Ks. Michał Łos został pochowany w rodzinnej parafii

Ks. Michał Łos – zmarły po ciężkiej chorobie orionista, który niedawno przyjął święcenia kapłańskie na oddziale onkologicznym w Warszawie został pochowany w Dąbrówkach Breńskich, w swojej rodzinnej parafii. Żegnali go najbliżsi, przyjaciele, mieszkańcy, ludzie z różnych rejonów Polski, licznie zgromadzeni kapłani i siostry zakonne.

Polub nas na Facebooku!

„To wielka strata, Michał bardzo chciał być kapłanem i zrealizował to marzenie. Spoczął w grobowcu kapłańskim obok pierwszego proboszcza ks. Władysława Janusia, budowniczego parafii i kościoła” – powiedział KAI ks. Wojciech Prus, proboszcz w Dąbrówkach Breńskich.

Mszy św. przewodniczył bp Leszek Leszkiewicz, a homilię wygłosił ks. Krzysztof Miś, prowincjał zgromadzenia księży orionistów. W homilii mówił o życiu ks. Michała, jego święceniach, a także o świadectwach ludzi, którzy głęboko przeżywali chorobę, święcenia i śmierć orionisty. „Ksiądz Michał mówił niewiele, ale w tym milczeniu powiedział najwięcej. Jego świadectwo poruszyło ludzi” – dodał kapłan.

Zdaniem prowincjała, choroba ks. Michała, jego przyspieszone święcenia za zgodą papieża to szczególny czas dla zgromadzenia. „Są to dla nas rekolekcje i Bóg ma swój plan. Wielkie dobro z tego wypłynie. Jestem pewny” – podkreśla ks. Krzysztof Miś, prowincjał zgromadzenia księży orionistów.

Z Rzymu na pogrzeb przyleciał ks. Fernando Fornerod, radca generalny Zgromadzenia Księży Orionistów. „Reprezentuję księdza generała, ale jestem tutaj z potrzeby serca. Życie ks. Michała to wielkie świadectwo wiary. Jesteśmy w Rzymie bardzo dotknięci tym, co się stało. Dziękuję Bogu, że mogłem uczestniczyć w szpitalu w ślubach wieczystych ks. Michała. Pierwszy raz w historii naszego zgromadzenia miały miejsce przyspieszone śluby wieczyste i święcenia, które odbyły się za zgodą papieża Franciszka. Sposób odejścia z tego świata ks. Michała jest heroiczny. To szczególne świadectwo” – powiedział KAI ks. Fernando Fornerod.

Na pogrzebie był także dyrektor Biura Gabinetu Prezydenta RP Mieszko Pawlak, który złożył wieniec w imieniu Andrzeja Dudy. Na pogrzeb przybyli ludzie m.in. z Krakowa, Kalisza i z różnych rejonów diecezji tarnowskiej.

Poruszające są świadectwa ludzi w internecie, którzy piszą, że było to święte umieranie. „Osobiście żywię przekonanie, że zmarł w opinii świętości” – napisał Ksawery. „Sługo Boży księże Michale wstawiaj się za nami” – prosi Adam. „To jest wielki znak dla nas, żebyśmy szanowali Kapłanów i doceniali ich. Szanowali Kapłaństwo” – stwierdza Joanna. Na profilu facebookowym księży orionistów takie wpisy są w różnych językach.

„Największy cud, jaki widzieliśmy to oddanie całego życia Panu Bogu, przyjęcie święceń diakonatu i kapłańskich, wbrew wydawałoby się wszystkim okolicznościom, które mówią, że się nie da” – mówi orionista, ks. Adam Gołębiak.

W maju ks. Michał Łos otrzymał w trybie nadzwyczajnym, na szpitalnym łóżku, śluby wieczyste i święcenia kapłańskie. O chorobie nowotworowej dowiedział się niedawno. Marzył, by odprawić Mszę świętą. Po święceniach chorego kapłana odwiedził prezydent Andrzej Duda. Ks. Michał Łos pobłogosławił głowie państwa.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Znany łódzki duszpasterz ekskomunikowany

Ks. Michał Misiak, znany łódzki duszpasterz i ewangelizator, zaciągnął ekskomunikę przyjmując chrzest w niekatolickiej wspólnocie. O karze ekskomuniki i konsekwencjach poinformowała kuria archidiecezji łódzkiej. Jezuici, z którymi współpracował, organizują w jego intencji post i modlitwy.

Polub nas na Facebooku!

O. Remigiusz Recław SJ, ostatni proboszcz Michała Misiaka, z którym współpracował w Łodzi, poinformował w opublikowanym na kanale Youtube jezuickiej wspólnoty Mocni w Duchu filmie, że ks. Misiak „przyjął chrzest, którego udzielił mu protestant”. Jezuita wezwał do modlitwy o powrót Michała Misiaka do Kościoła katolickiego. „To jest ten moment, kiedy Michał jeszcze modli się na różańcu. Kiedy jeszcze ma w sercu Matkę Bożą, ale to jest kwestia czasu” – mówi o. Recław. „Znam kapłanów, którzy odchodzili, a przez gorliwą modlitwę wrócili i dalej robią dobrą robotę” – dodaje.

Łódzka kuria poinformowała dzisiaj w oświadczeniu, że zaciągnięta przez ks. Michała ekskomunika wiąże się z zakazem sprawowania przez niego jakichkolwiek sakramentów, urzędów kościelnych, posług i jakichkolwiek innych zadań. Nie wolno mu także samemu przyjmować sakramentów oraz nosić stroju duchownego.

Przywołany w uzasadnieniu kanon 1364 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego stwierdza, że „Odstępca od wiary, heretyk lub schizmatyk podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa”. Oznacza to, że osoba odrzucająca katolicką doktrynę sama zaciąga na siebie ekskomunikę, czyli wyklucza się ze wspólnoty wiernych Kościoła katolickiego. Ekskomunika jest najwyższą karą kościelną, jej celem jest nawrócenie.

Łódzcy jezuici zachęcają, by w ostatni czwartek czerwca podjąć post i modlitwę w intencji powrotu do Kościoła Michała Misiaka.


Oto pełna treść komunikatu łódzkiej kurii:

Łódź, dnia 18 czerwca 2019 roku

Prześwietne Kurie w Polsce /
Przewielebni Księża Archidiecezji Łódzkiej

Kuria Metropolitalna Łódzka informuje, że ksiądz Michał Misiak, kapłan archidiecezji łódzkiej na mocy kanonu 1364 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego zaciągnął karę ekskomuniki latae sententiae.

Tym samym został usunięty z urzędów kościelnych i zostało mu zabronione:

– jakikolwiek udział posługiwania w sprawowaniu Ofiary eucharystycznej i w jakichkolwiek obrzędach kultu;
– sprawowanie sakramentów i sakramentaliów oraz przyjmowanie sakramentów;
– sprawowanie urzędów kościelnych, posług i jakichkolwiek innych zadań, bądź wykonywanie aktów rządzenia

W konsekwencji otrzymał zakaz noszenia stroju duchownego, także liturgicznego.

+ Ks. prałat Zbigniew Tracz
Kanclerz Kurii


ad, KAI/Stacja7

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap