Sejm odrzucił poprawki ograniczające wolność sumienia lekarzy

Sejm uchwalił nowelizację ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Odrzucono poprawki dotyczące tzw. obowiązku informacyjnego, który obligowałby podmioty lecznicze, czyli głównie dyrektorów szpitali, do wskazywania miejsca lub lekarza, który wykona nieetyczne świadczenie, jakiego odmówiono w danej placówce medycznej. Ustawę aktualnie rozpatruje Senat.

Polub nas na Facebooku!

Sejm odrzucił poprawki ograniczające wolność sumienia lekarzy
Sejm uchwalił nowelizację ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Odrzucono poprawki dotyczące tzw. obowiązku informacyjnego, który obligowałby podmioty lecznicze, czyli głównie dyrektorów szpitali, do wskazywania miejsca lub lekarza, który wykona nieetyczne świadczenie, jakiego odmówiono w danej placówce medycznej. Ustawę aktualnie rozpatruje Senat.

Do 2015 r. obowiązek informacyjny dotyczył samych lekarzy. Trybunał Konstytucyjny stwierdził jednak jego niezgodność z ustawą zasadniczą i przypomniał, że konstytucyjne prawo do sprzeciwu sumienia obejmuje nie tylko powstrzymanie się od bezpośredniego wykonania określonego świadczenia, np. aborcji, ale także odmowę pośredniego udziału w jego realizacji, również poprzez informowanie o miejscu lub osobie, która go udzieli.

Analiza Instytutu Ordo Iuris wskazuje na niezgodność tzw. obowiązku informacyjnego z Konstytucją. Przyjęcie poprawek o obowiązku informacyjnym spowodowałoby, że osoby np. sprzeciwiające się pozbawianiu życia dzieci nienarodzonych, de facto nie mogłyby pełnić funkcji kierowniczych w podmiotach leczniczych. Przypomina to głośną sprawę zwolnienia prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie w 2014 r. w związku z odmową wykonania aborcji eugenicznej. Gdyby wówczas obowiązywały przepisy zaproponowane w odrzuconych poprawkach, to prof. Chazan byłby ustawowo zobowiązany do wskazania lekarza lub zakładu leczniczego zapewniającego możliwość realizacji świadczenia nieudzielonego ze względu na sprzeciw sumienia lekarzy pracujących w szpitalu, którego był dyrektorem. W konsekwencji, jego zwolnienie mogłoby zostać uznane za zasadne i usprawiedliwione (ponieważ taki przepis w 2014 r. nie obowiązywał, reprezentowany przez prawników Ordo Iuris prof. Chazan złożył pozew do sądu pracy o przywrócenie na stanowisko, który wciąż nie doczekał się wyroku, nawet nieprawomocnego).

Uchwalona 28 maja przez Sejm ustawa o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw jest obecnie rozpatrywana Senat. Zasadniczo nowelizacja tej ustawy dotyczy poprawy funkcjonowania i organizacji kształcenia podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów, jednak zawiera też zmiany w dwóch przepisach (art. 30 i 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty), które wykreślają z klauzuli sumienia lekarza sformułowania niezgodne z Konstytucją, formalnie nieobowiązujące od wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2015 r.

W 2015 roku Trybunał Konstytucyjny przypomniał, że „nie można chronić w sposób rzeczywisty nienaruszalnych praw człowieka, bez ochrony jego sumienia. Wolność sumienia odzwierciedla bowiem godność człowieka”. W uzasadnieniu do wyroku, mówiącego o niezgodności obowiązku informacyjnego z Konstytucją, czytamy, że “prawo jednostki do odwołania się do «klauzuli sumienia» stoi na straży nie tylko wolności sumienia, ale także godności osoby ludzkiej, która jest prawem przyrodzonym i niezbywalnym”. Biorąc pod uwagę gwarantowaną konstytucyjnie wolność sumienia, niedopuszczalne jest zmuszanie konkretnej osoby do udziału w czynie sprzecznym z jej sumieniem.

Dodatkowo TK zwrócił uwagę, że „konstytucyjna gwarancja wolności sumienia chroni jednostkę nie tylko przed przymusem podjęcia bezpośredniego zamachu na chronione dobro, lecz także przed takim postępowaniem niezgodnym z sumieniem jednostki, które pośrednio prowadzi do nieakceptowalnego etycznie skutku, w szczególności przed przymusem współdziałania w osiąganiu celu niegodziwego”.

Jak wyjaśnia Ordo Iuris, ze względu na charakter tego wyroku Trybunału Konstytucyjnego (tzw. wyrok zakresowy) zmianie nie uległo brzmienie art. 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, lecz jedynie jego treść normatywna. Oznacza to, że, przepis ustawy nie uległ zmianie, ale te fragmenty, które zakwestionował TK, przestały obowiązywać. Taki stan rzeczy mógł budzić uzasadnione wątpliwości co do rzeczywistej treści obowiązującego prawa, szczególnie wśród osób niezajmujących się na co dzień prawem konstytucyjnym.

W praktyce ta sytuacja mogła być wykorzystywana do bezpodstawnego oczekiwania, aby lekarze wykonywali obowiązek informacyjny, który nie istniał od 2015 r., choć literalnie co innego wynikało z ustawy. W związku z tym, brzmienie tego przepisu zostało zmienione. Jednocześnie, w uchwalonej przez Sejm nowelizacji zniesiono konieczność uzasadniania w dokumentacji medycznej samego faktu powołania się na sprzeciw sumienia przez lekarza, który to obowiązek TK uznał za zgodny z ustawą zasadniczą, choć przyznał, że może budzić wątpliwości konstytucyjne.

W trakcie drugiego czytania projektu w Sejmie, dwa największe kluby opozycyjne zgłosiły poprawki, które pomimo minimalnych różnic redakcyjnych, zawierały identyczną treść merytoryczną: „[w] przypadku powstrzymania się przez lekarza od wykonania świadczenia zdrowotnego, o którym mowa w ust. 1, podmiot leczniczy, w ramach działalności którego powstrzymano się od wykonania świadczenia zdrowotnego, jest obowiązany wskazać lekarza lub podmiot wykonujący działalność leczniczą, który zapewni możliwość wykonania tego świadczenia”. Obie poprawki zakładały nałożenie niekonstytucyjnego obowiązku informacyjnego na podmioty lecznicze, a w praktyce na osoby nimi kierujące.

Poprawki te ograniczyłyby gwarantowaną przez Konstytucję wolność sumienia nie tylko przez dyrektora publicznego szpitala czy przychodni, ale przez każdą osobę kierującą dowolnym podmiotem leczniczym, w tym prowadzonym przez kościoły i inne związki wyznaniowe (ściślej przez tzw. wyznaniowe osoby prawne) oraz przez lekarzy prowadzących prywatne gabinety. Ponadto, zgodnie z art. 2 ust. 3 ustawy o zawodzie lekarza, jedną z form wykonania zawodu lekarza jest kierowanie podmiotem leczniczym. Przyjęcie tych poprawek doprowadziłoby zatem do podziału medyków na dwie grupy, z których jedna będzie mogła korzystać z konstytucyjnej wolności sumienia w pełnym zakresie (np. lekarz udzielający porad medycznych), a wobec drugiej byłoby to wyraźnie ograniczone. Taka sytuacja naruszałaby więc również konstytucyjną zasadę równości.

Niezależnie od zastrzeżeń natury konstytucyjnej, realizacja obowiązku informacyjnego przez podmioty lecznicze byłaby trudna do wykonania, ponieważ nie istnieje żaden mechanizm prawny, który zezwalałby im na gromadzenie danych o lekarzach niezgłaszających sprzeciwu sumienia wobec konkretnego świadczenia lub o zakładach leczniczych, które z nimi współpracują.

Jak wynika ze wspomnianego wyroku TK z 2015 r., konsekwencją powoływania się na sprzeciw sumienia przez pracowników podmiotu leczniczego jest zdolność „tegoż podmiotu do wykonywania określonych świadczeń”. Oznacza to, że jeśli lekarze zatrudnieni w danym szpitalu (współpracujący z nią) nie wykonują określonych świadczeń ze względu na sprzeciw sumienia, podmiot ten nie może być zobowiązany do zapewnienia wykonania tychże czynności, ani tym bardziej o informowaniu, gdzie można je uzyskać.

– Tak zwany obowiązek informacyjny jest sprzeczny nie tylko z Konstytucją i zobowiązaniami międzynarodowymi Polski, ale stanowi wyraz dezaprobaty dla, przyjętej dzięki głosom m.in. polskich parlamentarzystów, rezolucji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy z 2010 r. w sprawie prawa do sprzeciwu sumienia w ramach legalnej opieki medycznej, która przypomina, że sprzeciw sumienia przysługuje także osobom prawnym. Jak podkreślił Trybunał Konstytucyjny, sprzeciw sumienia obejmuje także zachowania prowadzące pośrednio do nieakceptowalnego etycznie skutku, w tym informowanie o miejscu lub osobie wykonującej zabiegi o takim charakterze. Należy mieć zatem nadzieje, że, podobnie jak w Sejmie, Senat nie zaaprobuje niekonstytucyjnych poprawek, o ile oczywiście takowe zostaną przez senatorów zgłoszone – komentuje dr Marcin Olszówka, dyrektor Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris.

 

os, KAI, Ordo Iuris/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Prymas Polski odpowiada na zarzuty biskupa Janiaka

Głos w sprawie postawionych w liście biskupa Edwarda Janiaka do biskupów postanowił zabrać także abp Wojciech Polak, Prymas Polski i Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. W oświadczeniu podkreśla, że o działaniach biskupa kaliskiego zawiadomił Watykan, ponieważ tego wymaga od niego prawo kościelne oraz ewangeliczna troska o dobro osób pokrzywdzonych i o prawdziwe dobro Kościoła.

Polub nas na Facebooku!

Prymas Polski odpowiada na zarzuty biskupa Janiaka
Głos w sprawie postawionych w liście biskupa Edwarda Janiaka do biskupów postanowił zabrać także abp Wojciech Polak, Prymas Polski i Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. W oświadczeniu podkreśla, że o działaniach biskupa kaliskiego zawiadomił Watykan, ponieważ tego wymaga od niego prawo kościelne oraz ewangeliczna troska o dobro osób pokrzywdzonych i o prawdziwe dobro Kościoła.

Jeszcze wczoraj do zarzutów postawionych przez biskupa Janiaka w jego liście, odniósł się Sekretarz Generalny KEP Artur Miziński

♦ Bp Miziński dementuje informacje zawarte w liście bp. Janiaka

Publikujemy pełną treść oświadczenia abp. Polaka:

Oświadczenie Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży
Odpowiadając na zarzuty dotyczące moich działań w sprawie zdarzeń w diecezji kaliskiej, przypominam:

Zgodnie z motu proprio papieża Franciszka Vos estis lux mundi, po otrzymaniu wiarygodnej informacji o „działaniach lub zaniechaniach mających na celu zakłócenie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych” dotyczących wykorzystania seksualnego osoby małoletniej przez duchownego, każdy ksiądz jest zobowiązany do poinformowania o sprawie władzę kościelną. Tym bardziej jako delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży, po zapoznaniu się materiałem zawartym w filmie „Zabawa w chowanego”, nie mogłem milczeć lub pozostać bezczynny wobec przedstawionych faktów. Złożenie zawiadomienia nie rozstrzyga o winie i daje rzeczywistą szansę ks. bp. Edwardowi Janiakowi na przedstawienie argumentów w swojej obronie. Osądzenie sprawy jest wyłączną kompetencją Stolicy Apostolskiej.

Podjęte przeze mnie działanie jest wyrazem ewangelicznej troski o dobro osób pokrzywdzonych i o prawdziwe dobro Kościoła, a także realizacją misji ochrony dzieci i młodzieży, powierzonej mi przez Konferencję Episkopatu Polski.

Gniezno, 16.06.2020 r.

Abp Wojciech Polak
Metropolita Gnieźnieński, Prymas Polski
Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży


ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap