Z KRAJU

Rzecznik Episkopatu: Nie można tolerować profanacji symboli wiary

Nie można tolerować profanacji symboli wiary milionów Polek i Polaków oraz chrześcijan na całym świecie – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik w związku z pojawiającymi się informacjami o kolejnych profanacjach.

Polub nas na Facebooku!

„Jakkolwiek rozumiana wolność artystyczna nie może być związana z ośmieszaniem, wykpiwaniem i wrogością wobec wiary oraz wrażliwości religijnej ludzi” – zaznaczył rzecznik Episkopatu.

„Kościół katolicki, zgodnie z przeslaniem płynącym z Ewangelii, szanuje godność każdego człowieka, bez żadnych wyjątków. Do takiego szacunku mają również prawo katolicy w Polsce i na całym świecie oraz wszyscy chrześcijanie i wyznawcy innych religii. To podstawowe prawo z katalogu praw człowieka” – podkreślił ks. Rytel-Andrianik.

„Nie możemy nie reagować wobec wulgarnego szyderstwa i braku podstawowego szacunku dla wiary milionów osób wierzących, których takie działania obrażają. Mamy konstytucyjne prawo do uszanowania godności człowieka i ochrony symboli naszej wiary” – powiedział rzecznik Episkopatu Polski odpowiadając na liczne głosy osób, które wyrażają swój ból po kolejnych profanacjach, która mają miejsce w Polsce w ostatnim czasie.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Na Jasną Górę dotarła najstarsza i najdłuższa pielgrzymka biegowa

Biegli w sztafetach w pięciu etapach po 100 km. W czwartkowe popołudnie, 25 lipca, maratończycy 30. Pielgrzymki Biegowej z Bytowa na Kaszubach osiągnęli cel – Jasną Górę. To najstarsza i najdłuższa tego typu pielgrzymka w kraju. Biegacze modlili się za Ojczyznę, dziękowali za Jana Pawła II w 40. rocznicę jego pierwszej wizyty w Polsce.

Polub nas na Facebooku!

Trasę pokonało osiem biegaczek i osiemnastu biegaczy – poinformował kierownik pielgrzymki Andrzej Doleciński. W pielgrzymce pobiegli także maratończycy m.in. z Hanoweru, Bielska-Białej, Żywca. Jak wyjaśnia Doleciński pielgrzymka ta cieszy się wielkim zainteresowaniem, chętnych jest nawet do 200 osób, ale ze względów bezpieczeństwa i kwestii organizacyjnych może wyruszyć w drogę o wiele mniej pątników.

Ks. Krzysztof Szary, proboszcz parafii św. Filipa Neri w Bytowie, który towarzyszy biegaczom od początku, u celu na Jasnej Górze nie krył wzruszenia. – Tu jest tylko radość i tylko wzruszenie. To jest niemożliwe wręcz, ile można przeżyć i ile można doświadczyć dobra, miłości, radości, przez tylko pięć dni. To było mgnienie oka, dosłownie, dopiero wybiegliśmy z Bytowa. Tak szybko to minęło – mówił filipin.

Początki pielgrzymki z Bytowa były trudne, ponieważ w pierwszej wyprawie wystartowało tylko ośmiu biegaczy, sztafetowo musieli więc pokonać sporo kilometrów na trasie liczącej pół tysiąca kilometrów
Ks. Szary podkreśla ogromny wysiłek biegowych pielgrzymów, którzy „przez pięć dni, codziennie robią maraton, wprawdzie z przerwami, ale to chyba jeszcze gorzej, jeszcze trudniej, bo trzeba rozgrzać mięśnie już zastygłe, rozprostować”. Podczas biegu od momentu startu d godz. 9-tej, do godz. 17-tej płynęła nieustanna, modlitwa różańcowa. – „To jest ten wielki dar, który chcemy i dzisiaj ofiarujemy Matce Bożej na Jasnej Górze” – opowiadał o przebiegu pielgrzymki.

Na przestrzeni ostatnich lat pielgrzymki biegowe, choć należą do najtrudniejszych, stają się coraz popularniejsze. W 2008 r. w 10 grupach dotarło 230 osób, 10 lat później było 16 grup, a w nich 440 osób. To tylko dane z pielgrzymek zarejestrowanych w kancelarii kustosza Jasnej Góry. Nie wszystkie grupy są zgłaszane.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap