video-jav.net

Dziewczynka w tarnowskim Oknie Życia

Ok. godz. 22 wieczorem w klasztorze sióstr józefitek w Tarnowie rozległ się alarm - ktoś zostawił w prowadzonym przez nie Oknie Życia noworodka, dziewczynkę, tuż po porodzie. To czwarte dziecko pozostawione w tym Oknie Życia.

Polub nas na Facebooku!

– Około godziny 22.00 w całym domu rozległ się alarm. Dwie siostry przybiegły do pokoju. Lekarze w ciągu trzech minut przyjechali na miejsce. Dziewczynka nie płakała, była uśmiechnięta, spokojna, widać, że zadbana – mówiła Radiu RDN siostra Zachariasza. Siostry natychmiast zajęły się dzieckiem i powiadomiły pogotowie i policję.

– Dziecko trafiło do szpitala św. Łukasza. Dziewczynka waży 2300 gramów, jej stan jest dobry, wczoraj była lekko wychłodzona – mówi ordynator Oddziału Noworodków w Szpitalu św. Łukasza w Tarnowie, Marta Król. – Dziecko zostało przywiezione w godzinach wieczornych, po godzinie 22.00, w stanie ogólnym dość dobrym. Jedynie budziło zastrzeżenia niewielkie ochłodzenie, które zostało szybko zniwelowane. Był także obniżony poziom glukozy, ale też zostało to wyrównane. Także stan ustabilizował się szybko, dziecko zaczęło ssać, bez żadnych objawów nietolerancji, także można powiedzieć, że czuje się dobrze. Świetnie sobie radzi oddechowo i krążeniowo – informuje ordynator.

Siostry nadały dziewczynce imiona Anna Maria, ponieważ została ona pozostawiona w oknie życia w imieniny Anny.

Biologiczna matka ma teraz sześć tygodni na zmianę swojej decyzji i zgłoszenie się po dziecko. Jeśli tego nie zrobi, dziewczynka trafi do adopcji. Podczas oczekiwania noworodek trafi do rodzinnej pieczy zastępczej i tam będzie czekać na zakończenie procedury. Sąd po tym czasie zarządzi dalszą opieką.

To czwarte dziecko pozostawione w tarnowskim Oknie Życia. Dziś siostry józefitki poinformowały także Ośrodek Adopcyjny w Tarnowie. Zakonnice modlą się w intencji dziecka, jego rodziców biologicznych i adopcyjnych.

ad, RDN/Stacja7

Możliwa beatyfikacja rodziców św. Jana Pawła II?

O możliwości wszczęcia procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego rodziców Karola Wojtyły mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. odpustowej w parafii św. Anny w Wohyniu w diecezji siedleckiej.

Polub nas na Facebooku!

Kard. Dziwisz wspomniał, że docierają do niego zapytania o możliwość rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego rodziców św. Jana Pawła II i jest to sprawa, która leży mu na sercu. Podczas dzisiejszych uroczystości odpustowych w Wohyniu mówił o tym po raz pierwszy.

„Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że duchowa postawa przyszłego papieża i świętego uformowała się w rodzinie, dzięki wierze rodziców. Mogliby i oni stać się przykładem dla współczesnych rodzin i patronami naszych rodzin” – argumentował kard. Dziwisz, mówiąc o ewentualności wszczęcia procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego rodziców papieża.

Wspominając św. Annę i atmosferę domu, w którym wychowywała się i dojrzewała do swej wielkiej roli Maryja, hierarcha podkreślał, że rodzina jest „pierwszym dobrem”, jakie człowiek otrzymuje przychodząc na świat. „Żadna instytucja nie zastąpi rodziny, jej niepowtarzalnej roli w życiu każdego człowieka. Zdrowe rodziny to zdrowy naród. Zdrowe, dobre rodziny, jako najbardziej pierwotne wspólnoty życia i miłości, to fundament każdej większej społeczności” – mówił.

Papieski sekretarz przypomniał, że podczas kanonizacji Jana Pawła II Ojciec Święty Franciszek obdarzył go tytułem papieża rodzin. Stwierdził, że polski papież zasłużył sobie na ten tytuł, bo rodzina była zawsze w centrum jego duszpasterskiej troski, zarówno w Krakowie, jak i podczas pontyfikatu. „Jestem przekonany, że św. Jan Paweł II nadal, z wysoka, chce pomagać i pomaga naszym rodzinom” – dodał krakowski metropolita senior.

Emilia i Karol Wojtyłowie mieli troje dzieci. Najstarszy syn Edmund został lekarzem i zmarł w wieku zaledwie 26 lat, po zarażeniu się szkarlatyną w bielskim szpitalu od chorych, którym spieszył z samarytańską pomocą. Drugie dziecko, córeczka Olga, zmarła wkrótce po porodzie. Młodszy syn, Karol, został wielkim papieżem i świętym Kościoła katolickiego. Matka papieża zmarła, gdy mały Karol miał zaledwie 9 lat. Śmierć ojca nastąpiła w Krakowie, w 1941 roku. Grobowiec rodzinny Wojtyłów i Kaczorowskich znajduje się w wojskowej części Cmentarza Rakowickiego w Krakowie.

KAI/ad