Ks. Isakowicz-Zaleski opublikował list, który skierował do Watykanu

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski opublikował w środę list do kard. Stanisława Dziwisza z 2012 roku, w którym opisał przypadki wykorzystywania seksualnego wśród duchownych archidiecezji krakowskiej. Dziś zamieścił kolejny, który - jak podkreśla - skierował do Watykanu w 2013 roku w związku z brakiem reakcji metropolity krakowskiego.

Polub nas na Facebooku!

Treść listu skierowanego do Kongregacji Nauki Wiary 24 października 2013 roku

Przewielebny Księże Prałacie!

Nazywam się Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Jestem księdzem archidiecezji krakowskiej i proboszczem parafii ormiańskokatolickiej Świętej Trójcy w Gliwicach oraz prezesem Zarządu Krajowego Fundacji im. Brata Alberta, która prowadzi 30 placówek dla osób niepełnosprawnych na terenie całej Polski.

Do napisania tego listu upoważnili mnie państwo …………… z parafii w ……………, którzy są moimi dobrymi znajomymi. Jest to małżeństwo od wielu lat zaangażowane w życie Kościoła. Ich syn, …….., jako ministrant był kilka lat temu molestowany seksualnie przez ówczesnego proboszcza parafii w …………………… Duchowny ów nazywa się ks. ………………….. i jest księdzem archidiecezji krakowskiej.

Państwo …………………… zgłosili ten fakt jednemu z biskupów pomocniczych archidiecezji krakowskiej. W konsekwencji ks. ………………….. został zwolniony z funkcji proboszcza parafii w ……………………. i skierowany na urlop, ale po paru miesiącach znów został proboszczem w parafii ……………….., też w archidiecezji krakowskiej. Obecnie mieszka tam jako emeryt.

Sprawę tę opisałem w 2012 r. swojej książce Chodzi mi tylko o prawdę, ale nie podałem imienia i nazwiska ofiary oraz sprawcy i nazwy parafii. Liczyłem bowiem, że zajmie się tym skandalem obyczajowym i dramatem skrzywdzonego nieletniego chłopca Kuria Metropolitalna w Krakowie. W maju 2012 r. przekazałem osobiście Arcybiskupowi Krakowskiemu swój list, w którym opisałem szczegółowo sprawę. Podałem też nazwisko i adres państwa …………………, którzy byli gotowi złożyć stosowne zeznania.

Niestety, do dzisiaj nikt z Kurii Metropolitalnej z nimi się nie skontaktował. Państwo ……………….. mają o to ogromny żal. Państwo ………………. nie mogą także zrozumieć, jak to możliwe, że ksiądz pedofil, który skrzywdził ich syna, dalej pracował duszpastersko.

Dodam, że w latach 2005-2006 badałem akta Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie, w których znajdują się liczne informacje o tym, że duchowny ten w przeszłości był czynnym homoseksualistą i utrzymywał kontakty seksualne z młodymi mężczyznami. Akta te opracowała komunistyczna Służba Bezpieczeństwa, która do 1990 r. inwigilowała m.in. środowisko homoseksualistów w Krakowie. O aktach tych także poinformowałem Arcybiskupa Krakowskiego. Pomimo tego ks. …………………… aż do swojego przejścia na emeryturę w roku 2012 nie został odsunięty od pracy z dziećmi i młodzieżą. Obecnie jest odpowiedzialnym za …………………………………..

Wiem, że zgodnie z dokumentem „Delicta graviora” z 2001 roku wszystkimi przypadkami wykorzystania seksualnego osób nieletnich poniżej 18. roku życia przez księży katolickich zajmuje się Sekcja Dyscyplinarna Kongregacji Nauki Wiary. Uprzejmie proszę Księdza Prałata o rozwiązanie tej bolesnej sprawy zgodnie z procedurami, które w ostatnich latach określiła Stolica Apostolska. Jeżeli Kongregacja podejmie stosowne działania, to państwo ………………………. poprzez mnie udostępnią swój adres i spotkają się z pełnomocnikiem lub pracownikiem Kongregacji, aby złożyć stosowne wyjaśnienia. Nie mają jednak ufania do władz archidiecezji krakowskiej.

Z wyrazami szacunku. Szczęść Boże!

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

 

Treść listu do kard. Stanisława Dziwisza

Gliwice – Radwanowice, 24 kwietnia 2012 r.

Eminencjo,

Najdostojniejszy Księże Kardynale!

W nawiązaniu do problemów omawianych na ostatniej Radzie Kapłańskiej przedstawiam kilka spraw, które wpłynęły do mnie tak po opublikowaniu poprzednich książek, jak i obecnego wywiadu-rzeki. Nie są to jednak wszystkie sprawy, gdyż inne, niemniej trudne, wymagają dodatkowego opracowania.

1/ Cztery lata temu napisał do mnie p. Janusz Szymik, b. ministrant i lektor z Międzybrodzia Bialskiego, który w załączonym liście opisuje molestowanie seksualne jakiego wobec niego w latach 1986 – 1989 dopuścił się ks. Jan Wodniak, ówczesny kapłan archidiecezji krakowskiej i b. kapelan poprzedniego metropolity krakowskiego. Vide: załącznik nr. 1.

Rozmawiałem osobiście z autorem listu w obecności jego żony i wujka, którzy potwierdzili opisywane zdarzenia. Niestety ordynariusz bielsko-żywiecki J. E. Ks Bp Tadeusz Rakoczy, do którego zwracała się rodzina, nie rozwiązał tego problemu. W chwili obecnej grozi to postawieniem zarzutu o tuszowanie przez władze kościelne stosunków homoseksualnych, które podwładny im duchowny (nadal urzędujący proboszcz) utrzymywał z osobą nieletnią.

O sprawie tej wspomniałem w ostatniej publikacji na str. 116, ale nie podałem żadnych danych personalnych. Podobnie postąpiłem w książce „Księża wobec bezpieki”, choć w IPN znajdują się wiarygodne dokumenty dotyczące ks. Wodniaka, który przez kilka lat był zarejestrowany jak tajny współpracownik o ps. „Janek”.

Nawiasem mówiąc, poprzez stronę internetową dostałem szereg innych informacji o „nadmiernym zainteresowaniu” ks. Wodniaka innymi młodymi chłopcami.

2/ Kolejna sprawa, opisana także na str. 116, dotyczy ks. dr …………….. Kapłan ten wprawdzie jako kandydat na tajnego współpracownika o ps. „Rektor” nie podjął współpracy z SB, ale jego obfita teczka także przechowywana jest w archiwach w IPN. W teczce tej znajdują się opisy tak jego relacji ze środowiskiem krakowskich homoseksualistów, jak i niektórych lubieżnych czynów. Spełniając prośbę Waszej Eminencji, aby nie opisywać spraw homoseksualnych, sprawę tę pominąłem w książce „Księża wobec bezpieki”. Dzisiaj jednak tego żałuję, bo ów duchowny, czując się całkowicie bezkarny (publicznie podkreśla przyjaźń z Waszą Eminencją), dopuścił się kolejnych niegodnych rzeczy.

Poświadczyć o tym może małżeństwo …………………, których nastoletni syn był molestowany przez owego duchownego. Zwracali się oni z tą sprawą do J. E. Ks. Bp Jana Szkodonia, ale sprawa także nie została właściwie rozwiązana, a ks. ……………… po kilku miesiącach przerwy został ponownie mianowany proboszczem, tym razem w ……………….. Wspomniani małżonkowie są ludźmi wiarygodnymi i prawymi, mocno zaangażowanymi w życie Kościoła. Dlatego też, pomimo poranienia tą sprawą, są oni gotowi osobiście spotkać się z Waszą Eminencją. Podaje ich adres: ……….., ul. …………… tel. ……………….

Świadkiem postępowania wspomnianego proboszcza może być także s. ………….., która przez wiele lat pracowała w tej parafii.

3/ W IPN znalazłem wiele innych akt, które dotyczą księży-homoseksualistów, w tym kilku z naszej archidiecezji. Dotarłem także do akt operacji „Sadzawka”, która dotyczyła penetracji środowiska homoseksualnego, koncentrującego się wokół łaźni rzymskiej na ul. św. Sebastiana w Krakowie. Osobną sprawa są akta operacji „Hiacynt”, która w związku z pojawiającym się w Polsce pierwszymi przypadkami choroby AIDS, objęła w latach 80-tych czynnych homoseksualistów. Do teczek tych mają dostęp także dziennikarze i historycy świeccy.

Najbardziej rażącym przypadkiem jest sprawa ks. infułata ……………….., o którego skłonnościach dwukrotnie już informowałem ustnie Waszą Eminencję. Duchowny ów po ujawnieniu swoich kontaktów homoseksualnych z chłopcami z Ochotniczych Hufców Pracy, został zarejestrowany przez SB jako tajny współpracownik o ps. „Junak”. Współpracę wprawdzie zerwał na samym początku, ale materiały o nim były nadal zbierane przez bezpiekę. Tak w czasie jego pobytu w Krakowie, jak i w Rzymie. W materiałach tych znajdują się m.in. zeznania jego partnerów seksualnych.

Poprzez jeden z klubów „Gazety Polskiej” otrzymałem także list od jednego z księży, który przedstawił się z imienia i nazwiska, a który opisał postępowanie ks. ………… w ostatnich latach. W liście tym autor wyraża zdziwieni, że osoba o takiej przeszłości została mianowana szefem komisji historycznej przy beatyfikacji Jana Pawła II, a obecnie także postulatorem w procesie beatyfikacyjnym ks. ……………………..

Jeżeli chodzi o akta księży-homoseksualistów, to dotyczy to także ks………………., którego ostatnio Wasza Eminencja mianował kapelanem Szkoły Podstawowej z Internatem dla Dzieci …………………………

4/ Przed paroma laty Wasza Eminencja dwukrotnie pytał mnie, czy ks. ……………… jest homoseksualistą. Dziś kapłan ten nie żyje. Jednak w tych dniach jeden z jego kolegów napisał do mnie. Cytuję:

„Zwracam się do Księdza w sprawie śp. ks. ………………, mojego kolegi seminaryjnego, którego ciało znaleziono w …………………… Miał zaledwie ……… lat. Był „odmienny”, ale do tego stanu doprowadził go ksiądz ………………., dyrektor ………………., ksywa „Playboy” …………….. Ks. …………. wyjechał do…………, bo miał tego dość. Chciał jednak wrócić. Zginął w dziwnych okolicznościach. Na nekrologu napisano „zmarł nagle”. Cała prawa została zatuszowana.”

Co do zachowań ks. dyrektora ………………, to sprawy te są tak powszechne znane, że z mojej strony nie wymagają dodatkowych informacji. Z pewnością wszystko to ta wcześniej czy później „pęknie” jak nabrzmiały wrzód.

5/ Zwróciła się do mnie także jedna z rodzin krakowskich, która przedstawiła dodatkowe informacje na temat śp. ks. …………….. Chodzi o jego ekscesy homoseksualne i defraudacje finansowe oraz o ich tuszowanie przez tzw. lobby gejowskie. Na razie nie mogę podać Waszej Eminencji bliższych szczegółów.

6/ Inną sprawą, choć wprost nie będącą związaną z naszą archidiecezją, jest seria samobójstw księży, które miały miejsce w sąsiedniej diecezji w Tarnowie, wchodzącej w skład metropolii krakowskiej. Vide: załączniki nr 2 i 3. Przed paroma dniami dostałem nowy list z informacją o kolejnym, ósmym już samobójstwie, Vide: załącznik nr 4.

Mam bezpośredni kontakt z autorami tych listów, którzy zarzucając tak Waszej Eminencji jako metropolicie krakowskiemu, jak i nuncjuszowi papieskiemu, brak odpowiednich działań, przekazali te materiały do „Gazety Polskiej”. Pisałem już o tym w swoim felietonie pt. „Nie zamiatać pod dywan”, opublikowanym 8 listopada 2011 r. Mam też zamiar napisać o tym w kolejnych felietonach oraz w przygotowywanej nowej publikacji książkowej.

7/ Kolejna sprawa dotyczy godnego pożałowania postępowania ojców …………….. Vide: załącznik nr 5, który jest kopia listu wysłanego do Waszej Eminencji. Oprócz tego dostałem listy od ośmiu innych osób, które czują się pokrzywdzone przez zakonników z ………….. Sprawa na pewno będzie miała dalszy ciąg, bo pokrzywdzeni są mocno zdeterminowani.

Eminencjo, Najdostojniejszy Księże Kardynale, jak wspomniałem na wstępie, jest to zaledwie część spraw, które dotyczą archidiecezji krakowskiej. Pozostałe przygotuję w terminie późniejszym.

Z kolei sprawy, które dotyczą innych diecezji lub zakonów prześlę do nuncjusza papieskiego w Warszawie i przewodniczącego Episkopatu Polski. Jest ich tak dużo, że poprosiłem jedną z kancelarii adwokackich, do której mam zaufanie, o ich skatalogowanie i opracowanie.

Z wyrazami czci i szacunku

Szczęść Boże!

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Abp Ryś: Kiedy nie mamy Maryi przed oczami, tworzymy bezduszny Kościół

„Czy wiara jest twoją dorosłą, osobistą relacją z Jezusem, już nie tylko tym co przejąłeś po rodzicach i dziadkach? Ważna i piękna jest wiara, którą dziedziczymy, ale jest taki moment, że musisz stanąć osobiście jako dojrzały wierzący przy Jezusie i wtedy bardzo liczy się Maryja” - mówił metropolita łódzki podczas Mszy św. w Limanowej.

Polub nas na Facebooku!

Abp Ryś podkreślił, że jeśli nie patrzymy na Maryję w Kościele, to łatwo jest zrobić z Kościoła tylko instytucję. „Można z Kościoła zrobić układ władzy, zasad, ale kiedy patrzymy na Maryję to rozumiemy, że w Kościele chodzi o to, żeby się skoncentrować na człowieku, że ewangelizacja to przekaz życia. Kiedy nie mamy Jej przed oczami to tworzymy bezduszny Kościół, jak mamy Ją przed oczami, to rozumiemy o co chodzi w wierze” – dodał.

Metropolita łódzki zachęcał wiernych, aby przyjęli Maryję do swojego życia, wiary i misji budowania Kościoła. Wskazywał, że uroczystość Matki Boskiej Bolesnej wzywa, by stanąć obok Maryi pod krzyżem Jezusa.

„Krzyż nie był śmiercią szlachetną. Jezus umarł sponiewierany na krzyżu, na wiele sposobów zhańbiony i upokorzony. Gdzie jesteśmy, kiedy ta uroczystość woła nas na Golgotę i pod krzyż? Czy stoję obok Maryi, blisko Jezusa, czy jestem tak jak Ona gotów podzielić Jego odrzucenie, upokorzenie, czy rzeczywiście jestem blisko, także dzisiaj, w obecnym czasie?” – mówił metropolita łódzki.

Abp Grzegorz Ryś podkreślił, że to, co zostało przekazane przez rodziców czy dziadków zostaje często zakwestionowane czy obśmiane. „Dziś stanąć przy Jezusie, który żyje w Kościele wymaga decyzji, aby być przy Kimś, kto jest w jakieś mierze upokorzony, zakwestionowany, obśmiany. Można stanąć przy Jezusie bezpośrednio, można być w pobliżu, można stać na dystans” – mówił.

„Co nam każe stanąć pod krzyżem, przyjąć upokorzenie, jeśli trzeba?” – pytał abp Grzegorz Ryś.

„Odpowiedź jest jedna – miłość do Jezusa. Nie wystarczy uprzeć się przy swoich przekonaniach, nie wystarczy tradycja, musi być osobista relacja z Nim – miłość. To jest źródło męstwa, które pozwala Ci być przy Jezusie” – dodał duchowny.

„Maryjo, wspieraj Ojczyznę, rodziny i nas samych!”- to hasło limanowskiego odpustu, który potrwa do 21 września. Centralna uroczystość odpustowa zaplanowana jest na niedzielę, 20 września o godz. 11.00 przy ołtarzu polowym. Mszy św. będzie przewodniczyć biskup kielecki Jan Piotrowski.

W głównym ołtarzu bazyliki w Limanowej znajduje się łaskami słynąca figura Matki Bożej Bolesnej. Jest to rzeźba typu “pieta”. Przedstawia Matkę Bożą trzymającą na kolanach umęczone ciało Jezusa. Kult Piety rozwijał się z roku na rok a Stolica Apostolska potwierdziła ten kult zezwoleniem na koronację papieską. 11 września 1966 r. Ówczesny metropolita krakowski abp Karol Wojtyła w obecności wielu biskupów, kapłanów i ponad 100 tys. wiernych ukoronował Panią Limanowską papieską koroną. Po kradzieży korony ponownej rekoronacji dokonał w Krakowie papież Jan Paweł II, 22 czerwca 1983 r. wobec milionowej rzeszy wiernych.

 

KAI, zś/Stacja7

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap