Nasze projekty

Centralna procesja przeszła ulicami Warszawy

„Kościół jest potrzebny współczesnemu światu jako głoszący ewangeliczne orędzie miłości, sprawiedliwości i pokoju wszystkim ochrzczonym ludziom” – mówił kard. Kazimierz Nycz w kazaniu w czasie uroczystości Bożego Ciała w Warszawie.

fot. Ordynariat Polowy/facebook.com

Centralna procesja wyruszyła po Mszy świętej w archikatedrze św. Jana i uliczkami Starego Miasta skierowała się w kierunku Placu Piłsudskiego. Na trasie procesji zbudowano cztery ołtarze; wystrój ołtarzy był jednorodny, w kolorach papieskich biało-żółtych z cytatem z Credo: „Wierzę w jeden, święty powszechny i apostolski Kościół”.

Przy ostatnim ołtarzu na Placu Piłsudskiego metropolita warszawski wygłosił kazanie, skoncentrowane wokół słów z wyznania wiary (Credo). Przypomniał, że Kościół jest rzeczywistością Bosko-ludzką, której nie sposób ogarnąć tylko rozumem, dlatego domaga się wiary. Jest Bożym dziełem w świecie, „bardziej Boskim niż ludzkim”, podkreślił kardynał i przypomniał, że zadaniem Kościoła jest głosić naukę Chrystusa światu w „porę i nie w porę”, ostrzegając, że może przyjść nawet „czas, kiedy zdrowej nauki nie ścierpią”.

„Nie ma Kościoła polskiego, lecz jeden i ten sam Kościół powszechny jest w Polsce”

Kardynał zauważył, że Kościół nie jest po to, „by upodobnić się do ducha świata i przyjąć jego reguły”. Kościół jest potrzebny współczesnemu światu jako głoszący ewangeliczne orędzie miłości, sprawiedliwości i pokoju wszystkim ochrzczonym ludziom, ludziom dobrej woli ponad podziałami na narody i języki, ponad podziałami partyjnymi, ponad kontynentami, bo jest jeden i powszechny. Nie narodowy, nawet gdyby się komuś tak wydawało. Nie ma Kościoła polskiego, lecz jeden i ten sam Kościół powszechny jest w Polsce. To pozornie mała różnica w słowach, ale bardzo istotna różnica w treści. Stąd Kościół nie może być zinstrumentalizowany do nawet najsłuszniejszych spraw narodowych. Ani sam się nie może wiązać i zawężać do jednej tylko opcji, po to, aby mógł głosić Ewangelię wszystkim i być dla wszystkich – mówił kard. Nycz.

Reklama

Kardynał przypomniał podstawowe prawdy moralne, które jest zobowiązany głosić Kościół. Będzie więc Kościół głosił Ewangelię małżeństwa, sakramentalnego i nierozerwalnego. Ewangelię rodziny, i nikt mu tego nie może zabronić. Będzie głosił nawet wbrew opiniom, że to nauka przestarzała i niemodna. Będzie głosił Ewangelię życia od poczęcia do naturalnej śmierci, wbrew próbom uczynienia z aborcji i eutanazji prawa człowieka – podkreślił metropolita warszawski.

W przededniu rocznicy rzezi wołyńskiej

Drugim wątkiem poruszonym w homilii był temat przebaczenia. Arcybiskup przypomniał, że jesteśmy w przededniu 80. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej, którą będziemy obchodzić 7 lipca. Nawiązał do sławnego listu biskupów polskich do niemieckich z 1965 roku, który pokazał chrześcijańskie przebaczenie „bez warunków wstępnych”, które wyprzedziło akty pojednania polityczne i historyczne. Biskupi przecierali drogę i płacili za to wysoką cenę, ale było ich na to stać, bo byli bardzo odważni – powiedział kard. Nycz.

W przeddzień rocznicy Wołynia kardynał apelował, „byśmy zdali egzamin jako chrześcijanie i to chrześcijanie po obu stronach, polskiej i ukraińskiej”.

Reklama

„Wierzę w Kościół Chrystusowy i uznaję jego widzialną głowę – papieża w Rzymie”

Na koniec arcybiskup warszawski przywołał jeszcze jedną sprawę wynikającą z apostolskości Kościoła, to jest stosunek do papiestwa. Przypomniał, że wiek XX miał szczęście do papieży, wielu z nich zostało ogłoszonych świętymi i błogosławionymi. Kardynał powiedział: W misję każdego papieża też trzeba wierzyć, w tym sensie, wierzyć i uznać, że w nim działa Duch Święty. To nie kolejny wielki przywódca światowego mocarstwa. A zatem wierzę w Kościół Chrystusowy i uznaję jego widzialną głowę – papieża w Rzymie – zakończył kard. Nycz.

W procesji z figurą Matki Bożej Łaskawej wzięli udział przedstawiciele różnych stowarzyszeń religijnych, grup rzemieślniczych, bractwa historyczne w barwnych strojach, dzieci komunijne oraz rzesze wiernych. Procesji towarzyszyła orkiestra wojskowa i reprezentanci różnych jednostek Wojska Polskiego. Przy każdej stacji wierni oddawali pokłon Najświętszemu Sakramentowi i słuchali uroczyście odśpiewanej Ewangelii. W koncelebrze uczestniczyli biskupi pomocniczy warszawscy: bp Michał Janocha, bp Rafał Markowski, bp Piotr Jarecki, bp senior Tadeusz Pikus oraz biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz.

Na zakończenie procesji wierni zaśpiewali uroczyste „Te Deum”, po czym metropolita warszawski udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem uczestnikom procesji i całej Warszawie. Obchody zakończyła pieśń „Boże, coś Polskę”.

Reklama

KAI, pa/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę