonem posługującym w parafii dowiedzieli się o pozytywnych wynikach testu na COVID-19. Kilka dni po Wielkanocy ks. Marek trafił do szpitala.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

"Doświadczyłem Kościoła zjednoczonego w modlitwie. Dziękuję za to"
– Co kilka godzin różne osoby odmawiały w mojej intencji Koronkę do Bożego Miłosierdzia, Różaniec, modlitwę pompejańską. To dla mnie powód do wdzięczności – napisał na fanpage'u swojej parafii jej proboszcz, ks. Marek Adamczyk. Tuż przed Triduum kapłan wraz z wikariuszami i diakonem posługującym w parafii dowiedzieli się o pozytywnych wynikach testu na COVID-19. Kilka dni po Wielkanocy ks. Marek trafił do szpitala.

O ks. Marku pisaliśmy już w poruszającej historii o Mszy Wieczerzy Pańskiej, którą sprawował na plebanii w towarzystwie diakona – księża stali po dwóch stronach korytarza. W Wielkim Tygodniu okazało się, że zarówno proboszcz jak i wikarzy oraz diakon zarazili się koronawirusem. Z powodu koniecznej kwarantanny wszystkie liturgie kolejnych dni sprawował duszpasterz akademicki.

 

"Gorąco pragnąłem spożyć tę paschę z Wami". To będzie najdziwniejsza Msza Wieczerzy Pańskiej jakie przeżyłem w swoim…

Opublikowany przez Marka Adamczyka Czwartek, 9 kwietnia 2020

 

Tydzień po świętach powtórne badania wykazały, że kapłani są już zdrowi. Na stronie parafii zamieścili podziękowania dla parafian:

Naszą kwarantannę rozpoczęliśmy w Wielki Poniedziałek i był to dla nas bardzo trudny czas. Wasza życzliwość, troska i modlitwa przerosła nasze najśmielsze oczekiwania, otrzymywaliśmy więc niż było nam potrzebne. Dobre słowa, laurki dzieci dołączane do ciasta, to wszystko sprawiało, że wielokrotnie czuliśmy się wzruszeni. Bardzo, bardzo dziękujemy! Z różnych powodów taki scenariusz wydaje nam się tak bardzo nieprawdopodobny, że trudno nam nie widzieć Waszej modlitwy i Bożego miłosierdzia.

Zaledwie dwa dni po tym wpisie ks. Marek niestety trafił do szpitala. Wyjaśnił, że pomimo negatywnych wyników jego samopoczucie było bardzo złe i wyraźnie zdradzało symptomy choroby. – Okazuje się, że testy mogą być zawodne. Za namową przyjaciół lekarzy wykonałem więc dodatkowe badania, które potwierdziły zmiany w płucach wskazujące na konieczność hospitalizacji – napisał ks. Adamczyk.

W tym czasie za chorego proboszcza modliły się setki ludzi. Prośbę o modlitwę zamieścili na swojej stronie m. in. członkowie Federacji Skautingu Europejskiego, którego krajowym duszpasterzem był ks. Adamczyk. Informację przekazywały sobie kolejne wspólnoty i parafie.

Sam ks. Marek starał się mimo trudnej sytuacji uspokajać i dodawać otuchy tym, którzy się o niego martwią. W wiadomości na parafialnej stronie napisał: “Mój stan jest dobry i stabilny, przeżywam chorobę, która jest udziałem setek osób w Polsce. Bardzo dziękuje za modlitwę, która w tej sytuacji jest największym darem”. W SMS-ie do dominikanina, Michała Paca, żartował, że wokół niego jest tyle dobrych ludzi, że prawdopodobnie szybciej umrze z przepracowania niż z powodu koronawirusa.

Proboszcz wrócił na parafię po ponadtygodniowym pobycie w szpitalu. Nie ukrywał radości przekazując tę informację parafianom i przyjaciołom za pośrednictwem fanpage’a parafialnego. Zgodnie z zaleceniami lekarzy jeszcze kilka dni musi pozostać w domu, jednak badania na obecność koronawirusa obecnie dają wynik negatywny.

W ostatnim poście na parafialnym facebooku ks. Marek wyraził wdzięczność za pamięć o nim. – Pomimo trudności, które niesie choroba, był to dla mnie bardzo ważny i błogosławiony czas, doświadczyłem tyle troski, pomocy i życzliwości, że bardzo często byłem po prostu wzruszony i przejęty. Choć nasza świątynia, nie była w tych dniach – i chyba jeszcze nie będzie – wypełniona tak jak zwykle, to doświadczyłem mocnego Kościoła ludzi zjednoczonych w żarliwej modlitwie – napisał. W poście zostawił także zaproszenie na parafialne msze.

 

OGŁOSZENIE 30.04.2020Z wielką radością informuję, że właśnie wróciłem ze szpitala, lekarze określili mój aktualny stan…

Opublikowany przez Parafia św. Jadwigi Królowej w Radomiu Czwartek, 30 kwietnia 2020

 

Stacja7, os

fot. Łukasz Głowacki, Młodzi Radom

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap