video-jav.net

Przesłanie abp Depo do dziennikarzy i ludzi mediów

Do "osobistej odpowiedzialności za rozpoznawanie prawdy i wierność prawdzie" wezwał dziennikarzy i ludzi mediów abp Wacław Depo metropolita częstochowski i przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski w przesłaniu z racji wspomnienia św. Franciszka Salezego patrona dziennikarzy, które obchodzone będzie 24 stycznia.

Polub nas na Facebooku!

Poniżej publikujemy treść przesłania przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski opublikowany na łamach najnowszego numeru tygodnika katolickiego „Niedziela”:

 

Głębokie przemiany, które dokonują się w Polsce zarówno w sferze społeczno- politycznej, jak i w sferze społecznego przekazu, zobowiązują nas do osobistej odpowiedzialności za rozpoznawanie prawdy i wierność prawdzie. Kościół, będąc współuczestnikiem doświadczeń zarówno pojedynczego człowieka, jak i wspólnot ludzkich, stara się rozumieć i interpretować zjawiska oraz wydarzenia w świetle wiary. Na tych drogach szczególnym przewodnikiem był i jest dla nas św. Jan Paweł II, który szedł ku Prawdzie drogą wyznaczoną nie przez zwątpienie w rozum, ale drogą wiary, nadziei i miłości. Dlatego wskazał, że rozum i wiara muszą być komplementarne.

 

Dziękując za zaangażowanie całej wspólnocie „ludzi służących Prawdzie”, warto z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, przywołać jego słowa: „Świadek prawdy zmaga się o nią nie inaczej, jak poprzez niespokojność serca i cierpienie”. Pragnę wyrazić uznanie i wdzięczność wszystkim osobom zaangażowanym w ów twórczy niepokój na polu mediów drukowanych, rozgłośni radiowych, stacji telewizyjnych i sieci elektronicznych. Niech nie opuszcza nas wiara, że Bóg trzyma świat i człowieka w swoich rękach, a Jego miłość miłosierna jest potężniejsza od zagrożeń.

Z pasterskim błogosławieństwem

Abp Wacław Depo
Przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego
Przekazu Konferencji Episkopatu Polski


ks.mf / Częstochowa

Z KRAJU

Kolejny Polak będzie ogłoszony świętym

Papież Franciszek uznał dziś cud za wstawiennictwem bł. Stanisława Papczyńskiego, założyciela Zgromadzenia Księży Marianów.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Stanisław Papczyński urodził się w Podegrodziu k. Starego Sącza, chłopskim domu 18 maja 1631 r. Niczym szczególnym się nie wyróżniał. Pasał stada niedaleko domu i miał duże trudności z czytaniem i pisaniem. Mimo przeciwności wyrósł na mądrego młodzieńca, z powodzeniem kończył kolegia jezucieki i w wieku 23 lat był już wykształconym człowiekiem z perspektywami na dobrą przyszłość.

Rodzice wyszukali mu piękną, posażną kandydatkę na żonę, jednak Stanisław miał inne plany. Opuścił rodzinny dom i przyjął habit w zakonie pijarów, otrzymawszy imię Stanisław od Jezusa Maryi. Rok później wyjechał na studia teologiczne do Warszawy, a po kolejnym roku złożył śluby zakonne. Nazywał siebie “niewolnikiem Maryi”. W wieku 30 lat przyjął święcenia kapłańskie. Pracował jako wykładowca retoryki, poświęcał się kaznodziejstwu i posłudze w konfesjonale. Najsłynniejszym z jego penitentów był nuncjusz apostolski Antoni Pignatelli, późniejszy papież Innocenty XII.

