video-jav.net

“Modlimy się o prawdziwe pojednanie”. Msza w rocznicę Wołynia

Modlimy się dzisiaj o prawdziwe pojednanie, nie o puste deklaracje i słowa - mówił dziś w katedrze polowej WP ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski, związany ze środowiskiem "Wołyniaków". Wspólnie z innymi kapłanami koncelebrował Mszę św. w intencji ofiar rzezi wołyńskiej w dniu 76. rocznicy tzw. krwawej niedzieli.

Polub nas na Facebooku!

"Modlimy się o prawdziwe pojednanie". Msza w rocznicę Wołynia
Modlimy się dzisiaj o prawdziwe pojednanie, nie o puste deklaracje i słowa - mówił dziś w katedrze polowej WP ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski, związany ze środowiskiem "Wołyniaków". Wspólnie z innymi kapłanami koncelebrował Mszę św. w intencji ofiar rzezi wołyńskiej w dniu 76. rocznicy tzw. krwawej niedzieli.

W uroczystości wzięli udział m.in. Jan Józef Kasprzyk, Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Małgorzata Gosiewska, wicemarszałek Sejmu, gen. dyw. Krzysztof Król, zastępca szefa Sztabu Generalnego, Andriej Deszczycia, ambasador Ukrainy w Polsce, poczty sztandarowe m.in. sztandar 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej, kresowianie, kombatanci i mieszkańcy Warszawy.

Eucharystię koncelebrowali księża związani ze środowiskami kresowymi i wołyniakami m.in. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który zaapelował do obecnych przedstawicieli władz, aby wsparli działania środowisk wołyńskich o przeprowadzenie ekshumacji i godny pochówek ofiar ludobójstwa. Podkreślił, że od kilku lat na Ukrainie obowiązuje „barbarzyński zakaz ekshumacji” poległych i pomordowanych. Zwrócił uwagę, że jest to jedyny kraj w Europie, w którym taki zakaz obowiązuje. Dodał, że pełne pojednanie bez ekshumacji i pochowania ofiar nie będzie możliwe.

– Apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli, do Europy, aby wstawili się za nami w sprawie pochówków ofiar (…) Modlimy się dzisiaj o prawdziwe pojednanie, nie o puste deklaracje i słowa – powiedział. Dodał, że godny pochówek to obowiązek moralny. – Dość mówienia, dość deklaracji, przejdźmy do czynów, to jest nasz obowiązek moralny, aby w godny sposób upamiętnić ofiary i na tej pamięci i prawdzie budować wspólne relacje polsko-ukraińskie – zachęcał ks. Isakowicz-Zaleski.

W homilii ks. ppłk Mirosław Biernacki, wskazując na patrona dnia, św. Benedykta z Nursji przypomniał, że z jego reguły czerpało inspirację dla swoich praw wiele powstających we wczesnym średniowieczu zakonów i bractw. Dodał, że wiele z zapisanych przez patrona Europy praw, dotyczy nie tylko zakonników, ale także zwykłych ludzi, jak jest ze znaną benedyktyńską dewizą ora et labora (módl się i pracuj). – Kiedy zabraknie modlitwy, kiedy zabraknie odniesienia do Boga, wówczas wydarzać się mogą rzeczy podłe, do których nie chcielibyśmy przykładać ręki – mówił kapelan.

Ks. Biernacki zaapelował o pamięć o ofiarach zbrodni dokonanej przed 76 laty i przestrzegł przed wszystkimi, którzy z rzezi wołyńskiej chcieliby uczynić oręż do bieżącej walki i siania nienawiści. – Jesteśmy ludźmi wiary. Ora et labora zobowiązuje. Jeśli działamy, to tylko wtedy kiedy nasza wiara podpowiada nam, jak należy działać. A modlitwa i wiara nasza mówią o przebaczeniu, miłości, pomimo pozostających krwawych ran. Zapomnieć się nie da. Pragniemy pamiętać, ale wychodząc z perspektywy wiary, wierzymy, że to co się stało nie może się powtórzyć – powiedział. Ks. Biernacki dodał, że trzeba chronić kolejne pokolenia i nie wolno przekazywać im nienawiści.

Po błogosławieństwie i odśpiewaniu pieśni „Boże, coś Polskę…”, minister Jan Józef Kasprzyk złożył kwiaty pod odsłoniętą i poświęconą w zeszłym roku tablicą upamiętniającą ofiary rzezi wołyńskiej.

W południe przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbyła się uroczysta zmiana posterunku honorowego, a o godz. 14 na Skwerze Wołyńskim odbędą się centralne uroczystości upamiętniające rzeź wołyńską.

