Ochrona małoletnich i lekcje religii w szkole. Obrady Rady Stałej KEP

Ochrona osób małoletnich i lekcje religii w szkołach, to główne tematy spotkania Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski, która obradowała 2 maja na Jasnej Górze. Biskupi przyjęli m.in. nowe propozycje odnośnie pomocy ofiarom wykorzystywania ze strony duchownych.

Polub nas na Facebooku!

W kontekście ochrony małoletnich jednym z tematów podjętych przez biskupów było powołanie specjalnego funduszu solidarnościowego, za pomocą którego poszczególne diecezje czy też zakony, mogłyby bardziej skutecznie i lepiej pomagać ofiarom tych przestępstw. – Chodzi o konkretne wsparcie w zorganizowaniu np. terapii, wykupieniu leków itp., o środki na konieczną pomoc – wyjaśnia abp Wojciech Polak, Prymas Polski, delegat Konferencji Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży. Podkreślił jednak, że nie będzie to fundusz odszkodowawczy (wypłacający odszkodowania), tylko zapewniający konkretną pomoc ofiarom znajdującym się w trudnej sytuacji. Jego środki nie będą pochodzić od ofiar składanych w kościele przez wiernych, lecz głównie ze składek duchowieństwa.

– Z tego funduszu nie będzie można wypłać odszkodowań, bo system odszkodowawczy jest systemem prawnym, który definiuje obowiązujące w Polsce prawo. W przypadku funduszu mówimy o pomocy ofiarom przestępstw a nie o odszkodowaniach – wyjaśnił abp Polak. Dodał, że nie byłby to prawdopodobnie fundusz scentralizowany, ale taki, który istniałby w każdej diecezji czy prowincji zakonnej. Z kolei w temacie dotyczącym prewencji przed wykorzystywaniem seksualnym dzieci i młodzieży, biskupi rozmawiali o tym, jak działania na tym polu są realizowane w konkretnych diecezjach.

Prymas przypomniał, że w każdej metropolii odbyły się szkolenia zespołów, które przygotowują specjalne programy prewencji wprowadzane w poszczególnych Kościołach lokalnych. – Praca nad tymi dokumentami wciąż trwa, bo jest to proces złożony – wyjaśnia, dodając, że „nie jest chodzi tu tylko o opracowanie samego dokumentu, ale przede wszystkim o przygotowanie odpowiedniej grupy osób, które pracując nad diecezjalnymi programami ochrony dzieci i młodzieży, nabywają świadomości tego, w jaki sposób konkretnie działać na swoim terenie, aby zapewnić pełne bezpieczeństwo dzieciom i młodzieży pozostającej pod opieką Kościoła. – Będą je wdrażać w różnych środowiskach, w szkołach katolickich, ośrodkach Caritas, w ruchach katolickich, w seminariach – zapowiedział.

W niektórych diecezjach takie programu już zostały opracowane. Są to m.in. archidiecezja warszawska, gnieźnieńska, łódzka, warszawsko – praska. Zdaniem abp. Polaka, Kościół musi wciąż większą troską otaczać osoby pokrzywdzone. – Tu nie chodzi o jakiejś abstrakcyjne dobro. Musimy być wrażliwi na ich krzywdę, podstawową rzeczą jest zdolność empatii, zdolność niesienia pomocy – wskazywał. Podkreślił, że jest to obowiązek każdego z nas. – W trosce o osobę, która cierpi, niedopuszczalne jest przemilczanie i zachowywanie się jakby problemu nie było, ale o aktywne towarzyszenie, o solidarność z osobami wykorzystanymi. To powinny być główne motywy naszego postępowania, nie tylko biskupów i wszystkich duchownych, ale także ludzi świeckich – podkreślił.

Abp Polak dodał, że biskupi duże znaczenie przywiązują do spotkania z abp. Charlesem Scicluną, który od wielu lat, najpierw jako pracownik, a obecnie drugi sekretarz Kongregacji Nauki Wiary walczy z tym haniebnym procederem w Kościele powszechnym. Polscy biskupi zaprosili go na swe czerwcowe zebranie plenarne. – Mamy nadzieję, że gość z Watykanu uwypukli nam jeszcze bardziej pewne bardzo istotne elementy. Przypomni, że powinniśmy mieć kontakt z osobami wykorzystanymi, żebyśmy jeszcze bardziej się angażowali w rozwiązywanie tych trudnych problemów – powiedział abp Polak. Podkreślił też, że „wciąż musimy się wiele uczyć, by aktywnie i bardziej odważnie podejmować to brzemię”.

Podczas Rady Stałej abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP, omawiał również swoje spotkania z ofiarami przestępstw, podsumowując te, które się już odbyły i zapowiadając kolejne spotkania.

Lekcje religii w szkole

Wobec nasilających się dyskusji i różnych pomysłów związanych z religią w szkołach, sekretarz generalny KEP bp Artur Miziński poinformował, że nie ma żadnych powodów, by katechezę w szkole wycofywać lub ograniczać, a podejmowane przez niektóre środowiska działania mają charakter populistyczny przed wyborami.
– Jeśli ktoś głosi trzy hasła: zniesienie Funduszu Kościelnego, usunięcie katechetów i religii ze szkoły i opodatkowanie tacy, to nie jest to program partii, która ma coś do zaoferowania, tylko jest to program, który ma jasno postawione antyklerykalne i antychrześcijańskie zasady do wprowadzenia – powiedział bp Miziński przed rozpoczęciem obrad.

Zauważył, że obecność religii w szkole to zagadnienie „wysuwane ostatnio w niektórych programach wyborczych”. Wyjaśnił, że podważana jest w ogóle o obecność religii w szkole i umowy o pracę podpisywane z katechetami oraz zapis na świadectwach. Dodał, że „ta sprawa ciągnie się już praktycznie od początku nauki religii w szkołach”.

Podkreślił, że ważną kwestią jest „kumulacja liczby młodzieży w szkołach średnich, w związku z reformą edukacji”. – Ta zwiększona liczba młodzieży w szkołach przy zakończeniu pracy gimnazjów i w związku z tym trudności lokalowe niektórych placówek, sprawiła, że poszczególne samorządy wystąpiły z propozycją, aby móc wprowadzić jedną godzinę katechezy, zamiast dwóch gwarantowanych przez prawo. I pojawiły się pewne nadużycia w interpretacji, czy to medialnej, czy także w rozumieniu przez poszczególne samorządy tego zagadnienia – powiedział bp Miziński.

Dodał, że pojawiła się także kwestia, zwłaszcza w archidiecezji krakowskiej, medialnie nagłośniona, aby umieszczać katechezy na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej. – To jest udogodnienie dla organizacji siatki zajęć w szkole, ale nie jest to rozwiązanie problemu i nie jest to zgodne z obowiązującymi przepisami – podkreślił sekretarz Episkopatu.

Przypomniał, że na religię w szkole należy popatrzeć w znacznie szerszym kontekście. – Chodzi o wychowanie dzieci i młodzieży. Kościół razem ze szkołą jest ośrodkiem wspomagającym rodzinę w wychowaniu kolejnych pokoleń. Chcemy, nie na zasadzie jakichś kontrastów, ale wspólnych uzgodnień, doprowadzić do tego, aby ujednolicić jak najbardziej jest to możliwe, system wychowania, tak by młody człowiek mógł w sposób pełny być formowany, zgodnie z wartościami, na których opiera życie jego rodzina – powiedział.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Europa potrzebuje Polski, Polska potrzebuje Europy

- Europa potrzebuje Polski. Kościół w Europie potrzebuje świadectwa wiary Polaków. Polska potrzebuje Europy. Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej! - mówił w kazaniu na Jasnej Górze abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Episkopatu wraz z innymi biskupami celebruje główną Sumę odpustową w uroczystość Królowej Polski.

Polub nas na Facebooku!

Abp Stanisław Gądecki podkreślał, że stoi dziś przed nami zadanie aktywnego budowania wspólnoty ducha w oparciu o wartości, które pozwoliły przetrwać dziesięciolecia programowej ateizacji. – Nadszedł już czas, aby porzucić utopijne ideologie, by z odwagą i entuzjazmem rozpocząć działania umożliwiające nie tyle powrót do społeczno-politycznych struktur z przeszłości, ale powrócić do pierwotnego planu Stwórcy – mówił kaznodzieja.

