Nasze projekty

Raport komisji „Wyjaśnienie i Naprawa”. Co zawiodło w diecezji sosnowieckiej

Niezależna komisja powołana przez bp. Artura Ważnego zaprezentowała dziś w Dąbrowie Górniczej raport częściowy. Zidentyfikowała 29 sprawców i minimum 50 skrzywdzonych.

KEP, biuro prasowe diecezji sosnowieckiej

Komisja „Wyjaśnienie i Naprawa” spraw wrażliwych w Diecezji Sosnowieckiej opublikowała raport częściowy (stan na 31 stycznia 2026 r.). Dokument został zaprezentowany i omówiony podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej w Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej.

– Celem naszego spotkania jest omówienie wyników prac jednego z kilku tematów, nad którymi pracujemy. Dlatego to spotkanie jest także pewnym raportem otwarcia. Jest także apelem o zgłaszanie się osób, które mają wiedzę, ale przede wszystkim też osób, do których być może nie dotarliśmy – powiedziała na wstępie prezentacji prof. dr hab. Monika Przybysz, specjalistka z zakresu komunikacji społecznej i członkini Komisji.

Podkreśliła, że raport dotyczy wykorzystania osób małoletnich przez osoby reprezentujące instytucje diecezji, „nie tylko księży”. – Krzywda dziecka zawsze domaga się najpilniejszej reakcji, dlatego ten temat był dla nas najpilniejszy w opracowaniu – zaznaczyła.

Reklama

Dokument pokazuje dwa równoległe obrazy: skalę krzywd oraz mechanizmy (zaniechania, chaos w dokumentach, brak standardów obiegu korespondencji), które przez lata utrudniały rzetelne wyjaśnianie zgłoszeń.

Wyjaśnienie i naprawa

Komisję powołał bp Artur Ważny 26 października 2024 r. niedługo po tym, gdy został nowym biskupem sosnowieckim. Jego poprzednik, bp Grzegorz Kaszak, poprosił o rezygnację, a papież Franciszek rezygnację przyjął.

Bezpośrednią przyczyną kryzysu w diecezji sosnowieckiej była seria skandali z udziałem duchownych tej diecezji.

Reklama

W skład komisji „Wyjaśnienie i naprawa” weszli m.in. ks. Jacek Prusak, psycholog-psychoterapeuta, prof. Marek Lasota, historyk i ekspert archiwalny oraz prof. Monika Przybysz, specjalistka od komunikacji kryzysowej. 6 grudnia 2024 r. po rezygnacji pierwszej przewodniczącej funkcję tę powierzono Tomaszowi Krzyżakowi, publicyście katolickiemu.

Najważniejsze liczby z raportu

Komisja zidentyfikowała 29 osób, w odniesieniu do których pojawiły się podejrzenia lub oskarżenia o przestępstwa seksualne wobec małoletnich (w rozumieniu prawa kanonicznego: poniżej 18 lat). 25 osób to duchowni (w tym: jeden zakonnik oraz jeden ksiądz niezinkardynowany do diecezji), a 4 osoby to świeccy związani z diecezją (m.in. animator, organista, katecheta, kleryk).

W raporcie opisano różne statusy spraw: część jest potwierdzona i zakończona karami, część jest w toku (na forum państwowym i/lub kanonicznym), część dotyczy sprawców zmarłych, a część nie została potwierdzona.

Reklama

Minimalna liczba osób skrzywdzonych to 50 (komisja podkreśla, że faktyczna liczba „z pewnością jest wyższa”).

Wśród skrzywdzonych: ok. 66% to dziewczynki, ok. 34% chłopcy. 96% miało poniżej 15 lat, 4% było w wieku 15-18.

Najstarszy sygnał możliwej krzywdy pochodzi z 1967 r., najnowszy z 2025 r.. W jednym przypadku raport wskazuje, że krzywdzenie mogło trwać nawet 23 lata.

