video-jav.net

Obrońcy życia po raz 38. pielgrzymowali na Jasną Górę

Modlitwa o wzmocnienie polskiego prawa chroniącego życie to jedna z głównych intencji 38. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Obrońców Życia na Jasną Górę. Przedstawiciele ok. 60 wspólnot zrzeszonych w Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia zaapelowali o pilne uchwalenie obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”.

Polub nas na Facebooku!

Obrońcy życia podkreślają, że agresja i ofensywa skrajnie feministycznych środowisk nie może usprawiedliwiać zaniechania działań na rzecz prawa do życia każdego człowieka, ani być pretekstem do zaniedbań w wychowywaniu i edukacji.

Długoletni prezes Federacji dr Paweł Wosicki podkreśla, że wielkim problemem jest relatywizacja wartości życia. – Na początku zmagaliśmy się z tym, że w łonie matki jest nie człowiek, a zlepek komórek. Dziś nauka daje takie argumenty, że nikt nie ma już takich wątpliwości – zauważył dr Wosicki.

Jego zdaniem „argumentacja przesunęła się w bardziej niebezpieczną stronę”. – Mówi się tak: no może jest to człowiek, ale jak ma się urodzić chory, nieszczęśliwy, niechciany, to może nie powinien żyć. To nowe argumenty, które relatywizują życie ludzkie, a do czego to prowadzi, to historia pokazała – przypomniał Wosicki. Zaznaczył, że „wartościowaniu życia ludzkiego na lepsze i gorsze trzeba się zdecydowanie przeciwstawiać”.

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo powiedział w kazaniu, że „rodziny winny zabiegać jako pierwsze o to, ażeby prawa i instytucje państwa nie tylko nie naruszały praw i obowiązków rodziny, ale by je popierały i pozytywnie ich broniły”. – W tym sensie rodziny winny coraz lepiej sobie uświadamiać własną rolę współtwórców tzw. polityki rodzinnej oraz podejmować odpowiedzialność za przemianę społeczeństwa, w przeciwnym razie one pierwsze padną ofiarą zła, na które patrzyły obojętnie – mówił metropolita częstochowski.

Obrońcy życia zaapelowali do polityków o odwagę i zdecydowanie w stanowieniu prawa służącemu życiu. Do dziennikarzy i osób odpowiedzialnych za środki masowego przekazu o publikację materiałów afirmujących życie, pokazujących prawdę o tragicznych następstwach aborcji i rzetelne ukazywanie problematyki pro-life. Do lekarzy i pracowników służby zdrowia – o nie uleganie presji i kierowanie się sumieniem, a do wszystkich – o nie uleganie zniechęceniu i konsekwentne upominanie się o prawo do życia dla każdego, bez wyjątków.

Obrońcy życia zachęcają, by zbliżająca się uroczystość Zwiastowania i przypadający w tym terminie Dzień Świętości Życia, obchodzony w tym roku 9 kwietnia, był czasem szczególnej troski o dar życia i okazją do głoszenia prawdy o człowieczeństwie wszystkich istot ludzkich od momentu ich poczęcia i zdecydowanego upominania się o respektowanie przyrodzonego prawa do życia, które obecnie jest naruszane szczególnie w stosunku do dzieci prenatalnie chorych i dzieci poczętych metodą in vitro.

KAI/awo

Biskupi i prezbiterzy przepraszają za księży porzucających kapłaństwo

Biskupi i prezbiterzy diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej przepraszali i modlili się za współbraci, którzy opuścili szeregi kapłańskie. Specjalne nabożeństwo odbyło się 5 kwietnia w sanktuarium w Skrzatuszu.

Polub nas na Facebooku!

Specjalna “Modlitwa przebłagania i wynagrodzenia Jezusowi Chrystusowi, Najwyższemu i Wiecznemu Kapłanowi za odejścia Jego kapłanów ze świętej służby” została odmówiona w ramach diecezjalnego dnia skupienia dla duchownych, który odbył się 5 kwietnia w sanktuarium w Skrzatuszu.

– Żyjemy w kulturze, w której można wszystko “dziś” zacząć od początku, jakby “wczoraj” nie było. Rozmywa się to i w małżeństwie i w kapłaństwie. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że “wczoraj” święceń zostaje na wieki – mówi bp Edward Dajczak, wyjaśniając powody zorganizowania nabożeństwa.

– Jezus zaufał nam tak, jak pierwszym uczniom. Obdarzył nas niesamowitymi możliwościami wynikającymi z sakramentu. Jeżeli ktoś zawodzi, to jesteśmy to my. Jako prezbiterium diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, chcemy więc Jezusowi powiedzieć: “Przepraszamy”, za naszych braci, którzy odeszli. Mówimy: “Przepraszamy” także i za nas. Bo grzech dotyka nas wszystkich. To jest modlitwa pełna miłości i bólu – wyjaśnia biskup.

“Oto my, Twoi kapłani, zgromadzeni w domu Skrzatuskiej Pani, padamy na kolana przed Twoim Ołtarzem. Ołtarz jest dla nas codziennie znakiem Twojej miłości, on przypomina nam jej miarę: do końca. Dlatego ten sam Ołtarz jest dla nas wyrzutem sumienia, bo w pokorze uznajemy, iż nie mieliśmy nieraz ani odwagi, ani nawet chęci, by kochać taką samą miarą” – modlił się bp Edward Dajczak w imieniu całego diecezjalnego prezbiterium.

“Przed Twoim Ołtarzem chcemy dziś wspomnieć naszych braci, którzy odeszli z kapłańskiej służby. Czynimy to w przekonaniu, że skoro Twoja miłość jest “do końca”, to znaczy, że, choć odeszli od ołtarza, nie są poza jej zasięgiem. Dziś przed Twoim Ołtarzem, my też, tak jak Ty, pragniemy ich szczególnie ukochać. Nie chcemy być jak Kain, który nie chciał być stróżem brata swego, lecz pragniemy przed Tobą i razem z Tobą wypowiedzieć głośno i usłyszeć pytanie: Gdzie jest brat twój?” – modlili się kapłani.

“Ten sam Ołtarz odsłania nam prawdę, że ich odejście nigdy nie było Ci obojętne, że nie takie były Twoje względem nich zamysły, że utraciłeś nie tyle sługi, co przyjaciół, że rana Twego serca nie zabliźnia się na wieki także z powodu ich decyzji, a może i dzisiejszego sposobu życia. Dlatego dzisiaj, z miłości do Ciebie i Twojej Oblubienicy-Kościoła oraz z miłości do naszych braci, bez osądzania zakamarków serca, do których tylko Ty masz dostęp, chcemy w tej modlitwie przebłagalnej ulżyć bólowi Twego serca. Pragniemy przeprosić Cię za ich odejście, pocieszyć Cię, zadośćuczynić i wynagrodzić Ci” – odczytywał słowa modlitwy biskup koszalińsko-kołobrzeski.

Wezwania litanijne, które były częścią modlitwy, wskazywały na przyczyny i skutki odejść kapłańskich. Kapłani prosili o przebaczenie m.in. za: lekceważenie zagrożeń duchowych, zgodę na stygnięcie serca, światowość w sposobie życia, zaniedbania w modlitwie, akceptowanie podwójnego życia, zgorszenie i ból wywołane przez odejście u parafian, uczniów w szkole, rodziców, alumnów w seminarium. Wezwanie wskazywały też na usprawiedliwianie odejścia, brak poczucia wstydu i obnoszenie się z odejściem czy grzechem.

Nabożeństwo za tych, którzy porzucili szeregi kapłańskie, z założenia nie było modlitwą “lepszych” za “gorszych”.

“Nie chcemy udawać przed Tobą naszej własnej doskonałości. Wybacz i nam nasze odejścia, podobne odejścia, nie ciałem może, lecz sercem. A nadto, obojętność wobec problemów naszych braci jeszcze przed ich odejściem” – głosiły słowa modlitwy.

Kapłani przepraszali więc za: plotkowanie i osądzanie tych, którzy odeszli, brak zainteresowania i pomocy, ciche przyzwolenie na ich odejście, zachowywanie się tak, jakby nic się nie stało, przyzwyczajenie się do odejść.

Myśląc o wiernych, którzy przeżywają ból z powodu odejść swoich duszpasterzy, bp Edward Dajczak powiedział: – Módlcie się za tego kapłana. On musi się zbawić, niezależnie od tego, po jakich drogach obecnie chodzi. Wszyscy pielgrzymujemy do tego momentu, kiedy staniemy twarzą w twarz przed Jezusem. W świetle Jego miłości osądzamy nasze czyny. Na tej ziemi nie wolno nikogo zostawić, ani potępić.

5 kwietnia na dzień skupienia do Skrzatusza przybyli proboszczowie. 7 kwietnia podobne spotkanie będą przeżywali wikariusze. Również oni wezmą udział w modlitwie przebłagalnej i wynagradzającej za odejścia kapłańskie.

Konferencje podczas dni skupienia w Skrzatuszu wygłosił ks. Piotr Pawlukiewicz.

KAI/ad