video-jav.net

KEP: Kampania „Przekażmy sobie znak pokoju” rozmywa wymagania Ewangelii

– Wyrażamy przekonanie, że katolicy nie powinni brać udziału w kampanii „Przekażmy sobie znak pokoju”, gdyż rozmywa ona jednoznaczne wymagania Ewangelii – czytamy w komunikacie Prezydium KEP przekazanym KAI

Polub nas na Facebooku!

Biskupi podkreślają: Kościół nigdy nie dzieli ludzi według orientacji seksualnej, ale uświadamia wszystkim, że jako stworzeni „na obraz i podobieństwo Boga”, są ukochanymi dziećmi Bożymi – siostrami i braćmi w Chrystusie – i stąd cieszą się równą godnością (…) Szacunek dla godności każdej osoby jest jednak nie do pogodzenia z szacunkiem dla samych czynów homoseksualnych.

 

Prezydium KEP wskazuje, że “zło jest złem nie dlatego, że zostało przez kogoś zabronione, ale dlatego, że – jako niezgodne z planem Bożym – szkodzi człowiekowi. Stąd Kościół – jak dobra matka – musi jasno nazywać je po imieniu”.

 

Publikujemy treść dokumentu:

 

Komunikat Prezydium KEP: Kampania „Przekażmy sobie znak pokoju” rozmywa jednoznaczne wymagania Ewangelii

 

W ostatnim czasie organizacje związane z tzw. nurtem LGBT – wsparte przez środowiska Tygodnika Powszechnego, Więzi i Znaku – rozpoczęły kampanię medialną pt. „Przekażmy sobie znak pokoju”. Akcja ta skierowana jest do ludzi wierzących i – jak twierdzą organizatorzy – „ma na celu przypomnienie, że z wartości chrześcijańskich wypływa konieczność postawy szacunku, otwarcia i życzliwego dialogu wobec wszystkich ludzi, także homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych” (źródło: www.znakpokoju.com). O ile wszelkie działania służące promowaniu zgody społecznej zasługują na uznanie, o tyle – w kontekście wspomnianej inicjatywy – należy przypomnieć o fundamentalnych sprawach, które Kościół głosi w sposób niezmienny.

 

1. Sam liturgiczny znak pokoju – do którego odnoszą się organizatorzy kampanii – wyraża gotowość do pojednania z drugim człowiekiem i przyjęcia go w świętej wspólnocie grzeszników. Wszyscy przecież jesteśmy grzeszni, co również wyrażamy w akcie pokuty na samym początku każdej liturgii. Wyciągnięta ku drugiemu ręka oznacza zatem akceptację osoby, nigdy zaś – aprobatę dla jej grzechu, niezależnie od tego, jakiej on jest natury. Należy ponadto podkreślić, że członkowie wspólnoty zgromadzonej na liturgii mają nieustanny obowiązek nawracania się, to znaczy dostosowywania się do wymagań Ewangelii i odwracania się od własnych grzesznych upodobań. Istnieje obawa, że akcja „Przekażmy sobie znak pokoju”, wydobywając gest podanej ręki z kontekstu liturgicznego, nadaje mu znaczenie, które jest nie do pogodzenia z nauką Chrystusa i Kościoła.

 

2. Środowiska LGBT często zarzucają Kościołowi, że zwiastując im Ewangelię, pozbawia on godności osoby homoseksualne, biseksualne czy transpłciowe. Dlatego trzeba z całą mocą powiedzieć, że Kościół jest jedyną instytucją, która od dwóch tysięcy lat niestrudzenie głosi godność każdej osoby ludzkiej bez wyjątku. To niezmienne nauczanie nie zmienia się również w odniesieniu do wspomnianych osób. Kościół nigdy nie dzieli ludzi według orientacji seksualnej, ale uświadamia wszystkim, że jako stworzeni „na obraz i podobieństwo Boga”, są ukochanymi dziećmi Bożymi – siostrami i braćmi w Chrystusie – i stąd cieszą się równą godnością. Dlatego – razem z Ojcem Świętym Franciszkiem – „chcemy przede wszystkim potwierdzić, że każda osoba, niezależnie od swojej skłonności seksualnej, musi być szanowana w swej godności i przyjęta z szacunkiem, z troską, by uniknąć «jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji»”, a zwłaszcza wszelkich form agresji i przemocy. W odniesieniu do rodzin, należy natomiast zapewnić im pełne szacunku towarzyszenie, aby osoby o skłonności homoseksualnej miały konieczną pomoc w zrozumieniu i pełnej realizacji woli Bożej w ich życiu” (Franciszek, Amoris laetitia, 250).

 

3. Szacunek dla godności każdej osoby jest jednak nie do pogodzenia z szacunkiem dla samych czynów homoseksualnych. Są one obiektywnie moralnie złe i jako takie nie mogą nigdy cieszyć się akceptacją Kościoła. Podobnie jest z podnoszonymi przez niektórych postulatami zrównania w prawie związków homoseksualnych z heteroseksualnymi. Tego typu postulaty – zawsze, a zwłaszcza w dobie głębokiego kryzysu rodziny – są szkodliwe dla społeczeństw i jednostek.

 

Zło jest złem nie dlatego, że zostało przez kogoś zabronione, ale dlatego, że – jako niezgodne z planem Bożym – szkodzi człowiekowi. Stąd Kościół – jak dobra matka – musi jasno nazywać je po imieniu. Postawa tolerancji wobec zła byłaby w istocie obojętnością wobec grzeszących sióstr i braci. Nie miałaby zatem nic wspólnego z miłosierdziem ani z chrześcijańską miłością.

Podsumowując, wyrażamy przekonanie, że katolicy nie powinni brać udziału w kampanii „Przekażmy sobie znak pokoju”, gdyż rozmywa ona jednoznaczne wymagania Ewangelii.

 

Abp Stanisław Gądecki

Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

 

Abp Marek Jędraszewski

Metropolita Łódzki

Zastępca Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski

 

Bp Artur G. Miziński

Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 14.09.2016 r.


ks. pr-a / KAI / Warszawa

Badanie dojrzałości psychoseksualnej przyszłych księży

Badanie poziomu dojrzałości psychoseksualnej kandydatów do kapłaństwa to jedno z zadań wynikających m.in. z Wytycznych Episkopatu Polski odnośnie zapobiegania nadużyciom seksualnym.

Polub nas na Facebooku!

Właśnie tej tematyce poświęcona jest druga edycja szkolenia wychowawców seminaryjnych, jakie w tych dniach odbywa się w Gnieźnie pod patronatem Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. Dziś z jego uczestnikami spotka się Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Jeżeli formatorzy będą mieli większą świadomość tej problematyki, wówczas nie tylko będą potrafili zauważyć i zdiagnozować ewentualne problemy psychoseksualne, ale przede wszystkim będą umieli przygotować swoich podopiecznych do takiej pracy w duszpasterstwie, by środowisko kościelne było zawsze bezpieczne dla dzieci i młodzieży a przyszli kapłani nigdy nie stali się powodem czyjeś krzywdy – podkreśla ks. dr Wojciech Rzeszowski. Organizator szkolenia z ramienia Konferencji Rektorów, do niedawna był przewodniczącym tego gremium, a obecnie jest dyrektorem Centrum Edukacyjno-Formacyjnego w Gnieźnie.

– W przygotowaniu do kapłaństwa nie koncentrujemy się jedynie na temacie celibatu, ale wychowujemy do dojrzałego człowieczeństwa i dojrzałego chrześcijaństwa – zaznacza ks. Rzeszowski. Zwraca uwagę, że dojrzała osobowość to gwarancja dojrzałej posługi w kapłaństwie.

Zwraca na to uwagę także watykański dokument o przygotowaniu do celibatu, gdzie czytamy, że “historia kapłanów, którzy zawiedli jest historią ludzi, którzy zawiedli”. W formacji chodzi więc o to, żeby kształtować dojrzałe osoby, które będą w dojrzały sposób przeżywać swoją wiarę, powołanie i kapłaństwo, tak też będą pracować w duszpasterstwie. A to jest naszym celem – podkreśla długoletni rektor Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie.