Przypomniał, że „czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie”. – Bo zadaniem duszy jest wspieranie ciała, bycie jego sumieniem i pamięcią historyczną – mówił i dodawał, że: „głównie z tego względu Kościół ma do zaofiarowania Europie najcenniejsze dobro, jakiego nikt inny nie może jej dać: jest to wiara w Jezusa Chrystusa, źródło nadziei, która nie zawodzi”.

Przewodniczący KEP podkreślał, że „jest to dar leżący u początków jedności duchowej i kulturowej ludów Europy, który dzisiaj i w przyszłości stanowić może zasadniczy wkład w ich rozwój i integrację”. – Po dwudziestu wiekach Kościół ma do ofiarowania na początku trzeciego tysiąclecia to samo orędzie, które stanowi jego jedyne bogactwo: Jezus Chrystus jest Panem; w Nim i tylko w Nim jest zbawienie. Źródłem nadziei dla Europy i dla całego świata jest Chrystus – wołał abp Gądecki.

Kaznodzieja przypomniał, że w posłannictwie Chrystusa uczestniczą wszyscy, osoby zakonne i chrześcijanie świeccy: ojcowie i matki rodzin, ludzie starzy, młodzi i dzieci; ludzie prości i wykształceni, pracujący na roli, robotnicy obsługujący maszyny w fabrykach, inżynierowie, technicy, lekarze i cała służba zdrowia, nauczyciele i wychowawcy, prawnicy i ludzie działający w różnych dziedzinach życia publicznego. Udział w tej misji mają ludzie pióra, teatru i filmu, środków społecznego przekazu, artyści, muzycy, rzeźbiarze i malarze, profesorowie uniwersytetów, naukowcy, specjaliści różnych dziedzin wiedzy.

Arcybiskup za papieżem Franciszkiem podkreślał, że „fundamentalne znaczenie ma nie tylko dziedzictwo, jakie chrześcijaństwo pozostawiło w przeszłości w kształtowaniu społeczno-kulturowym kontynentu, ale nade wszystko wkład, jaki zamierza wnieść dziś i w przyszłości do jego rozwoju. „Taki wkład nie stanowi zagrożenia dla świeckiego charakteru państwa i dla niezależności instytucji Unii, ale ubogacenie. Wskazują na to ideały, jakie ją kształtowały od samego początku, takie jak pokój, zasada pomocniczości i solidarności, humanizm koncentrujący się na poszanowaniu godności osoby” – mówił kaznodzieja.

Wyjaśniając zasadę solidarności podkreślił, że domaga się ona dzisiaj wspólnego stawienia czoła problemowi migracji. – Brak wzajemnego wsparcia w Unii Europejskiej grozi zachęcaniem do rozwiązań partykularnych problemu, które nie biorą pod uwagę ludzkiej godności imigrantów, sprzyjając pracy niewolniczej i nieustannym niepokojom społecznym – mówił hierarcha.

Przewodniczący KEP podkreślał, że „Europa będzie w stanie poradzić sobie z problemami związanymi z imigracją, jeśli będzie umiała jasno zaproponować swoją tożsamość kulturową i wprowadzić w życie odpowiednie ustawodawstwo, które potrafiłoby jednocześnie chronić prawa obywateli europejskich i zapewnić gościnność dla imigrantów; jeśli będzie umiała przyjąć politykę poprawną, odważną i konkretną, która pomoże krajom ich pochodzenia w rozwoju społeczno-politycznym i przezwyciężeniu konfliktów wewnętrznych, zamiast polityki interesów, która zwiększa i podsyca te konflikty”. – Trzeba zająć się przyczynami, a nie tylko skutkami – podkreślał arcybiskup.

Kaznodzieja mówił też o dominującej w naszych czasach kulturze materialistycznej i ideologii ponowoczesności, która całkowicie odrzuca ducha i „rozmontowuje” system wartości. Wyraził przekonanie, że i tym razem, podobnie jak w czasach komunistycznych, uda się przeciwstawić współczesnej mentalności i jej medialnej, propagandowej potędze i Bóg zwycięży pokonując to, co niemożliwe.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap