video-jav.net

Polska upomina się o Bohaterów – pożegnanie mjr. „Łupaszki”

Przywracając mjr. Szendzielarzowi pamięć i szacunek my dziś odzyskujemy naszą tożsamość i godność i czujemy się bardziej Polakami – mówił podczas Mszy świętej w łódzkiej katedrze ksiądz arcybiskup Marek Jędraszewski. Metropolita łódzki sprawował pożegnalną Eucharystię w intencji Niezłomnego Bohatera

Polub nas na Facebooku!

Uroczystości pożegnalne w Łodzi rozpoczęły się konduktem żałobnym, który w asyście konnych oddziałów straży miejskiej przejechał z Placu Wolności do katedry. Następnie trumnę z doczesnymi szczątkami mjr. Zygmunta Szendzielarza wprowadził do świątyni metropolita łódzki.

 

W homilii ksiądz arcybiskup podkreślił, że dzisiejsza Msza święta to okazja, by z największą czcią pochylić się nad postacią jednego z wielkich bohaterów naszej Ojczyzny. „Chcemy przez to zrozumieć kim jesteśmy, jaka historia nas tworzyła i jakie na nas spoczywa wielkie zobowiązanie”.

 

Metropolita łódzki przypomniał historię życia, walk i zmagania mjr. Szendzielarza. „Zygmunt Szendzielarz był panem, był Polakiem, bo walczył. Nie dał się zagarnąć do niewoli radzieckiej. Podjął walkę. Jako oficer polskiego wojska. Jego żołnierze byli umundurowani. Na piersiach nosili ryngrafy z Matką Boską Ostrobramską. Do końca wewnętrznie wolni. Choć zdawali sobie sprawę z tego, że po ludzku ich walka jest beznadziejna. Zdradzeni, samotni, ginący…” – mówił łódzki pasterz.

 

Arcybiskup Jędraszewski przypomniał, że mjr Szendzielarz, jako dowódca 5. Brygady Wileńskiej, wiosną i latem 1945 roku, blisko 80 razy odnosił zwycięstwo. Został ujęty na terenie Podhala w czerwcu 1948 roku. I nawet w więzieniu zachował swą godność i człowieczeństwo. Świadczy o tym wspomnienie jego współwięźnia Stanisława Krupy, który mówił o nim jako o człowieku, który wspierał każdego, kto był w trudnej sytuacji. – „Dla mnie był on przede wszystkim towarzyszem niedoli, który samorzutnie, bez obawy, że narazi się strażnikom, pomagał temu, co znajdował się w trudnej sytuacji. Był to niewątpliwie nietuzinkowy człowiek”- przywołał słowa jego współwięźnia metropolita łódzki.

 

Ksiądz arcybiskup Jędraszewski zwrócił uwagę, że Bohaterów Niezłomnych, Żołnierzy Wyklętych nazywano mordercami, zbirami, bandytami. Były to plugawe oskarżenia, które rzucano na nich, by zabić polską duszę, by mówiono, że to są zbrodniarze. W ten sposób zabijano najwspanialszych synów naszej Ojczyzny. Zabijano cześć i pamięć o nich. Tak było i w przypadku mjr. Szendzielarza. On – czołowa postać Polskiego Państwa Podziemnego – został zamordowany 8 lutego 1951 roku, w mokotowskim więzieniu, strzałem w tył głowy. Wrzucony do dołu. Skazany na zapomnienie i odarty z prawa do własnego grobu. Odmówiono mu nawet prawa do pamięci – mówił metropolita łódzki.

 

Dopiero po wielu latach został oczyszczony z kłamliwych zarzutów i uniewinniony. W czerwcu 2008 roku doczekał się symbolicznego pogrzebu. Został pośmiertnie awansowany do rangi pułkownika i odznaczony najwyższymi orderami państwowymi. Tu w Łodzi został odziany w oficerski mundur. W niedzielę w Warszawie będzie pożegnany przez prezydenta RP. Wreszcie zostaje przyjęty z należytym szacunkiem.
„Pan Pułkownik Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” walczył o nasz dom, o nowy dzień dla naszej Ojczyzny. W zamian odmówiono mu prawa nawet do białego krzyża w szczerym polu. Dziś wraca pamięć o nim – a my dzięki temu, że jesteśmy razem przy jego trumnie czujemy się bardziej Polakami. Dzięki tej pamięci o nim wiemy i Bogu dziękujemy za to, że dzisiaj odzyskujemy naszą tożsamość i naszą godność” – zakończył homilię ksiądz arcybiskup Jędraszewski.

 

Na zakończenie Mszy świętej odczytano Apel Poległych. Słowo do licznie zebranych w katedrze ludzi powiedział Antoni Macierewicz Minister Obrony Narodowej, który podkreślał odwagę Niezłomnych Bohaterów, którzy nie bali się podjąć walki o Polską Niepodległość. A symbolem tej wielokrotnie trudnej i krwawej walki jest to dzisiejsze pożegnanie. „Wraz z tym dzisiejszym pożegnaniem witamy Polskę Niepodległą. Tę Polskę, której miało nie być. Tę Polskę, którą miano zadusić, którą miano wymazać z serc, kart historii, mapy świata, rzeczywistości międzynarodowej. Witamy tę Polskę, która pamięta, która przywróci ich na karty historii, która przywróci ich do nazw ulic, do pomników, do nazw jednostek wojskowych, na sztandary wojskowe – bo tam jest ich miejsce. Bo to oni mają współtworzyć tę historię, którą dziś budujemy. Tę historię, która ma być historią wielkości Polski wiernej Bogu i Ojczyźnie, wiernej ich pamięci. Oni zasłużyli na to, by stać się fundamentem naszej nowej siły, która ma odbudować prawdę, miłość i wierność. Chwała Niezłomnym Bohaterom” – zakończył minister Macierewicz.

 

21 i 22 kwietnia w Łodzi zorganizowano pożegnanie mjr. Zygmunta Szendzielarza “Łupaszki”, dowódcy V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, żołnierza wyklętego, zamordowanego przez bezpiekę 8 lutego 1951 r. strzałem w tył głowy, w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie. Szczątki mjr. Łupaszki odnaleziono dopiero wiosną 2013 r. na powązkowskiej Łączce. Uroczystości, cztery dni przed pogrzebem na warszawskich Powązkach, odbywają się w łódzkiej archikatedrze i mają oprawę wojskową.


Przeczytaj o innych Żołnierzach Wyklętych w artykule: Chwała bohaterom!


az / Łódź

 

Krzyszkowski_Pilecki_popr_500pcx

 

Polecamy książkę “Pilecki. Śladami mojego taty” – wywiad z Andrzejem Pileckim, która ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

 

Syn rotmistrza Pileckiego ma dziś 83 lata. Nie musi już i nie chce milczeć. Rusza śladami ojca. Trafia do miejsc, które pamiętają Witolda. I daje świadectwo o życiu jednego z największych polskich patriotów. Wszyscy powinniśmy towarzyszyć mu w tej podróży.

 

Bp Tomasik do kierowców: bądźmy miłosierni na drodze

Bądźmy miłosierni na drodze - apelował biskup Henryk Tomasik przed obchodzoną 24 kwietnia Niedzielą Modlitw za Kierowców

Polub nas na Facebooku!

– Bardzo ważnym wymiarem życia każdego społeczeństwa jest również kultura poruszania się po drogach. Dotyczy to wszystkich kierowców. To wyzwanie naszych czasów. Chciałbym przy okazji zachęcić wszystkich o modlitwę za kierowców – mówił biskup radomski.

 

Każdego roku na drogach całego świata ginie już prawie 2 mln ludzi, z czego w Europie 40 tysięcy, w Polsce około 3 tysięcy. Z danych wynika, że główną przyczyną śmierci na drogach są: brawura, nadmierna prędkość i nieprzestrzeganie podstawowych przepisów, co też powoduje, że w naszym kraju ginie szczególnie dużo pieszych.


rm / Radom

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!