11 lipca 1943 roku, w tzw. „krwawą niedzielę”, sotnie UPA i OUN przy udziale chłopów ukraińskich uzbrojonych w siekiery, widły, noże, w sposób skoordynowany zaatakowały ok. 100 polskich wsi, głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim. Polacy zgromadzeni w kościołach w czasie Mszy świętych byli otaczani i w bestialski sposób mordowani przez swoich sąsiadów. Zbrodnie na ludności polskiej trwały wiele dni. Nie był to pierwszy atak, jednak to właśnie w lipcu nastąpiło ich nasilenie. W tym czasie zamordowano ok. 10 tys. Polaków.

W latach 1942–1945 w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło ok. 100 tys. Polaków. Kolejne kilkaset tysięcy zostało zmuszonych do wyjazdu. W akcjach odwetowych zginęło ok. 10-12 tys. Ukraińców.

22 lipca 2016 Sejm RP ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Sejm oddał w niej hołd wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943–1945.

KAI, ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Zaginiony w Alpach ks. Krzysztof Grzywocz będzie upamiętniony na Wiktorówkach

Tablica upamiętniająca ks. Krzysztofa Grzywocza, wykładowcy uniwersyteckiego, kapłana diecezji opolskiej i alpinisty, który zaginął w sierpniu 2017 w szwajcarskich Alpach, zostanie poświęcona w poniedziałek 15 lipca w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr na Wiktorówkach.

Polub nas na Facebooku!

Zaginiony w Alpach ks. Krzysztof Grzywocz będzie upamiętniony na Wiktorówkach
Tablica upamiętniająca ks. Krzysztofa Grzywocza, wykładowcy uniwersyteckiego, kapłana diecezji opolskiej i alpinisty, który zaginął w sierpniu 2017 w szwajcarskich Alpach, zostanie poświęcona w poniedziałek 15 lipca w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr na Wiktorówkach.

Eucharystii o godz. 13.30 przewodniczyć będzie biskup opolski Andrzej Czaja. Po liturgii nastąpi poświęcenie tablicy. Ma ona kształt prostokątnej płyty z jednym nieregularnym bokiem i podobizną śp. duchownego. Oprócz krótkiego biogramu wyryto na niej słowa z Księgi Psalmów “Wszystkie moje źródła są w Tobie” (Ps 87,7).

Tablicę pamięci ks. Krzysztofa Grzywocza poświęcił w sierpniu ub. roku w szwajcarskim Betten bp Andrzej Czaja. Tablica została zamontowana na drodze pomiędzy schroniskiem Bortelhütten a szczytem Bortelhorn.

Tablice upamiętniające duchownego zostały umieszczone też na dzwonnicy w sanktuarium św. Jacka w Kamieniu Śląskim oraz ścianie domu przy ul. Książąt Opolskich w Opolu, gdzie ks. Grzywocz mieszkał w latach 2010-2017.

Dokumentacją i upamiętnieniem życia oraz dorobku duszpasterskiego i naukowego ks. Krzysztofa Grzywocza, w postaci publikacji tekstowych oraz materiałów audio i video, zajmuje się grupa przyjaciół kapłana. W tym celu powstała strona internetowa http://www.kskrzysztofgrzywocz.pl

Witryna gromadzi materiały tekstowe, odnośniki do artykułów, materiały audio, wideo, fotografie, wspomnienia, opracowania naukowe. Stronę można współtworzyć. Do współpracy zaproszeni są wszyscy, którzy posiadają zdjęcia lub nagrania ks. Grzywocza lub chcieliby się podzielić swoim doświadczeniem spotkania go jako kapłana, przyjaciela, spowiednika, terapeuty, kierownika duchowego, towarzysza górskich wędrówek.

Pamięć o duchownym jest realizowana poprzez różne inicjatywy. Została m.in. opublikowana książka z 11 rozmowami-wspomnieniami o ks. Grzywoczu. Powstał też audiobook, którego treść opiera się na przemyśleniach kapłana. Organizowane były ponadto sympozja czy rekolekcje dla młodzieży inspirowane działalnością śp. duchownego.

Rano 17 sierpnia 2017 r. po odprawieniu Mszy św. w Betten ks. Grzywocz wyruszył w góry i nie wrócił. Oficjalna akcja ratownicza prowadzona przez miejscowe służby zakończyła się 23 sierpnia. Kapłan został urzędowo uznany za zaginionego. W chwili zaginięcia miał 55 lat.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Share via