W drugiej edycji szkolenia uczestniczy ok. 30 wychowawców seminaryjnych z całej Polski. Biorą w nim udział zarówno rektorzy, jak również ojcowie duchowni i prefekci. Są przedstawiciele seminariów diecezjalnych jak i zakonnych. Diecezjalne – reprezentują seminaria od Tarnowa i Rzeszowa przez Warszawę aż po Koszalin. Najwięcej księży przyjechało z Katowic – szkoli się prawie cały zespół moderatorów Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego wraz z rektorem. Obecni są też przedstawiciele seminariów zakonnych: jezuici, salezjanie, orioniści.

Wychowawcy seminaryjni mają już za sobą dzień wykładów prof. Marii Beisert, która należy do najlepszych w Polsce ekspertów w dziedzinie zaburzeń preferencji seksualnych. Punktem wyjścia bloku wykładów autorki obszernej monografii nt. pedofilii była panorama rozwoju psychoseksualnego człowieka oraz analiza poszczególnych etapów i napotykanych trudności. W dalszej części prelegentka najwięcej uwagi poświęciła pedofilii – zjawisku, psychopatologii, omówiła rodzaje i dynamikę. Wiele uwagi poświęciła osobom sprawcy i ofiary, konsekwencjom oraz terapii tych osób.

Dzisiejsze wykłady dotyczą zagadnień tożsamości płciowej, co wiąże się w praktyce z odkrywaniem siebie jako mężczyzny lub kobiety, wraz z rodzącymi się w tej materii problemami. Ponieważ szkolenie realizowane jest w kontekście formacyjnym dlatego mówiąc o kształtowaniu męskiej tożsamości płciowej mówimy o dynamice powołania do celibatu, o jego dojrzałym przeżywaniu a za ten blok odpowiedzialny jest ks. dr Marek Jarosz, psycholog i formator, rektor WSD w Płocku – opowiada ks. dr Rzeszowski.

Osoby o głębokich problemach związanych z orientacją seksualną nie powinny być przyjmowane do seminarium, stąd wiele pytań dotyczących diagnostyki, sposobu podejścia do problemów, które u niektórych kandydatów mogą się pojawić – o tym w kolejnych wykładach będzie mówiła dr Jolanta Próchniewicz, teolog i psycholog. Poprowadzi też blok zajęć nt. problemów związanych z przeżywaniem autoerotyzmu.

Gościem wychowawców seminaryjnych będzie też psycholog i seksuolog Ewa Kusz, która jako psychoterapeuta ma duże doświadczenie pracy z ofiarami jak i sprawcami nadużyć seksualnych. Jej wykłady zatytułowano: “Środowisko Kościoła a problem nadużyć seksualnych. Problem wykorzystania seksualnego małoletnich przez osobę duchowną”. Prelegentka opowie o konsekwencjach nadużyć popełnionych przez duchownych. Problem ten jest bardzo złożony – zwraca uwagę ks. dr Rzeszowski, bo im bliższa jest więź emocjonalna ze sprawcą, tym większe skutki ponosi ofiara. Gdy sprawcą nadużycia jest kapłan ma to przełożenie nie tylko na życie osobiste w wymiarze emocjonalnym, ale też w wymiarze duchowym.

O tym, jak towarzyszyć w kierownictwie duchowym osobom wykorzystanym seksualnie będzie mówiła psycholog Zofia Rubini. Opowie o specyfice i wyzwaniach oraz trudnościach, jakie może napotkać w takiej relacji kapłan. Ważna jest umiejętność rozmawiania i znajomość tego, co takie osoby mogą przeżywać.

Wychowawcy spotkają się też z Marią Keller – Hamela z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Jej wystąpienie będzie dotyczyło specyfiki kontaktu z dziećmi, które doświadczyły wykorzystania seksualnego. Przybliży księżom sposób reagowania i przeżywania tych dzieci. Ukazując perspektywę ofiary podpowie jak w ramach profilaktyki nadużyć budować system wsparcia, który będzie mądry, skuteczny i bezpieczny.

Szkolenie wychowawców seminaryjnych potrwa do piątku 16 września. Jego organizatorem jest Konferencja Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych wraz z Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum w Krakowie.
awo / Gniezno