video-jav.net

Dziś w całej Polsce modlitwa wynagradzająca za profanacje

W niedzielę 23 czerwca we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce po każdej Mszy św. zostanie odśpiewana suplikacja „Święty Boże, Święty Mocny...”. Decyzją biskupów będzie to ekspiacja za świętokradztwa i profanacje. Poinformował o tym w oświadczeniu z 17 czerwca abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Polub nas na Facebooku!

Dziś w całej Polsce modlitwa wynagradzająca za profanacje
W niedzielę 23 czerwca we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce po każdej Mszy św. zostanie odśpiewana suplikacja „Święty Boże, Święty Mocny...”. Decyzją biskupów będzie to ekspiacja za świętokradztwa i profanacje. Poinformował o tym w oświadczeniu z 17 czerwca abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

„W tradycji chrześcijańskiej sprofanowanym miejscom lub przedmiotom trzeba przywrócić pierwotny charakter sakralny. Dzieje się to poprzez specjalny obrzęd pokutny. Dlatego chciałbym poinformować, że księża biskupi – obecni na 383. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski – wzywają do publicznego przebłagania Boga za popełnione świętokradztwa” – napisał abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w specjalnym oświadczeniu w sprawie aktów nienawiści wobec katolików w Polsce.

„Prosimy, aby po Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w niedzielę 23 czerwca br., we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce, po każdej Mszy Świętej odśpiewać suplikację +Święty Boże, Święty Mocny…+” – czytamy w oświadczeniu.

Do modlitwy ekspiacyjnej, która odbędzie się w niedzielę 23 czerwca br. po każdej Mszy Świętej zachęcali biskupi również podczas uroczystości Bożego Ciała. Kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, nawiązując do śpiewanych podczas procesji suplikacji, mówił: „chcemy w ten sposób przeprosić, przebłagać Pana Boga, za grzechy profanacji Najświętszego Sakramentu, profanacji Mszy Świętej, parodii procesji Bożego Ciała – te wydarzenia miały miejsce na ulicach naszych miast, także naszego”. Podkreślił też, że śpiewając suplikacje, przeprasza się również za grzechy pochodzące z wnętrza Kościoła.

„Jak długo jeszcze będzie trwało przyzwalanie na hejt i na mowę nienawiści?” – pytał abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski. Przypomniał, że podczas tzw. „marszów równości” w imię tolerancji dochodzi do szyderstw z osób wierzących, do bluźnierstw i profanacji, m.in. wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej.

Abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, podkreślił: „Zdecydowane „nie” mówimy nawoływaniu do nienawiści w stosunku do ludzi wierzących, w tym osób duchownych. We Wrocławiu, gdzie kapłan został ugodzony nożem i poważnie raniony, trzeba o tym wyraźnie powiedzieć. Dość już mowy nienawiści i tworzenia atmosfery, która sprzyja atakom na ludzi wierzących”. Abp Kupny dodał, że „pod postacią chleba prawdziwie obecny jest Jezus i dlatego tak bardzo boli nas publiczne znieważanie Eucharystii” i „atak na wszystko to, co dla nas najświętsze”.

Pieśń błagalna „Święty Boże, Święty Mocny” należy do gatunku bardzo uroczystych pieśni zwanych suplikacjami, czyli prośbami. Jest śpiewana w wyjątkowych sytuacjach. W najbliższą niedzielę będzie ona formą wynagrodzenia Bogu za świętokradztwa popełnione ostatnio w Polsce, za akty profanacji miejsc i przedmiotów świętych oraz za przejawy agresji wobec osób duchownych.

BP KEP/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Ks. Michał Łos został pochowany w rodzinnej parafii

Ks. Michał Łos – zmarły po ciężkiej chorobie orionista, który niedawno przyjął święcenia kapłańskie na oddziale onkologicznym w Warszawie został pochowany w Dąbrówkach Breńskich, w swojej rodzinnej parafii. Żegnali go najbliżsi, przyjaciele, mieszkańcy, ludzie z różnych rejonów Polski, licznie zgromadzeni kapłani i siostry zakonne.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Michał Łos został pochowany w rodzinnej parafii
Ks. Michał Łos – zmarły po ciężkiej chorobie orionista, który niedawno przyjął święcenia kapłańskie na oddziale onkologicznym w Warszawie został pochowany w Dąbrówkach Breńskich, w swojej rodzinnej parafii. Żegnali go najbliżsi, przyjaciele, mieszkańcy, ludzie z różnych rejonów Polski, licznie zgromadzeni kapłani i siostry zakonne.

„To wielka strata, Michał bardzo chciał być kapłanem i zrealizował to marzenie. Spoczął w grobowcu kapłańskim obok pierwszego proboszcza ks. Władysława Janusia, budowniczego parafii i kościoła” – powiedział KAI ks. Wojciech Prus, proboszcz w Dąbrówkach Breńskich.

Mszy św. przewodniczył bp Leszek Leszkiewicz, a homilię wygłosił ks. Krzysztof Miś, prowincjał zgromadzenia księży orionistów. W homilii mówił o życiu ks. Michała, jego święceniach, a także o świadectwach ludzi, którzy głęboko przeżywali chorobę, święcenia i śmierć orionisty. „Ksiądz Michał mówił niewiele, ale w tym milczeniu powiedział najwięcej. Jego świadectwo poruszyło ludzi” – dodał kapłan.

Zdaniem prowincjała, choroba ks. Michała, jego przyspieszone święcenia za zgodą papieża to szczególny czas dla zgromadzenia. „Są to dla nas rekolekcje i Bóg ma swój plan. Wielkie dobro z tego wypłynie. Jestem pewny” – podkreśla ks. Krzysztof Miś, prowincjał zgromadzenia księży orionistów.

Z Rzymu na pogrzeb przyleciał ks. Fernando Fornerod, radca generalny Zgromadzenia Księży Orionistów. „Reprezentuję księdza generała, ale jestem tutaj z potrzeby serca. Życie ks. Michała to wielkie świadectwo wiary. Jesteśmy w Rzymie bardzo dotknięci tym, co się stało. Dziękuję Bogu, że mogłem uczestniczyć w szpitalu w ślubach wieczystych ks. Michała. Pierwszy raz w historii naszego zgromadzenia miały miejsce przyspieszone śluby wieczyste i święcenia, które odbyły się za zgodą papieża Franciszka. Sposób odejścia z tego świata ks. Michała jest heroiczny. To szczególne świadectwo” – powiedział KAI ks. Fernando Fornerod.

Na pogrzebie był także dyrektor Biura Gabinetu Prezydenta RP Mieszko Pawlak, który złożył wieniec w imieniu Andrzeja Dudy. Na pogrzeb przybyli ludzie m.in. z Krakowa, Kalisza i z różnych rejonów diecezji tarnowskiej.

Poruszające są świadectwa ludzi w internecie, którzy piszą, że było to święte umieranie. „Osobiście żywię przekonanie, że zmarł w opinii świętości” – napisał Ksawery. „Sługo Boży księże Michale wstawiaj się za nami” – prosi Adam. „To jest wielki znak dla nas, żebyśmy szanowali Kapłanów i doceniali ich. Szanowali Kapłaństwo” – stwierdza Joanna. Na profilu facebookowym księży orionistów takie wpisy są w różnych językach.

„Największy cud, jaki widzieliśmy to oddanie całego życia Panu Bogu, przyjęcie święceń diakonatu i kapłańskich, wbrew wydawałoby się wszystkim okolicznościom, które mówią, że się nie da” – mówi orionista, ks. Adam Gołębiak.

W maju ks. Michał Łos otrzymał w trybie nadzwyczajnym, na szpitalnym łóżku, śluby wieczyste i święcenia kapłańskie. O chorobie nowotworowej dowiedział się niedawno. Marzył, by odprawić Mszę świętą. Po święceniach chorego kapłana odwiedził prezydent Andrzej Duda. Ks. Michał Łos pobłogosławił głowie państwa.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7