 

Pierwszy zakon męski wywodzący się z Polski

W roku 1670 nastąpił przełom. Stanisław opuścił zakon pijarów uważając, że niektórzy z braci odstąpili od pierwotnej gorliwości w zachowywaniu ślubów i zbyt wiele swojego czasu poświęcali na doczesne przyjemności. Ponowił przyrzeczenie trwania w ścisłym zachowywaniu rad ewangelicznych, a po roku przywdział biały habit, jako symbol nieskalanej czystości Matki Bożej. Chciał naśladować Maryję do końca życia. Postanowił założyć zakon męski poświęcony czci Niepokalanej. Realizacja tego pomysłu zajęła mu jednak kilkanaście lat, ponieważ sprawa nie była prosta.

Stanisław musiał najpier znaleźć kandydatów na współbraci i wyszukać miejsce na siedzibę zakonu. Postanowił dołączyć do kilku pustelników, żyjących w Puszczy Korabiewskiej k. Skierniewic. Z woli bpa Święcickiego został ich przełożonym i zorganizował życie tej wspólnoty w oparciu o własną regułę „Norma vitae” i o zalecenia powizytacyjne biskupa. Tak rozpoczął się proces tworzenia pierwszego zakonu męskiego wywodzącego się z Polski

 

Pomnik_Papczńskiego_-_Podegrodzie

Pomnik bł. Stanisława Papczyńskiego w Podegrodzie, rodzinnej miejscowości

 

W regule bł. Stanisław napisał: „Wierzę we wszystko, w co wierzy święty Kościół rzymski…, a przede wszystkim wyznaję, że Najświętsza Matka Boża Maryja została poczęta bez zmazy pierworodnej”, choć w owym czasie ta prawda nie była jeszcze uroczyście zdefiniowana jako dogmat wiary. Drugi punkt był związany z mistycznymi przeżyciami Stanisława, dotyczącymi wstawiennictwa za zmarłych. Swoim współbraciom zalecał: „Módlcie się bracia za dusze czyśćcowe, bo nieznośnie cierpią męczarnie”. Wyznaczył także inne zadania apostolskie. Chciał, by wspierali proboszczów w słuchaniu spowiedzi i głosili kazania wśród grup najbardziej zaniedbywanych pod względem religijnym. W ten sposób ukształtowała się reguła zakonu oparta na trzech filarach: szerzeniu kultu Niepokalanego Poczęcia, modlitwie za zmarłych i pracy w parafiach.

 

Początki zgromadzenia

W październiku 1673 r. bp Jacek Święcicki zatwierdził istnienie wspólnoty w oparciu o „Regułę życia” – ten moment przyjmowany jest jako początek istnienia zakonu Księży Marianów. Dwa lata  później ojciec Papczyński ruszył pieszo do Rzymu, by uzyskać również aprobatę papieską dla swojego zgromadzenia.

Pielgrzymka zajęła mu kilka miesięcy, ale pobyt w Świętym Mieście nie przyniósł rezultatów, ponieważ w tym czasie zmarł papież Aleksander VIII. Po jego śmierci nastąpiło najdłuższe w XVII wieku konklawe. Po pół roku pobytu w Rzymie ojciec Papczyński ze względów zdrowotnych wrócił do Polski. Do nowego papieża skierował jednego z zakonników – ojca Joachima Kozłowskiego. Nie bez trudów udało mu się uzyskać zgodę papieską. Innocenty XII ogłosił w 1699 r., że marianie otrzymują Regułę Dziesięciu Cnót Najświętszej Maryi Panny i przyłączył ich do zakonu franciszkanów reformatów. Reguła zgadzała się z tą, którą napisał ojciec Papczyński i odpowiadała idei jego zakonu.

Ojciec Joachim wrócił do Polski z radosną nowiną wiosną 1701 r. W czerwcu ojciec Papczyński złożył na ręce nuncjusza uroczyste śluby, a miesiąc później przyjął je od swoich współbraci. Błogosławiony Stanisław od Jezusa Maryi Papczyński zmarł 17 września 1701 r. w Górze Kalwarii już jako przełożony generalny zakonu marianów.

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >