Były dyrektor polskiej sekcji stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie ks. Waldemar Cisło odrzucił zarzuty postawione w reportażu TVN „Miliony dla przyjaciela misji”. Wcześniej zawiadomienie do prokuratury złożyło obecne kierownictwo PKWP wskazując możliwe nieprawidłowości organizacyjne i finansowe przed październikiem 2024 r.

Swoje oświadczenie ks. Waldemar Cisło opublikował na platformie X. Stwierdził w nim, że reportaż wyemitowany 18 marca w programie „Superwizjer” miał na celu jego poniżenie i zdyskredytowanie wieloletniej pracy charytatywnej w Polsce i na misjach. Odrzucił zarzuty malwersacji i działań niezgodnych z prawem, deklarując gotowość do wyjaśniania sprawy na drodze prawnej. Zapowiedział też, że „właściwym miejscem rozstrzygania sporu może być sąd”.
W swoim stanowisku duchowny przekonuje, że materiał TVN oparto na niedopowiedzeniach, insynuacjach i anonimowych relacjach. Podkreśla, że autorzy nie pokazali jego działalności misyjnej i charytatywnej, a właśnie ona, jak twierdzi, stanowi najpełniejszą odpowiedź na stawiane mu oskarżenia. Odrzuca także zarzuty o charakterze obyczajowym. W odniesieniu do wątku starszej kobiety utrzymuje, że część kosztów jej utrzymania ponosi zgodnie z umową, a przekazana przez nią darowizna służy uzgodnionemu celowi.
Audyt w PKWP
Kontekst sprawy sięga połowy marca. Wówczas obecny dyrektor Sekcji Polskiej PKWP ks. Jan Witold Żelazny poinformował o złożeniu do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Jak wyjaśniono, był to efekt audytu prowadzonego przez większą część 2025 roku, który wykazał potencjalne nieprawidłowości organizacyjne i finansowe dotyczące okresu sprzed października 2024 r., czyli sprzed objęcia organizacji przez obecne kierownictwo. Jednocześnie PKWP zaznaczyła, że na tym etapie wskazywanie winnych byłoby nieuprawnione, a pogłębiony audyt nadal trwa.
Według ustaleń autorów materiału TVN, wokół działalności ks. Cisły i jego współpracowników miała powstać sieć fundacji o bardzo podobnych nazwach, m.in. „Przyjaciel Misji” i „Amicus Missio”, do których miały trafiać środki przekazywane przez darczyńców przekonanych, że wspierają PKWP. TVN opisał też przypadki podmieniania numerów rachunków przy zbiórkach oraz historię seniorki, która chciała przekazać grunt na cel dobroczynny, a ostatecznie beneficjentem miała zostać jedna z fundacji związanych z duchownym. Według reportażu działka została później sprzedana deweloperom.
Autorzy materiału zwracali również uwagę na szerokie wsparcie, jakie fundacje związane z ks. Cisłą miały otrzymywać w poprzednich latach od polityków prawicy oraz instytucji publicznych. W reportażu i towarzyszących mu publikacjach TVN wskazano m.in. na wielomilionowe środki pozyskane z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a także finansowanie ze spółek Skarbu Państwa i instytucji publicznych.
Przeczytaj również
Ks. Waldemar Cisło kierował polską sekcją PKWP od jej powstania w 2006 roku do września 2024 roku, kiedy zrezygnował z funkcji. Na dziś nie ma publicznie znanych rozstrzygnięć prokuratury w tej sprawie. Jest natomiast oświadczenie byłego dyrektora, oficjalne zawiadomienie złożone przez obecne kierownictwo organizacji oraz reportaż, który opisał mechanizmy budzące poważne wątpliwości.
ml/stacja7.pl










