video-jav.net

Prezydent Duda: jako wierzący mam prawo do praktyk religijnych

Nie przejmuję się tym, co sądzą niektórzy. Jako człowiek wierzący mam prawo realizować swoje praktyki religijne – powiedział 26 sierpnia w „Sygnałach Dnia” w radiowej Jedynce prezydent Andrzej Duda. Prezydent wziął udział w sobotę w jasnogórskich uroczystościach jubileuszu 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Polub nas na Facebooku!

Pytany o swoją częstą obecność na Jasnej Górze (prezydent RP był tam zaraz po wygranych wyborach w 2015 r. oraz w przededniu ogłoszenia swojej decyzji o wetach w sprawie reformy sądownictwa), Andrzej Duda odpowiedział, że jest człowiekiem wierzącym.

 

„Nie przejmuję się tym, co sądzą niektórzy. Jako człowiek wierzący mam po prostu prawo do tego, żeby realizować swoje praktyki religijne, ale proszę pamiętać, że jako prezydent Rzeczypospolitej, spotykam się nie tylko z katolikami, nie tylko z tymi, którzy wyznają tę samą wiarę co ja, ale spotykam się z ludźmi różnych wyznań” – przypomniał prezydent.

 

Zaznaczył, że jest dla niego bardzo ważne, żeby „być w tym szeroko pojętym środowisku ludzi wierzących, bo to jest wielka wspólnota w naszym kraju”. – Uważam, że obecność prezydenta i spotykanie się z przedstawicielami różnych wyznań służy budowaniu tej wspólnoty. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ma w tym zakresie moim zdaniem nie tylko prawo, ale przede wszystkim i obowiązek także prezydencki – dodał Andrzej Duda.

 

Podkreślił ponadto, że daje sobie dwa miesiące na stworzenie prezydenckich projektów dotyczących reformy Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego.

– Tego terminu dwóch miesięcy, który sobie zarezerwowałem w momencie, kiedy ogłosiłem, że będzie weto – jestem przekonany, że dotrzymam. I mam nadzieję, że te ustawy później zostaną uchwalone – powiedział.

 

Podtrzymał przy tym zdanie, że weta wobec zaproponowanych mu do podpisu ustaw były konieczne. – Weto jest rozstrzygnięciem bardzo radykalnym, de facto usuwa ustawę i w związku z tym także i niweczy trud tych, którzy nad tą ustawą pracowali – stwierdził. Ale – jak dodał – chciałby, składając swój projekt, aby był on oparty na tym, co zostało wypracowane wcześniej, bo szanuje pracę, która została wykonana.

 

– Wierzę w to, że te zmiany będą zmianami pożytecznymi dla polskiego wymiaru sprawiedliwości, a przede wszystkim dla nas jako obywateli, jako tych, którzy stają przed polskimi sądami i przed Sądem Najwyższym także – powiedział Andrzej Duda.

 


Częstochowa / lk / bd Ⓒ ℗

Katolicka Agencja Informacyjna

Abp Hoser w dożynki: ukształtował nas etos rolnika

Mentalność naszego społeczeństwa ukształtował etos rolnika. Polskiemu rolnikowi należy się szacunek. Dzięki jego miłości do ziemi i poczuciu wolności przetrwaliśmy czasy komunizmu – powiedział abp Henryk Hoser w czasie diecezjalno-gminnych dożynek, które w tym roku odbyły się w Wołominie.

Polub nas na Facebooku!

W homilii bp warszawsko-praski podkreślił piękno polskiej ziemi oraz znaczenie pracy na roli, nazywając rolników twórcami naszej narodowej tożsamości. – Rolnik, który kocha własną ziemię, który ją doskonale zna, to nie to samo, co robotnik rolny. Rolnik był człowiekiem mającym poczucie swojej wolności i niezależności. Trafnie ukazuje to jedno z naszych powiedzeń: „Rolnik na zagrodzie równy wojewodzie”. Można powiedzieć, że myśmy wszyscy wyrośli z doświadczeń rolnika. Jego etos ukształtował mentalność i formę polskiego społeczeństwa, któremu tak bliskie jest poczucie wolności i suwerenności. To nas również uratowało w czasie komunizmu – powiedział abp Hoser.

 

Zwrócił uwagę, że za wschodnią granicą, na Ukrainie rolników wyniszczono głodem w latach 30. ub. wieku. Następnie wtrącano ich do gułagów, nazywając „kułakami”, ponieważ przeciwstawiali się wywłaszczeniu, czyli pozbawieniu ich własnej, umiłowanej ziemi. W konsekwencji dziś, nawet jeśli już ją otrzymują, nikomu nie chce się na niej pracować. Na szczęście w Polsce ponad 80 proc. ziemi pozostała w rękach rolników. W związku z tym nie powinno nikogo dziwić tak silne wśród Polaków przywiązanie do wolności oraz poczucie własnej godności i niezależności – mówił abp Hoser.

 

Nawiązując do ostatniej afery związanej ze skażeniem jajek przestrzegł on przed polityką skoncentrowaną na doraźnym zysku. – Pod wpływem żądzy wzbogacenia się za wszelką cenę coraz częściej uprawy przemysłowe produkują płody rolnych złej jakości. Tymczasem my, Polacy mamy ogromną szansę produkowania żywności ekologicznej, ponieważ nasza ziemi nie jest tak skażona jak w innych krajach Europy Zachodniej – zwrócił uwagę duchowny. – Niech więc troska o zdrową żywność będzie naszym wspólnym dziełem, naszym wspólnym interesem – zaapelował abp Hoser.

 

Przestrzegł również przed degradacją środowiska naturalnego, zwracając uwagę na ścisły związek człowieka z przyrodą. – Nie wolno nam niszczyć natury, ona nie znosi gwałtu. W przeciwnym wypadku obróci się przeciwko nam samym i poniesiemy tego konsekwencje – mówił arcybiskup. Zwrócił uwagę, że jakość środowiska przyrodniczego ma ogromny wpływ na życie psychiczne i duchowe.

 

Zachęcił też młode pokolenie do kultywowania tradycji umiłowania ziemi i pracy na niej wzorem rodziców i dziadków.

 

W programie dożynek znalazł się występ Kapeli Ludowej Mazowszanie, Ludowego Zespołu Artystycznego PROMINI oraz Kabaretu Czwarta Fala.

 


Wołomin

Katolicka Agencja Informacyjna