W ujęciu „kadrowym” raport przypomina, że od 1992 r. do dziś w strukturach diecezji pracowało ok. 590 księży diecezjalnych. Sprawy opisane w raporcie dotyczą 23 z nich, a w odniesieniu do 19 (w różnych statusach: potwierdzenia lub toczące się postępowania) daje to ok. 3,2% ogółu duchownych inkardynowanych od powstania diecezji.

Kary i procedury

Raport szczegółowo omawia tło prawne: od Kodeksu z 1917 i 1983 r., przez „Sacramentorum sanctitatis tutela” (2001) i późniejsze normy o „najcięższych przestępstwach”, po „Vos estis lux mundi” (2019, nowelizacja 2023) oraz reformę księgi VI KPK (2021). Ważnym punktem jest też wskazanie, że zniesienie tajemnicy papieskiej w tych sprawach (instrukcja z 2019 r.) stało się jednym z filarów swobody pracy i wymiany informacji z organami państwa.

Raport wskazuje strukturalne przyczyny, które w przeszłości doprowadziły do skali nadużyć. Zamiast właściwej reakcji obejmującej dochodzenie wstępne, środki zapobiegawcze wobec oskarżonego, przekazanie dokumentów do Dykasterii Nauki Wiary i działanie według jej wskazań, po pojawieniu się zgłoszenia odnotowywano reakcje ograniczające się do rozmów, przenosin, upomnień – bez uruchamiania formalnych procedur, bez zawiadomienia Stolicy Apostolskiej, czasem bez realnej ochrony potencjalnych ofiar. Komisja zwróciła uwagę, że w przypadku nowszych spraw jest inaczej – toczą się równoległe działania kanoniczne i cywilne (zgłoszenia do prokuratury, pełna z nią współpraca), decyzje o zawieszeniu, zakazy kontaktu z dziećmi i młodzieżą, próby uzupełniania materiału dowodowego.

Raport wskazuje też na wątek polskiego prawa karnego: szczególnie na obowiązek zawiadomienia organów ścigania (art. 240 kk) po nowelizacji z 2017 r. oraz na uchwałę Sądu Najwyższego z 1 lipca 2022 r., która wyjaśnia interpretację tego obowiązku. Jednocześnie komisja odnotowała, że choć w diecezji poinformowano księży o zmianie przepisów, nie przeprowadzono kwerendy starych spraw, które mogły wymagać zgłoszenia.

Co jeszcze zawiodło

Jednym z najmocniejszych fragmentów części ogólnej jest opis kwerendy. Komisja deklaruje nieograniczony dostęp do dokumentów kurii, archiwów i teczek personalnych. Wskazano jednak rzeczywistość, która prowadziła do trudności w prowadzeniu prac: brak instrukcji kancelaryjnej i jasnych zasad obiegu korespondencji, fakt, że teczki personalne nieuporządkowane, bez chronologii i bez paginacji (co rodzi ryzyko „znikania” dokumentów), kopie tych samych pism w przypadkowych miejscach, dokumenty, które powinny znajdować się w tajnym archiwum, a leżały w teczce personalnej, zaginięcie elektronicznego dziennika korespondencji za okres 1.01.2011-15.04.2016, sytuacje, w których z dziennika wynika, że pismo było, ale nie ma go tam, gdzie powinno.

Dodatkową trudność stanowi fakt, że część materiałów została zabezpieczona przez prokuraturę podczas przeszukań (kura, sąd biskupi), co czasowo paraliżowało prowadzenie niektórych spraw.

Raport podaje też, że po sygnalizowanych problemach diecezja rozpoczęła porządkowanie archiwów i ustanowiła archiwistę.

Co wynika z opisu konkretnych spraw

W części szczegółowej raport opisuje szereg przypadków (anonimizowanych: „ks. A”, „ks. B” itd.), porządkując je według dat pierwszego sygnału. W raporcie uderza nie tyle sama różnorodność historii, ile powtarzalność schematów.

Po pierwsze, wczesne sygnały nieprawidłowości w zachowaniu były ignorowane lub minimalizowane, czasem sprowadzane do oceny wiarygodności zgłaszającego bez prób pełniejszej weryfikacji.

Zdarzały się przenosiny jako forma „rozwiązania problemu”. Brak formalnego dochodzenia wstępnego nawet wtedy, gdy w korespondencji pojawiają się wprost informacje sugerujące czyny wobec nieletnich. Nieprzekazywanie kompletu dokumentów do Dykasterii Nauki Wiary, mimo że Rzym wprost o to prosił (raport wskazuje, że takie uwagi pojawiały się więcej niż raz).

Z drugiej strony komisja odnotowała, że w nowszych sprawach widać przypadki, gdzie działania były szybkie (zawieszenie, zgłoszenie do prokuratury, procesy), a komisja odnotowuje to jako element właściwej reakcji instytucjonalnej.

Badając sposób reakcji diecezji sosnowieckiej w dawnych sprawach, Komisja w kilku miejscach formułuje wprost ocenę zaniedbań, wskazując, że w danych latach należało uruchomić dochodzenie wstępne, zastosować środki zapobiegawcze i powiadomić Stolicę Apostolską.

Co komisja rekomenduje

Autorzy raportu wskazali na siedem głównych obszarów problemowych. Pierwszy to ocena zdarzeń i bagatelizowanie problemów, gdzie sygnały o niewłaściwym zachowaniu duchownych były ignorowane lub wymagały „bardzo poważnych dowodów”, co prowadziło do dalszych krzywd.

Kolejny blok dotyczy prowadzenia spraw prawnych, które często było niekompetentne. Sprawy obsługiwano wyłącznie przy udziale diecezjalnych kanonistów, rzadko korzystano z ekspertów zewnętrznych, a przepisy prawa kanonicznego i wytyczne Kongregacji Nauki Wiary stosowano niespójnie.

Trzeci obszar to funkcjonowanie administracji kurialnej – dokumentacja była nieuporządkowana, akta dochodzeń wstępnych znajdowały się w nieodpowiednich miejscach, a brak dzienników korespondencji elektronicznej utrudniał śledzenie spraw. Po interwencji audytorów diecezja zatrudniła archiwistę i rozpoczęła systematyczne porządkowanie dokumentów.

Problemy dotyczyły także nadzoru nad duchownymi podejrzanymi, oskarżonymi i skazanymi, który był niewystarczający, oraz kontaktów z osobami skrzywdzonymi, które często były urzędowe lub nie dochodziły do skutku, a sprawy zamykano bez wysłuchania ofiar i bez przeprosin.

Dokument nie zamyka sprawy

To raport częściowy, ale już teraz widać, że jego znaczenie jest podwójne. Z jednej strony, dokument przynosi twarde liczby i mapę spraw, które mają swoje konsekwencje prawne i duszpasterskie. Z drugiej, pokazuje rzecz prozaiczną: kwestia porządku w dokumentacji spraw bywa kluczowa dla oceny i weryfikacji dawnych zaniedbań.

Raport dokłądnie precyzuje wyjaśnianie i naprawa nie zaczynają się dopiero w momencie, gdy sprawa staje się głośna. Zaczynają się wtedy, gdy pierwszy sygnał nie wpada w próżnię, a procedura nie jest „opcją”, tylko odruchem.

Przewodniczący Komisji Tomasz Krzyżak podkreślił, że dokument nie zamyka sprawy. – Nasz raport jest na dobrą sprawę nie końcem, ale początkiem pewnej pracy. (…) Prezentujemy stan naszej wiedzy na koniec stycznia 2026 r. Mamy świadomość tego, że nie wszystkie osoby skrzywdzone się ujawniły. Mamy świadomość tego, że nie wszystkie sprawy udało nam się wyświetlić – wyjaśnił.

ml, stacja7.pl / KAI

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas