Matki i Teściowe pielgrzymują do Śniadowa

Z okazji liturgicznego wspomnienia błogosławionej Teściowej - Marianny Biernackiej już 16 lipca odbędzie się w Śniadowie doroczne spotkanie Matek i Teściowych z diecezji łomżyńskiej. Podobne spotkania teściowych organizowane są również w Lipsku nad Biebrzą w diecezji ełckiej. Tam do dziś mieszka ocalona przed 76 laty synowa błogosławionej - Anna Biernacka.

Polub nas na Facebooku!

Matki i Teściowe pielgrzymują do Śniadowa
Z okazji liturgicznego wspomnienia błogosławionej Teściowej - Marianny Biernackiej już 16 lipca odbędzie się w Śniadowie doroczne spotkanie Matek i Teściowych z diecezji łomżyńskiej. Podobne spotkania teściowych organizowane są również w Lipsku nad Biebrzą w diecezji ełckiej. Tam do dziś mieszka ocalona przed 76 laty synowa błogosławionej - Anna Biernacka.

– Chcemy łamać stereotypy i mówić o teściowych, które są darem z nieba, choć często z nich drwimy – podkreśla ks. Tomasz Wilga, organizator spotkania w Śniadowie.

Spotkanie odbędzie się 14 lipca (w niedzielę) w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Śniadowie. Początek o godzinie 11. 00. W programie między innymi konferencja i modlitwa różańcowa w intencji uzdrowienia relacji rodzinnych. Centralnym punktem będzie Msza święta o godzinie 12.00.

Ideą spotkania jest podkreślenie wartości płynących ze zdrowych relacji w rodzinie oraz roli teściowych w oparciu o życie bł. Marianny Biernackiej. – Postawa błogosławionej męczennicy staje w opozycji do współczesnego myślenia. Ci, którzy pragną powrotu do normalnych relacji rodzinnych, mogą śmiało kierować do niej prośby o wstawiennictwo – zachęca ks. Wilga.

Podobne spotkania jak w Śniadowie w diecezji łomżyńskiej odbywają się też w Lipsku nad Biebrzą w diecezji ełckiej, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej Bazylianki. Właśnie w tej miejscowości urodziła się i tam mieszkała bł. Marianna Biernacka. Wraz z mężem Ludwikiem miała sześcioro dzieci. Po śmierci męża zamieszkała u swego syna Stanisława i synowej Anny.

Na przełomie czerwca i lipca 1943 roku doszło do masowych aresztowań mieszkańców Lipska i okolic. Były one odwetem hitlerowców za zabicie niemieckiego policjanta przez partyzantów. Na liście osób, które miały być aresztowane, znalazł się również syn bł. Marianny i jego żona.

Aresztowanie Biernackich nastąpiło rankiem 1 lipca. Bł. Marianna padła do stóp niemieckiego żołnierza i błagała, aby oszczędził jej synową, która była wówczas w dziewiątym miesiącu ciąży. „Panie, a gdzież ona pójdzie? Zostawcie ją, ja pójdę sama za nią”. Niemiecki żołnierz się zgodził. Po dwutygodniowym pobycie w więzieniu w Grodnie, Mariannę, jej syna i innych aresztowanych wywieziono do fortów w pobliskiej miejscowości Naumowicze i tam 13 lipca 1943 roku zostali rozstrzelani. Uratowana synowa Anna dożyła 98 lat, zmarła 4 sierpnia 2014 roku.

13 czerwca 1999 roku Jan Paweł II ogłosił Mariannę Biernacką błogosławioną wraz z innymi męczennikami II wojny światowej. Beatyfikacja przyniosła wzrost zainteresowania jej życiem nie tylko w diecezji ełckiej, ale także w całej Polsce i poza jej granicami. Coraz więcej kobiet, zwłaszcza wdów, teściowych i synowych, zwraca się do niej, jako do swej patronki i orędowniczki. Bł. Marianna Biernacka jest też patronką życia poczętego oraz rodzin.

Duchowość bł. Marianny przybliża modlitewnik dla teściowych pt. „Ja pójdę za nią” wydany w maju br. staraniem Caritas Diecezji Ełckiej. Imię patronki teściowych nosi prowadzony przez tę kościelną organizację charytatywną Dom Samotnej Matki w Ełku otwarty pod koniec sierpnia 2013 r. Jest to wotum wdzięczności za heroiczną postawę, oddanie życia za synową w stanie błogosławionym.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Z KRAJU

Daleko od domu, blisko Boga. Ukraińscy katolicy w Warszawie

Są studentami, młodymi rodzicami, pracownikami różnych zawodów. Łączy ich to, że pochodzą z Ukrainy, są katolikami i chcą z dala od domu wzrastać w wierze. Pomagają im ojcowie dominikanie z klasztoru na Nowym Mieście w Warszawie.

Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Daleko od domu, blisko Boga. Ukraińscy katolicy w Warszawie
Są studentami, młodymi rodzicami, pracownikami różnych zawodów. Łączy ich to, że pochodzą z Ukrainy, są katolikami i chcą z dala od domu wzrastać w wierze. Pomagają im ojcowie dominikanie z klasztoru na Nowym Mieście w Warszawie.

Duszpasterzem ukraińskich katolików jest u dominikanów na Freta w Warszawie o. Jarosław Krawiec, który nauczył się języka pracując przez kilka lat w jednej z parafii dominikańskich na Ukrainie. To dzięki niemu w czerwcu ubiegłego roku zaczęły tu być odprawiane comiesięczne Msze św. w obrządku łacińskim, ale po ukraińsku. 

Inicjatywa stworzenia takiego duszpasterstwa wyszła jednak od samych Ukraińców pracujących i uczących się w Polsce. Należy do nich Iryna Kondratiuk, studentka, która przyjechała ze Lwowa. 

– Gdy 2 lata temu przyjechałam do Warszawy, nie znałam tu nikogo z moich rodaków, nie miałam znajomych, wspólnoty. Bardzo brakowało mi możliwości spowiedzi po ukraińsku, było mi ciężej się spowiadać i modlić w obcym języku. Początkowo prosiłam o spowiedź znajomych kapłanów z Ukrainy, będących akurat przejazdem w Polsce, ale była to trudność. Gdy dowiedziałam się, że właśnie w Warszawie posługuje dominikanin, o. Jarosław Krawiec, który mówi po ukraińsku zaraz się do niego zgłosiłam. Od razu się zgodził na odprawianie Mszy łacińskiej po ukraińsku – opowiada Iryna.

 

FOT. Jacek Sulich

 

Na tę pierwszą Mszę, odprawioną zaledwie rok temu – w czerwcu 2018 r. – szukali wiernych przez znajomych kapłanów, koleżanki i kolegów oraz przez ogłoszenie w mediach społecznościowych. Udało się zebrać grupę. Dziś na Msze odprawiane u dominikanów na Freta zawsze w I. niedzielę miesiąca o godz. 13.30 przychodzi ok. 70-100 osób, w większości młodych lub rodzin z dziećmi. Bardzo szybko utworzyli też własną scholę, śpiewającą w czasie Mszy pochodzące z Ukrainy katolickie pieśni.

– Właściwie wszyscy oni już mówią po polsku, starają się zresztą uczestniczyć w życiu polskich parafii, na terenie których w Warszawie mieszkają, tam najczęściej chodzą też na Msze. Zdawaliśmy sobie jednak sprawę, że potrzeba modlitwy czy spowiedzi we własnym języku to ważna sprawa. Jednocześnie jednak nie chcieliśmy odrywać ich od parafii zamieszkania. Właśnie dlatego nasza Msza jest tylko raz w miesiącu – mówi o. Jarosław Krawiec.

– Ci Ukraińcy, którzy przyjeżdżają na Mszę do dominikanów często jadą z daleka, nawet z podwarszawskich miejscowości. Bardzo ważna jest dla nich ta możliwość spowiedzi i modlitwy we własnym języku. To, że jesteśmy tam razem, modlimy się razem, zbudowało prawdziwą wspólnotę między nami. Często sobie pomagamy też w codziennym życiu – dodaje Iryna. 

Cotygodniowa Msza i możliwość umówienia do spowiedzi to jednak nie wszystko. Ważne są również rekolekcje adwentowe lub wielkopostne, które do Warszawy przyjeżdżają głosić inni dominikanie na stałe posługujący na Ukrainie. 

– Chcielibyśmy nawet zrobić jeszcze więcej, może jakieś spotkania, ale też zdajemy sobie sprawę, że Ukraińcy w Warszawie – jak wszyscy inni pracujący emigranci – są ludźmi bardzo zajętymi, zapracowanymi. Nie jesteśmy więc pewni, że mieliby możliwość częstszego udziału w działaniach duszpasterskich – mówi o. Jarosław.

 

FOT. Yura Drug

Iryna dodaje, że duszpasterstwo u ojców dominikanów na Freta uzupełniło ważną lukę w możliwościach rozwoju życia duchowego dla Ukraińców w Warszawie. – W większości to ludzie obrządku grekokatolickiego lub prawosławnego. Dla grekokatolików w Warszawie już istnieje wiele Liturgii czy wspólnot. My dotychczas nie mieliśmy czegoś takiego dla siebie albo już odprawiane Msze po ukraińsku nie były dostatecznie nagłośnione – mówi. 

Katolicy wyznania rzymskiego są rzeczywiście na Ukrainie niewielką grupą, liczącą ok. milion osób. Największe ich skupiska znajdują się oczywiście na Ukrainie zachodniej – dawnych Kresach Rzeczypospolitej. Nie wszyscy jednak należący do tego obrządku są pochodzenia polskiego. 

 

Duszpasterstwo Ukraińców obrządku łacińskiego przy dominikanach w Warszawie ma swoją grupę na Facebooku o nazwie: >>Меси українською мовою у Варшаві

 

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >