video-jav.net
Z KRAJU

Marek Kamiński u franciszkanów przed wyprawą

Dosłownie i w przenośni znany podróżnik Marek Kamiński „ładował” swoje akumulatory w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach koło Oświęcimia. Polarnik zamierza wkrótce przejechać samochodem napędzanym wyłącznie energię elektryczną trasę z Polski do Japonii. Duchowym patronem nowego projektu polarnik uczynił św. Maksymiliana M. Kolbego.

Polub nas na Facebooku!

Jak wyjaśnił o. Arkadiusz Bąk OFMConv z harmęskiego klasztoru, to nie była pierwsza wizyta Marka Kamińskiego w Harmężach. „W 2010 r. to właśnie w tym ośrodku, nieopodal byłego obozu niemieckiego, przygotowywał się do przepłynięcia kajakiem Wisły. Wówczas to zaczerpnął z duchowości św. Maksymiliana i od tamtej pory, jak sam przyznał, często wraca myślami do ojca Maksymiliana” – wyjaśnił zakonnik, przybliżając szczegóły nowego, ekstremalnego przedsięwzięcia podróżnika z Gdańska.

W ramach „No Trace Expedition” Kamiński chce pokonać dystans 20 tys. km w kilka miesięcy, jadąc samochodem elektrycznym przez Rosję, Mongolię, Chiny, Koreę Południową, aż do Japonii. Wyruszy z Zakopanego, przez Warszawę, Kaliningrad, Moskwę do Tokio. W ten sposób podróżnik promować będzie. życie zgodne z naturą: bez zanieczyszczania środowisk, zgodnie z otaczającym światem.

Przed rozpoczęciem wyprawy Marek Kamiński odwiedził Centrum św. Maksymiliana w Harmężach, a stąd wyruszył do Niepokalanowa. „Dlaczego Harmęże? Dlaczego Niepokalanów? Ponieważ duchowym patronem nowego projektu polarnik uczynił św. Maksymiliana M. Kolbego – człowieka nowego, wyprzedzającego swoimi pomysłami epokę, przełamującego myślowe stereotypy” – wytłumaczył o. Bąk.

Podczas swojej wizyty w Harmężach Kamiński odwiedził wystawę Mariana Kołodzieja „Klisze pamięci. Labirynty”, znajdującą się w podziemiach kościoła franciszkanów. W świątyni modlił się o powodzenie wyprawy przez obrazem Matki Bożej Niepokalanej – tym samym, przed którym św. Maksymilian ślubował zdobycie całego świata dla Chrystusa przez Maryję.

Jak zapewnił o. Bąk, w nową podróż Kamiński wyruszył zaopatrzony w garść cudownych medalików, z biografią Maksymiliana pod pachą .

W 2015 r. zdobywca dwóch biegunów przeszedł pieszo szlakiem Świętego Jakuba do Santiago de Compostela. Ekstremalna pielgrzymka prowadziła z Kaliningradu, przez Polskę, Niemcy, Belgię, Francję, aż do Hiszpanii. Każdego dnia w sposób wirtualny Markowi Kamińskiemu towarzyszyło kilka tysięcy osób, które śledziły poszczególne odcinki trasy na Facebooku.

KAI/ad

Majówka w drodze – pieszo i na rowerach

Kilkaset osób wyruszy w sobotę rano z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach do Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej. Ta niezwykła „majówka w drodze” organizowana jest już po raz jedenasty. W tym roku szczególną intencją pątników jest modlitwa za ojczyznę.

Polub nas na Facebooku!

Pielgrzymi mają przed sobą 33 km trasy, którą pokonają pieszo i na rowerach. Po wspólnej modlitwie w łagiewnickiej bazylice wczesnym rankiem wyruszą w drogę do Kalwarii Zebrzydowskiej, dokąd dotrą ok. 18.30. Majówka w drodze zakończy się Mszą św. w bazylice kalwaryjskiej.

Inicjatorem pielgrzymki jest ks. Piotr Waligóra, który pochodzi z Kalwarii Zebrzydowskiej, a obecnie jest wikariuszem w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Nowym Ruczaju w Krakowie. „Niegdyś żywe były tradycje nabożeństw majowych odprawianych przy kapliczkach i krzyżach przydrożnych. Nasza pielgrzymka nawiązuje do tego zwyczaju. Chcemy wyjść z majówką na ulice” – tłumaczy kapłan w rozmowie z KAI.

Pielgrzymka łączy główne sanktuaria w archidiecezji krakowskiej: łagiewnickie i kalwaryjskie, i odbywa się zawsze w ostatnią sobotę maja. Tematem tegorocznej wędrówki jest stulecie odzyskania niepodległości Polski i modlitwa za ojczyznę.

„Każdy z nas niesie swoje intencje. Omadlamy też wszystkich, którzy nas o to prosili. Ostatni etap, od Przytkowic do Kalwarii, to rodzaj rozbudowanej modlitwy różańcowej, w której polecamy Matce Bożej wszystkie intencje” – dodaje ks. Waligóra.

W dotychczasowych pielgrzymkach brały udział osoby w różnym wieku, ale najwięcej jest ludzi młodych i rodziców z dziećmi. Majówkę w drodze odprawiają mieszkańcy Krakowa, Kalwarii Zebrzydowskiej i wielu innych miast w archidiecezji krakowskiej.

KAI/ad