video-jav.net

Czuwanie modlitewne przed pogrzebem o. Jana Góry

W Poznaniu rozpoczynają się dziś uroczystości pożegnalne ojca Jana Góry. Duszpasterz młodzieży i twórca Lednicy zmarł w ubiegły poniedziałek

Polub nas na Facebooku!

Wieczorem w kościele ojców dominikanów zostanie wystawiona trumna z ciałem ojca Góry i rozpocznie się nabożeństwo, przygotowane przez różne duszpasterstwa i ludzi związanych z miejscami, w których dominikanin żył i działał – mówił Bartłomiej Dobrzyński – organizator uroczystości. Przez pierwsze dwie godziny czuwanie będzie prowadzić wspólnota lednicka.

 

Potrwa ono w sumie 8 godzin, do godziny 4. Później kościół zostanie zamknięty, rozpoczną sie w nim przygotowania na przyjazd pielgrzymów, którzy chcą wziąć udział w pogrzebie ojca Góry – dodaje Bartłomiej Dobrzyński.

 

Jutro o 10.30 rozpocznie się msza pogrzebowa. Weźmie w niej udział przewodniczący polskiego Episkopatu abp Stanisław Gądecki. Kazanie wygłosi prowincjał polskich dominikanów – ojciec Paweł Kozacki. Pogrzeb ojca Góry rozpocznie się jutro o 14.30 na Polach Lednickich. Udział zapowiedziało już ponad 5 tysięcy ludzi.


chmiel/mk Radio Merkury/dw/ab

Z KRAJU

Rzeszów: obrońcy życia uniewinnieni

Jacek Kotula i Przemysław Sycz z fundacji Pro – Prawo do Życia nie zniesławili prywatnego szpitala Pro-Familia w Rzeszowie. Tak uznał tamtejszy Sąd Okręgowy po apelacji złożonej przez prawników instytutu Ordo Iuris. Placówka wytoczyła im proces karny za to, że organizowali manifestacje i kampanie informujące, że w szpitalu przeprowadzane są aborcje. Mężczyźni zapowiadają kolejne demonstracje. Najbliższa odbędzie się 30 grudnia.

Polub nas na Facebooku!

Jak informuje Ordo Iuris, sąd uznał, że szpital korzystający ze środków NFZ, które pochodzą z podatków, powinien liczyć się z krytyką dokonywania w nim aborcji, co jest doniosłą kwestią dla toczącej się debaty publicznej. Jacek Kotula i Przemysław Sycz nie dopuścili się zatem zniesławienia szpitala, a ich ostra, czasem wstrząsająca kampania, nie przekroczyła granicy wolności słowa. Uzasadniając wyrok, sąd przywołał również ważne orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 1976 roku oraz z listopada 2015 roku. Obrońcą oskarżonych był adw. Jerzy Kwaśniewski, prezes instytutu Ordo Iuris.

Wyrok przed Sądem Okręgowym jest wynikiem apelacji złożonej po decyzji Sądu Rejonowego w marcu br. Wówczas sąd warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata, ale uznał jednocześnie, że mężczyźni naruszyli dobre imię szpitala. Nakazał im wtedy zapłacenie 8 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Penitencjarnej oraz pokrycie kosztów sądowych.

Teraz sędziowie orzekający w sprawie byli odmiennego zdania. „Sąd stwierdził, że forma naszych pikiet pod szpitalem Pro-Familia nie przekroczyła dopuszczalnych norm krytyki. Ta krytyka była dla szpitala oburzająca, ale dopuszczalna w demokratycznym państwie. Na zakończenie sąd podkreślił, że trzeba znosić poglądy, które się nie podobają” – napisał na swoim profilu na Facebooku Jacek Kotula.

Obaj obrońcy życia nie zamierzają zaprzestać swojej działalności. Już dzisiaj – 28 grudnia we wspomnienie Świętych Młodzianków – ulicami Rzeszowa przejdzie XII Marsz za Życiem. Z kolei na środę 30 grudnia zaplanowano kolejną pikietę antyaborcyjną przed Pro-Familią. Potrwa ona od godz. 10 do 11. „W szpitalu tym nadal dokonuje się aborcji. Przyjdźmy zaprotestować przeciwko tym ohydnym praktykom, które okrywają wstydem nasze miasto. Szpital jest od leczenia a nie od zabijania!” – piszą organizatorzy, czyli podkarpacka komórka fundacji Pro-Prawo do Życia.

W październiku br. Kotula i Sycz przegrali z Pro-Familią proces wytoczony im z powództwa cywilnego w tej samej sprawie. Sąd Apelacyjny uznał jednak, że naruszeniem dobrego imienia placówki było jedynie stwierdzenie, że szpital zabija dzieci. Nakazał im umieszczenie przeprosin w prasie i pokrycie kosztów sądowych.


pab / Rzeszów